Po paru latach pewnego poluzowania modowych konwenansów w kwestii tego, jak ubierać się do pracy, wygląda na to, że ponownie zatęskniłyśmy za wyrafinowanym krawiectwem i ponadczasową elegancją. Styl athleisure i tak zwana moda dopaminowa stopniowo ustępują białym koszulom, krawatom, eleganckim garsonkom i garniturom – przynajmniej w jesiennych kolekcjach czołowych domów mody.
Być jak Melanie Griffith z filmu „Pracująca dziewczyna”. Power dressing powraca
Czas przeprosić się z garniturowymi kompletami, które na dobre kilka lat odłożyłyśmy na dno szafy, myśląc, że w dobie pracy hybrydowej już nigdy się nam nie przydadzą. Trendy na jesień 2023 zdominowały klasyczne fasony, które wysyłają nam jednoznaczny komunikat: kilkuletnia modowa impreza właśnie dobiegła końca. Oto kilka dowodów, które można znaleźć w jesiennych kolekcjach.
Czytaj więcej
„Le Gavroche” to jedna z najsłynniejszych restauracji na świecie. Jej obecny właściciel, 63-letni...
Po pierwsze, rok 2023 z pewnością jest rokiem powrotu klasycznego połączenia białej koszuli i czarnego krawatu, zarówno w stylizacjach kobiecych, jak i męskich. W kolekcji Valentino znalazła się garść świeżych pomysłów na stylizację tego duetu: z szortami, minispódniczkami, długimi spodniami na kant i sukienkami – zarówno czarnymi, jak i połyskującymi cekinami, a nawet ozdobionymi piórami.
Po drugie, wracają najlepsze tradycje power dressingu rodem z lat 80. i 90., które pojawiły się na przykład w kolekcji domu mody Saint Laurent. Zdominowała ją seria marynarek z szerokimi, wręcz przeskalowanymi ramionami, które zestawiono z ołówkowymi spódnicami i jedwabnymi bluzkami. Eleganckie, czarne, podkreślające talię garsonki proponuje też dom mody Versace.