Na liście 100 najważniejszych innowacji 2020 roku magazynu Time znalazł się m.in. Circulose – naturalny, biodegradowalny materiał, pozyskany ze zużytych ubrań. Producentem tego materiału jest szwedzka firmę Renewcell, która współpracuje między innymi z H&M i Levi’s.

To, że w kategorii „styl” , obok wspomnianego materiału Circulose, znalazły się jedynie dwie inne innowacje pokazuje, że problem niesprzedanych lub zużytych ubrań lądujących na wysypiskach lub spalanych, stał się jedną z najważniejszych kwestii stojących przed markami. Widać to również w zaprezentowanych w ostatnich tygodniach kolekcjach na wiosnę 2021 – króluje upcykling.

Nowe ubrania zrobione ze starych: trend świata mody 2021 roku

Upcykling zdominował pokazy m.in. Balenciagi (kolekcja tej marki w 93% procentach została przygotowana z materiałów upcyklowanych lub pozyskanych ze zrównoważonej produkcji), Marni (płaszcze włoskiej marki uszyto korzystając wyłącznie z zalegających materiałów i ubrań z poprzednich kolekcji), JW Andersona czy Miu Miu.

Czytaj też: Te trendy zdominowały świat mody latem 2020 roku

Wcześniej marki takie jak Louis Vuitton czy Gucci sięgnęły do archiwów nie tylko z powodów środowiskowych – również pandemia wymusiła na nich większą skłonność do łączenia nowych i starych kolekcji w jedną, cyrkulacyjną i długofalową narrację.

Jak zauważa Emily Chan z brytyjskiego „Vogue’a”, wielu młodych projektantów, jak Berhany Williams, Emily Adams Bode czy Priya Ahluwalia, buduje dziś  swoją pozycję m.in w oparciu o świadomy upcykling, ale w świecie wielkich marek to wciąż świeży trend.

Cytowana przez „Vogue’a” Gabriela Hearst, która niedawno odebrała nagrodę dla projektantki roku od CFDA, powiedziała, że rozmowy o ponownym wykorzystywaniu niesprzedanych części kolekcji czy ścinków materiałów zaczęły się w 2017 roku. Wcześniej branża luksusowa jak ognia wystrzegała się dyskusji na ten temat.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Pandemia uderzyła w marki nie tylko ograniczając możliwości logistyczne i produkcyjne, a sięganie po stare ubrania nie wynika wyłącznie z uświadomienia sobie przez projektantów ekologicznego zysku wynikającego z upcyklingu.

Jednym z kluczowych źródeł zwrotu ku archiwom są gigantyczne nadwyżki z niesprzedanych kolekcji z 2020 roku. Wg McKinsey & Company ich wartość może sięgać nawet 160 miliardów euro i być dwukrotnie wyższa niż dotychczas, a praktyka polegająca na wyrzucaniu lub spalaniu niesprzedanych kolekcji spotyka się z coraz powszechniejszą krytyką (jak w przypadku Burberry) lub ograniczeniami wprowadzonymi przez rządy – na początku roku spalania i wyrzucania ubrań zakazał rząd we Francji.

Źródło: Vogue.co.uk