Szukaj

5 najciekawszych premier zegarkowych z targów Watches&Wonders

Mamy bardzo nietypowy rok, więc nikogo nie powinno dziwić, że najważniejsze tegoroczne targi zegarkowe miały formę wydarzenia w internecie.

Nie ma jednak w tym zdaniu ani grama kpiny. Tegoroczne targi Watches & Wonders, nie tylko z powodu pandemii i kryzysu, stały się imprezą pionierską. To wydarzenie wyznacza drogę, którą być może podąży branża zegarkowa w kolejnych latach.

Z racji improwizowanego charakteru i formuły skupionej na premierach online, to też wydarzenie o wiele mniej spektakularne i niż tradycyjne targi, jednak wyjątkowych zegarków nie zabrakło, a to najważniejsze. Spośród zaprezentowanych zegarków wybraliśmy kilka najciekawszych nowości.

Piaget Altiplano Ultimate Concept

Piaget nie ustaje w próbach stworzenia najcieńszego zegarka mechanicznego na świecie. Dotychczasowy rekordzista o grubości zaledwie 2mm został zaprezentowany przez tę markę jako koncept na targach SIHH dwa lata temu, w tym roku Szwajcarzy pokazali wersję produkcyjną, która ma trafić do sprzedaży.

Piaget ma bogate tradycje w tworzeniu niezwykle cienkich mechanizmów, ale w tym wypadku konieczne było zastosowanie kilku niezwykłych rozwiązań. Po pierwsze – mechanizm został częściowo wmontowany w kopertę, by oszczędzić miejsce. Po drugie, kopertę modelu Altiplano Ultimate Concept wykonano ze stopu kobaltu, by zapewnić jej sztywność, co przy tak cienkim zegarku miało szczególne znaczenie.

Po trzecie – zabrakło klasycznej koronki. Po czwarte – przykrywające tarczę szkiełko szafirowe ma grubość zaledwie 0,2 milimetra. Całośc robi niesamowite wrażenie, podobnie jak cena, zaczynająca się od 1,75 mln złotych.

Montblanc 1858 Automatic 24H

Vintage’owa kolekcja 1858 nawiązuje do przejętej przez Montblanc w 2006 roku Minervy, marki zasłużonej w świecie zegarkowym. Dlatego zegarki z tej serii wyraźnie nawiązują do stylistyki z lat 20. i 30. ubiegłego wieku.

Czytaj też: 7 najciekawszych premier zegarkowych 2020 roku

Model Automatic 24H to duża rzadkość, bo niewiele firm produkuje obecnie „jednowskazówkowce”. Na tarczy zaznaczono indeksy godzinowe, więc precyzyjny pomiar czasu nie jest możliwy, ale nie to w tym przypadku jest istotne. Wewnątrz koperty częściowo wykonanej z brązu pracuje mechanizm automatyczny z rezerwą chodu wynoszącą 42 godziny. Cena tego zegarka to ok. 12 tys. zł.

Pasha de Cartier

W ostatnich latach Cartier bardzo mocno promował słynny model Santos. Skutecznie, ikoniczny czasomierz o kwadratowej kopercie zyskał sporą popularność.

Teraz słynna francuska marka postanowiła zrobić zwrot w inną stronę i w tym roku proponuje swoim klientom kolejny klasyczny model, Pasha de Cartier. O powrocie do tego modelu, zaprezentowanego po raz pierwszy w 1985 roku, mówiło się od lat.

Cartrier zaprezentował zegarek, który nie odbiega wizualnie od oryginału, jest więc charakterystyczny prostokąt na tarczy, rzucająca się w oczy osłona koronki i mocno zaznaczone „uszy” koperty.

Zegarek ma mechanizm automatyczny kaliber 1847C z 40-godzinną rezerwą chodu, a także współczesne detale, takie jak pasek i bransoleta wykorzystujące system wymiennych ogniw SmartLink. W kolekcji na 2020 rok znalazły się wersje dla kobiet i mężczyzn o średnicy odpowiednio 35 i 41mm. Cena mniejszego to ok. 28 500 złotych, większego – ok. 30 000 zł.

IWC Portugieser Automatic 40

IWC kojarzy się miłośnikom zegarmistrzostwa przede wszystkim z bezkonkurencyjnymi zegarkami lotniczymi. Firma z Schaffhausen ma w ofercie także inne kolekcje, i o nich będzie się w tym roku mówiło najwięcej.

„Portugieser” pozostaje jednym z najpopularniejszych modeli IWC już od ponad 80 lat. Wśród nowych wariantów, zaprezentowanych przez Szwajcarów podczas targów Watches&Wonders, pojawił się między innymi model Portugieser Automatic 40.

Ten zegarek to definicja minimalizmu w stylu IWC. Jest klasyczny, oszczędny w wyrazie i ponadczasowy. Koperta o średnicy 40mm mieści mechanizm automatyczny kaliber 82200 z 60-godzinną rezerwą chodu. Zegarek dostępny będzie w czterech wersjach, najtańsza, z kopertą ze stali szlachetnej, będzie kosztować ok. 30 tys. zł.

Jaeger-LeCoultre Master Control Chronograph Calendar

Do archiwów sięgnięto również w manufakturze Jaeger-LeCoultre. Efekt? Podczas targów Watches&Wonders zaprezentowano nowe zegarki z powołanej do życia w 1992 linii Master Control, tym razem nawiązujące do jeszcze starszej klasyki – czyli modeli Futurematic, PowerMatic i Memovox z lat 50. XX wieku.

Spośród nowych członków rodziny Jaeger-LeCoultre uwagę zwraca nowy chronograf z kalendarzem i wskazaniem faz Księżyca. Mimo tylu komplikacji zegarek zachowuje spójność i klasyczny wygląd. Wewnątrz koperty ze stali szlachetnej o średnicy 40 mm mieści się mechanizm automatyczny kaliber 259 z 65-godzinną rezerwą chodu. Zegarek będzie dostępny w dwóch wersjach – z kopertą ze stali szlachetnej (70 tys. zł) oraz złota (ok 110 tys. zł).

Zamknij
Zamknij