Na fali coraz większej popularności zrównoważonego kupowania ubrań i dodatków hiszpańska sieciówka Mango stworzyła markę Alter Made – swoją odpowiedź na zwrot w stronę ekologii i zrównoważonej produkcji w branży mody. Jak się okazuje, nowa marka nie spotkała się z takim zainteresowaniem, jakiego oczekiwali szefowie Mango. Niemal dokładnie po roku zdecydowano się na zamknięcie Alter Made.

Mango zamyka markę Alter Made

Funkcjonujące od prawie czterech dekad przedsiębiorstwo odzieżowe Mango z siedzibą w Barcelonie stworzyło osobna, niezależną markę Alter Made dokładnie rok temu – we wrześniu 2022 roku. Pierwsza kolekcja trafiła do sprzedaży miesiąc później.

Kolekcja zawierała 120 modeli, które wytworzono z surowców posiadających ekologiczne certyfikaty. Projekty ubrań marki Alter Made od początku były minimalistyczne i ponadczasowe, a ich trwałość – obliczona na lata. Aby uniknąć nadprodukcji, asortyment Alter Made jest stosunkowo niewielki.

Oczywiście wszystko to pociąga za sobą wyższe ceny. Blezer z najnowszej kolekcji kosztuje 150 euro. Za marynistyczną bluzkę z długim rękawem trzeba zapłacić 39 euro, z kolei za klasyczne spodnie z zakładkami – 115 euro. To znacznie więcej, niż analogiczne produkty marki Mango.

Czytaj więcej

Styl z „second handu”. Czerń znowu modna – pod warunkiem, że jest mocno sprana

Dzięki wizerunkowi marki zrównoważonej, a także wysokiej jakości materiałom w ciągu pierwszych trzech lat swojego istnienia Alter Made miało zarobić 25 milionów euro. Wystarczył niecały rok funkcjonowania marki na rynku, aby stało się jasne, że model okazał się nietrafiony, o czym na podstawie komunikacji z przedstawicielami Mango informuje hiszpański branżowy serwis „Modaes”.

Niemniej, ostatni rok Mango może zapisać na plus. Dochody przedsiębiorstwa w pierwszej połowie 2022 roku wzrosły o 25 procent w stosunku do tego samego okresu w roku poprzedzającym i osiągnęły ponad 1,2 miliarda euro. To nawet więcej niż w 2019 roku, czyli tuż przed pandemią.

Mango, jeden z największych hiszpańskich producentów i dystrybutorów odzieży, ma sklepy w ponad stu krajach na świecie. Firmę, założoną w 1984 roku w Barcelonie, kontroluje hiszpański przedsiębiorca Isak Andic wraz z bratem, Nahmanem Andiciem.

Alter Made: „laboratorium zrównoważonej mody” przestaje istnieć

Likwidacja Alter Made jest całkowita – marka po prostu przestanie istnieć, znikną ubrania sygnowane logiem Alter Made. To nieco inna strategia, niż ta, którą około rok temu przyjął Inditex. Hiszpański gigant jest właścicielem między innymi Zary, Massimo Dutti i Uterqüe – swojej najbardziej luksusowej marki, która nie przynosiła wystarczających dochodów, aby utrzymać sieć butików.

Zamykając sklepy Uterqüe, szefostwo Inditeksu zdecydowało się jednak nie likwidować marki jako takiej. Zamiast tego, asortyment Uterqüe przeniesiono do sklepów Massimo Dutti.

Czytaj więcej

Właściciel Zary zamyka sklepy najbardziej luksusowej marki, także w Polsce

Inditex nadal jednak próbuje działać na rynku ubrań z wyższej półki, przede wszystkim w ramach swojej najpopularniejszej marki Zara. W ciągu ostatniego roku powstawały kapsułowe kolekcje, na przykład Zara Atelier czy kolekcja stworzona we współpracy z domem mody Narciso Rodriguez.

Swoich sił Inditex próbuje również na rynku mody zrównoważonej, chcąc nadążyć za zwrotem branży mody w kierunku ekologii, a także aby nieco ocieplić swój wizerunek odzieżowego giganta z segmentu fast fashion. Ostatnio powstała na przykład kolekcja butów i akcesoriów ze skóry, którą wytworzono na bazie liści ananasa.

Doświadczenie pokazuje, że sieciówki mają nieco pod górkę, jeżeli chodzi o wprowadzanie linii wpisujących się w modę zrównoważoną, podobnie jak w przypadku asortymentu premium. Jak widać, radzą sobie z tym na różny sposób.

A Mango? Nadal będzie kontynuować produkcję swoich wyrobów premium, tyle że w ramach wewnętrznej linii „Selection”, w której można znaleźć między innym płaszcze z wełny i skóry, swetry z kaszmiru czy jedwabne bluzki.