Przyczyną problemu jest hałas w klubach i na koncertach, a także głośne słuchanie muzyki przez słuchawki. To wszystko nadweręża słuch. Zdaniem badaczy w niektórych przypadkach może prowadzić wręcz do utraty słuchu.

Słyszymy coraz gorzej. Przyczyną jest głośna muzyka 

Wielu z nas zakłada słuchawki, nie zastanawiając się, nad tym, jaki jest bezpieczny poziom głośności muzyki. Z kolei wybierając się na koncert czy do klubu, z czasem po prostu przyzwyczajamy się do hałasu i przestaje on nam przeszkadzać. Mało kto zdaje sobie sprawdę z konsekwencji takiego postępowania, tymczasem ryzyko utraty słuchu jest całkiem spore.

Do takich wniosków doszedł międzynarodowy zespół naukowców pod kierownictwem dr Lauren K. Dillard z Uniwersytetu Medycznego Karoliny Północnej. Raport z ich analiz pojawił się niedawno w branżowym czasopiśmie „British Medical Journal Global Health”.

Naukowców interesowało, jak powszechne są niebezpieczne praktyki zbyt głośnego słuchania muzyki. Ich celem było oszacowanie liczby nastolatków i młodych dorosłych z całego świata, których dotyczy ryzyko utraty słuchu wskutek takiego postępowania.

Co mają na myśli badacze, mówiąc o praktykach niebezpiecznych dla słuchu? Chodzi o eksponowanie narządu słuchu na poziom hałasu wyższy niż 80 decybeli przez 40 godzin tygodniowo. Wyróżniono dwie sytuacje: obecność w klubie lub na koncercie z głośną muzyką oraz słuchanie głośno muzyki przez słuchawki.

Czytaj więcej

Każdy 18-latek w Niemczech dostanie od państwa 200 euro. Do wydania na kulturę

Dlaczego akurat 80 decybeli? Uważa się, że to właśnie na tym poziomie hałasu pojawia się ryzyko naruszenia słuchu, włącznie z jego utratą. Zwłaszcza jeżeli na wysokie natężenie hałasu wystawiamy się przez dłuższy czas.

Autorzy raportu przeanalizowali 33 badania z całego świata, z których wnioski opublikowano między rokiem 2000 a 2021. Badania dotyczyły niebezpiecznych form słuchania muzyki wśród młodych mieszkańców różnych krajów w wieku od 12 do 34 lat.

Analizy wykazały, że niebezpieczne sposoby słuchania muzyki to powszechne zjawisko wśród młodych ludzi. Naukowcy szacują, że utrata słuchu wskutek słuchania zbyt głośnej muzyki ze słuchawek dotyczy prawie 24 procent osób w badanym przedziale wiekowym. Z kolei w gronie osób chodzących na koncerty, dyskoteki i inne imprezy z głośną muzyką, słuch stracić może prawie połowa z nich.

W ten sposób oszacowano, że utrata słuchu z powodu ekspozycji na niebezpieczne poziomy hałasu może grozić od 670 milionów do nawet 1,35 miliarda osób na całym świecie.

Jest jest bezpieczny dla uszu poziom hałasu?

Jeżeli jesteśmy w bibliotece, do naszych uszu dociera kojące 25 decybeli. Wychodząc na ulicę zatłoczonego miasta, hałas wzrasta do około 50-60 decybeli. Na dyskotece czy w trakcie koncertu poziom głośności osiąga niebezpieczne sto decybeli, a nawet więcej.

Taki poziom hałasu nie jest rzadkością, jeżeli słuchamy muzyki przez słuchawki. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega, że robiąc to przez zaledwie 15 minut, narażamy nasz słuch na szwank w takim samym stopniu, jak osoba eksponująca w pracy swój słuch na 80 decybeli przez osiem godzin.

WHO szacuje, że na całym świecie żyje 450 milionów osób niesłyszących. Jeżeli nie zadbamy należycie o swój słuch, ta liczba może się podwoić. Autorzy powyższego badania mają nadzieję, że jego wyniki pomogą w propagowaniu bardziej ostrożnego obcowania z ulubioną muzyką.