Nowa obsesja generacji Z. Powinny ratować zdrowie, stały się symbolem zamożności

Gwiazdy szołbiznesu wypromowały nowy trend, który błyskawicznie przejmują młodzi ludzie na całym świecie. Chodzi o urządzenie, które powinno ratować życie i zdrowie, a tymczasem stało się symbolem zamożności i przynależności do społecznej elity.

Publikacja: 05.04.2024 17:35

Sensorów poziomu glukozy zaczęli używać młodzi ludzie na całym świecie, choć wcale nie są diabetykam

Sensorów poziomu glukozy zaczęli używać młodzi ludzie na całym świecie, choć wcale nie są diabetykami.

Foto: Sweet Life Unsplash

Na fali mody na biohacking i rozmaite metody dbania o własne zdrowie przyszła kolej na nową obsesję, która jest udziałem głównie młodych ludzi. W ostatnim czasie użytkownicy mediów społecznościowych rozpropagowali modę na noszenie sensorów glukozy — nawet jeżeli wcale nie zmagają się oni z cukrzycą ani żadną inną dolegliwością na tym tle.

Sensory poziomu glukozy: skąd wziął się nowy trend?

Mogłoby się wydawać, że dbanie o zdrowie i regularne badania to pozytywne zjawisko. Jednak w ostatnich latach potrzeba kontrolowania własnego zdrowia przybrała niemal obsesyjny charakter, stała się też przyczynkiem do pojawienia się nowych snobizmów.

Czytaj więcej

„Low-luxe”: jest już następca „cichego luksusu”. Na czym polega nowy trend?

Najnowszy dotyczy sensorów poziomu cukru, czyli niewielkich urządzeń, które pozwalają na bieżąco kontrolować poziom glukozy we krwi. Zwykle umieszcza się je na skórze w tylnej części ramienia – aby nie przeszkadzały w normalnym funkcjonowaniu.

Urządzenia te pozwalają kontrolować diabetykom stężenie glukozy we krwi i od lat były dla tych osób powodem kompleksów. W ostatnim czasie jednak ich noszenie stało się modne wśród osób, które nie mają cukrzycy.

Noszenie sensorów znormalizowały modelki i aktorki Laura Sánchez oraz Lila Moss (córka Kate Moss). Obydwie cierpią na cukrzycę i są skazane na noszenie tych urządzeń. Robią to jednak śmiało i bez wstydu, czym zyskały sympatię młodych osób z cukrzycą, a także ich rodziców.

W międzyczasie jednak wśród młodych ludzi glukoza zyskała status „nowego glutenu” — jak to opisał na początku tego roku „Wall Street Journal”. Dziennikarka „WSJ” zwraca uwagę, że do mody na noszenie sensorów przyczyniła się influencerka zdrowotna, dietetyczka Jessie Inchauspé o przydomku Glucose Goddess (ang. Glukozowa Boginii).

Inchauspé opracowała własną metodę kontrolowania poziomu glukozy we krwi, co przyniosło jej niemałą fortunę i miliony obserwatorów. Wśród nich znalazły się tak znane nazwiska jak Gwyneth Paltrow czy Orlando Bloom.

Kiedy jednak Inchauspé spotkała się z krytyką ze strony diabetyków, że promuje używanie sensorów jak kolejnego gadżetu, zmieniła narrację. Dietetyczka radzi teraz zdrowym osobom, aby używały sensorów jedynie od czasu do czasu.

Trend zdążył już jednak rozlać się na media społecznościowe. Ich użytkownicy i użytkowniczki chwalą się swoimi nowymi sensorami — tak jakby były kolejnym luksusowym gadżetem, pozwalającym kontrolować jeszcze jedną funkcję ich organizmu.

Sensor poziomu glukozy: nowy symbol statusu i zamożności

W Stanach Zjednoczonych, w odróżnieniu od Polski, sensory glukozy nie są refundowane i nie obejmuje ich ubezpieczenie zdrowotne. To drogie urządzenia: mogą kosztować nawet kilkaset dolarów.

Wysokie ceny sensorów sprawiły, że zaczęto postrzegać je jako nowy symbol statusu. Opisując całe zjawisko, dziennik „El Pais” zauważa, że zaawansowane metody dbania o zdrowie — na przykład przy pomocy kosztowych urządzeń — stało się przywilejem, a nawet kolejnym hobby wąskiej grupy osób.

Czy moda na noszenie sensorów glukozy przyczyni się do poprawy stanu zdrowia większej liczby ludzi? Trudno powiedzieć. Z pewnością jednak przynosi ona wymierne korzyści produkującym je firmom.

Tak właśnie stało się w przypadku szalonej popularności preparatów Ozempic i Wegovy, których producentem jest duński koncern farmaceutyczny Novo Nordisk. One również zresztą pozwalają kontrolować poziom glukozy w organizmie. Zyski ze sprzedaży tych leków przyniosły tak gigantyczne zyski, że wpłynęły nawet na zwiększenie PKB Danii.

Na fali mody na biohacking i rozmaite metody dbania o własne zdrowie przyszła kolej na nową obsesję, która jest udziałem głównie młodych ludzi. W ostatnim czasie użytkownicy mediów społecznościowych rozpropagowali modę na noszenie sensorów glukozy — nawet jeżeli wcale nie zmagają się oni z cukrzycą ani żadną inną dolegliwością na tym tle.

Sensory poziomu glukozy: skąd wziął się nowy trend?

Pozostało 89% artykułu
Społeczeństwo
Początek końca ery megainfluencerów. Generacja Z przestała im ufać
Społeczeństwo
Badanie: co Europejczycy myślą o milionerach? Polacy wyjątkiem na tle Europy
Społeczeństwo
Koniec ery przyjaźni w pracy? Dlaczego nie chcemy już bliskich relacji w biurze
Społeczeństwo
Kolejna branża odczuła „efekt Ozempicu”. Chce na tym zarobić miliony
Społeczeństwo
„Urlop dla nieszczęśliwych”. Pomysł milionera na toksyczną atmosferę w pracy
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy