Już za moment „ten” dzień. Walentynki przyszły do Polski stosunkowo niedawno i początkowo budziły duże spory. Dzisiaj nie ma już z tym problemu. W końcu czy może być bardziej „pozytywne” święto od Dnia Zakochanych? W tym pomyśle jest jednak całkiem spora luka: tego dnia singlom i osobom nieszczęśliwie zakochanym może być po prostu smutno. W końcu oni nie mają czego świętować. Czy można temu jakoś zaradzić?

Czytaj też: Swatch Pay: zbliżeniowo zapłacisz już nie tylko smartwatchem

Swatch, zegarkowych producent–buntownik, marka znana z niezwykle kreatywnych i zaskakujących projektów zegarków, postanowiła zadbać o wszystkich, którzy w Walentynki nie będą mieli czego świętować. Efektem jest tegoroczna kolekcja walentynkowa. Przewrotna, tak jak większość kreacji Swatcha. 

Ofertę tworzą cztery zegarki. Dwa z nich – Gent Beating Love i Beating Pink to kolorystyczne i stylistyczne nawiązanie do klimatów lat 70. Dwa pozostałe to z kolei walentynkowe mrugnięcie okiem – zestaw P(e/a)nse-moi, oprócz zegarka, zawiera też plasterki „na złamane serce”. Najbardziej przewrotny jest model Hate to Love – na tarczy umieszczono prowokacyjne hasło bliskie ludziom o złamanym sercu: „I Hate to Love You”. Po zmroku na tarczy widoczne pozostają jednak tylko słowa „I Love You”.