Starannie dobrany zestaw ubrań i akcesoriów, a jako wisienka na torcie – torebka znanej marki. Tak to wyglądało dotychczas, ale ten model się zmienia. Przemawiają za tym głównie względy ekonomiczne.
Markowe buty: drogie, ale nie tak drogie jak torebka
W obecnych czasach zamożne klientki coraz uważniej analizują ceny dóbr luksusowych, których zakup rozważają. Jak zauważa „Wall Street Journal”, który przyjrzał się temu zjawisku, wpływ na decyzje zakupowe w butikach w coraz większym stopniu ma polityka cenowa wielu marek z górnej półki.
Zdaniem „WSJ” klientki coraz mniej chętnie wydają kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych na markową torebkę. Z cytowanych przez amerykański dziennik danych firmy doradczej Bain & Company wynika, że od 2023 r. wolumen sprzedaży luksusowych torebek spadł o 10 proc., co oznaczało bolesny cios dla znanych marek.
Kobiety, które pragną posiadać przedmiot podkreślających ich status, często wybierają tańszą opcję. Chodzi o buty znanych marek, których ceny są znacznie niższe niż w przypadku torebek.
Czytaj więcej
Mimo że masa różnych ubrań i dodatków jest w zasięgu ręki, ludzie nadal mają problem z ich wyborem. Branżowi eksperci próbują odpowiedzieć na pytan...
Analitycy zauważają, że po kilkuletnim okresie spadków sprzedaży luksusowego obuwia następuje wyraźny wzrost. Autorzy najnowszej edycji wspólnego raportu firmy McKinsey & Company i branżowego portalu Business of Fashion pt. „State of Luxury 2026” przewidują, że buty niebawem staną się nowym, modnym przedmiotem pożądania – głównie ze względu na przystępne ceny, ale też prestiżowy logotyp, który komunikuje niemal to samo co torebka drogiej marki – mam pieniądze i mam też dobry smak. Z perspektywy marek buty będą z kolei nowym kluczowym punktem wyjścia do nawiązania bardziej długofalowej relacji z klientkami.
Luksusowe torebki: coraz bardziej poza zasięgiem
Zjawisko, które opisuje „Wall Street Journal”, stanowi pokłosie stałego wzrostu cen torebek luksusowych marek, które obserwujemy już od szeregu lat. To z kolei wynika ze wzrostu m.in. kosztów pracy i materiałów.
Na fali coraz wyższych cen w butikach, część klientek „aspirujących” coraz częściej rezygnuje z zakupu na rzecz butów – w przypadku Chanel są to często baleriny. Eksperci wskazują, że rośnie też popularność szpilek, klapek, loafersów czy balerin takich marek jak Chloé, Jimmy Choo, Christian Louboutin, Saint Laurent, Phoebe Philo czy The Row. Ich ceny zaczynają się już od kilkuset dolarów, a przeceny oferują jeszcze korzystniejsze okazje.e
Co ciekawe, to zjawisko dotyczy nie tylko aspirujących klientek, ale również tych bogatszych. Branżowi eksperci, z którymi rozmawiali dziennikarze „Wall Street Journal”, zauważają, że zamożne kobiety coraz częściej rezygnują z zakupu markowej torebki – nie dlatego, że nie stać je na taki zakup, ale przede wszystkim dlatego, że te akcesoria nie są warte inwestowania w nie tak wysokich kwot.
Poza tym, obuwie może znacznie skuteczniej dopełnić stylizację niż torebka, jest przy tym bardziej uniwersalne. Designerskie buty stanowią świetny punkt wyjścia do eksperymentowania z modą, a czasem mogą być najbardziej wyrazistym elementem ubioru. Wiele wskazuje na to, że modowy punkt ciężkości ponownie przesuwa się w dół.