Ubrania i akcesoria we wszystkich możliwych fasonach i stylach, a także w przystępnych cenach, nigdy nie były tak łatwo dostępne jak teraz. Wszystkie media, zarówno tradycyjne, jak i społecznościowe, dostarczają gotowych inspiracji do tego, jak stworzyć stylizację na każdą okazję. A jednak okazuje się, że ludzie są kompletnie pogubieni w kwestii budowania własnego stylu.

Nadmiar ubrań i inspiracji staje się problemem

Choć półki i wieszaki sklepów odzieżowych uginają się od sukienek, spodni, bluzek, koszul i innych produktów, coraz częściej z ust konsumentów pada zdanie: „nie mam się w co ubrać”. Z najnowszego raportu marki odzieżowej Asos wynika, że choć konsumenci mają bardzo łatwy dostęp do inspiracji modowych, wielu z nich nadal ma trudności z przełożeniem ich na własne stylizacje.

Czytaj więcej

„Efekt Ozempiku” dosięgnął branżę odzieżową. Marki zmieniają rozmiarówki

Badanie na zlecenie Asosa przeprowadziła firma Attest na reprezentatywnej grupie 1952 mieszkańców Wielkiej Brytanii. Respondentów pytano m.in. o to, czym kierują się przy wyborze ubrań i dodatków. Okazuje się, że konsumenci bardziej stawiają na kreowanie własnego stylu niż na podążanie za bieżącymi trendami – stwierdza to aż 86 proc. badanych. Odwrotną strategię obiera jedynie 28 proc.

Wyniki badania pokazują jednocześnie wyraźny rozdźwięk między dostępnością ubrań i inspiracji a łatwością w podejmowaniu decyzji co do tego, które z nich kupić. Połowa ankietowanych twierdzi, że stworzenie własnego stylu staje się coraz trudniejsze, a 68 proc. – że nawet jeżeli wiedzą, jakiego wyboru dokonać, to nie zawsze mają świadomość, jak nosić daną rzecz.

Media społecznościowe są kluczowym źródłem inspiracji – wskazują na to dwie trzecie konsumentów. Taka sama grupa respondentów zauważa jednocześnie, że platformy te nie dostarczają im wystarczająco dobrych inspiracji i praktycznych porad stylistycznych.

Skoro ubrań i inspiracji jest tak wiele, to dlaczego nie wiemy, w co się ubrać?

Zagadnienie, nad którym pochylili się eksperci z Asosa, jest szalenie istotne z punktu widzenia dobrego samopoczucia na co dzień. Jak zauważają, coraz większa liczba konsumentów postrzega modę przede wszystkim jako sposób na wzmocnienie pewności siebie.

Znakomita większość respondentów – ponad 90 proc. – twierdzi, że jest ona ważniejsza niż modne ubieranie się i że czują się dobrze sami ze sobą, jeżeli mają na sobie odpowiednie ubranie. Podobny odsetek wskazał też, że właściwy ubiór pomaga wywrzeć pozytywne pierwsze wrażenie na innych osobach. Jednocześnie aż 69 proc. badanych przyznaje, że kupowanie ubrań bywa przytłaczające. Nieco mniej, bo 64 proc. twierdzi z kolei, że firmy odzieżowe oferują mnóstwo ubrań, ale nie podpowiadają, jak je stylizować.

Czytaj więcej

Słynna para projektantów rozstaje się z Uniqlo. Stali za globalnym sukcesem

Efekt? Mnóstwo nietrafionych zakupów. Aż 45 proc. respondentów kupiło rzecz, nie wiedząc, jak ją nosić, podczas gdy prawie 40 proc. ma ubrania, które zakłada bardzo rzadko, bo ma problem z ich stylizacją. Ponad połowa badanych (55 proc.) przyznaje, że poratowała się w tej sytuacji kupieniem dodatków, aby ubiór „jakoś” wyglądał.

Jakie jest rozwiązanie tego problemu? Wskazali je sami badani. Zdaniem prawie połowy (46 proc.) pomocne byłyby wskazówki ze strony marek odzieżowych, jak dopasować nową rzecz do tego, co już mają w szafie. Jeszcze więcej respondentów, bo 53 proc., twierdzi, że w podejmowaniu lepszych decyzji zakupowych pomogłyby im sugestie gotowych stylizacji, zaś 37 proc. oczekuje od marek redukcji produktów w ofercie.