Zdaniem niektórych Gucci przekroczyło granicę dobrego smaku. Do sieci trafiły właśnie zdjęcia z kampanii kolekcji Gucci, którą Alessandro Michele, były już dyrektor kreatywny Gucci, przygotował wspólnie z piosenkarzem i aktorem Harrym Stylesem.

Gucci: kontrowersyjna kampania z udziałem Harry'ego Stylesa

„Zabawa tkwi głęboko w sercu” — tak niewinnie brzmi hasło kampanii promującej najnowszą kolekcję „Ha Ha Ha”, kolejną odsłonę współpracy domu mody Gucci z Harrym Stylesem. Dlaczego wzbudziła ona poruszenie?

W sesji zdjęciowej wziął udział Harry Styles, od kilku sezonów jest „twarz” marki Gucci. Artysta ma na sobie t-shirt z pluszowym misiem, a cała sesja utrzymana jest w pastelowej kolorystyce. Największe zdziwienie wzbudził jeden rekwizyt, z którym pozuje Styles — materac, którego niewielkie wymiary sugerują, że jest przeznaczony do łóżeczek dla dzieci.

Co dziecięcy materac robi w kampanii reklamowej marki luksusowej? Zdaniem niektórych może to budzić skojarzenia pedofilskie na co branża reklamowa i modowa, po aferze ze skandaliczną kampanią reklamową Balenciagi, jest teraz szczególnie wyczulona.

Kampanię skrytykowała Alexandra Gucci Zarini, prawnuczka Guccio Gucciego i aktywistka działająca na rzecz praw dzieci. „Dlaczego ktoś postanowił stworzyć »performans« z wykorzystaniem materaca dla niemowlęcia oraz dorosłym mężczyzną? — zapytała Zarini. Dodała też, że dostrzega istnienie pewnej wspólnej ideologii wśród domów mody należących do francuskiego koncernu Kering. Balenciaga i Gucci są jednymi z nich.

Czytaj więcej

Balenciaga o krok od bojkotu. Były przeprosiny, będzie pozew o odszkodowanie

„Gucci powstało jako jedna z najbardziej eleganckich marek produktów najwyższej jakości. Kierunek, który teraz obiera, jest niepokojący. Ochrona dzieci powinna być priorytetem i nie może być obiektem drwin” — oświadczyła za pośrednictwem mediów społecznościowych Alexandra Gucci Zarini.

Kampania reklamowa Gucci: o krok za daleko?

Swoją najnowszą kolekcję marka Gucci określiła jako efekt przyjacielskiej współpracy między Harrym Stylesem a Alessandro Michele. Nieco infantylna i utrzymana w pastelowych barwach, ma być ucieleśnieniem dziecięcych wizji obydwu artystów na temat ich „garderoby marzeń”.

Niestety, owa „wymarzona” kolekcja wzbudziła więcej krytyki niż zachwytów. Gdyby nie listopadowy skandal z Balenciagą w roli głównej, być może mało kto zauważyłby cokolwiek niestosownego w najnowszej sesji zdjęciowej Gucci. Ta ostatnia bowiem w dużo subtelniejszy sposób sugeruje związki ze światem dzieci.

Przypomnijmy, że potężny kryzys wizerunkowy Balenciagi spowodowała szokująca sesja z udziałem kilkuletnich chłopców i dziewczynek. Wśród towarzyszących dzieciom rekwizytów znajdowały się torebki w kształcie misiów ubranych w podartą siatkę i skórzane paski, a także kieliszki i akcesoria kojarzące się z sadomasochizmem. Po fali krytyki kampania znikła z mediów. Podobne reakcje na najnowszą kampanię Gucci świadczą o tym, że obserwatorzy są najwyraźniej znacznie bardziej wyczuleni na wszelkie treści, które choć trochę zbliżają się do granicy, której nie wolno przekraczać.

W odróżnieniu jednak od Balenciagi, problematyczne zdjęcia nie znikły z kanałów Gucci. Być może więc marki potrzebują jeszcze czasu, aby zrezygnowały w swoich kampaniach z jakichkolwiek motywów, które choćby w najmniejszym stopniu kojarzyły się z pedofilią.