To najbardziej wyraziste modowe zjawisko tego sezonu. Monochromatyczną kolekcję i marcowy pokaz Valentino na sezon jesień-zima 2022 zmąciła tylko czerń, przewijająca się w niektórych projektach. Kolor, który nazwano „Pink PP”, robi właśnie światową furorę.

Tej wiosny wolimy róż. Mocny róż

Dziś nikt już nie pamięta o pastelowym „millenialskim różu”, a jeżeli wszechobecny dotąd w modzie i sztuce użytkowej odcień fioletu o nazwie „Very Peri” może mieć jakiegoś rywala, to z pewnością jest to „PP Pink”. Firma Pantone ogłosiła „Very Peri” kolorem roku 2022. Jednak już po kilku miesiącach Pierpaolo Piccioli, dyrektor kreatywny domu mody Valentino, przy pomocy jednej kolekcji o nazwie „Valentino Pink PP Collection” zdetronizował stonowany odcień fioletu.

„Pink PP” to kolejny odcień w palecie Pantone, który powstał we współpracy z Picciolim (stąd inicjały projektanta w nazwie koloru). Wcześniej, w 2007 roku, za sprawą Valentino Garavaniego, założyciela domu mody Valentino, do palety Pantone’a trafił głęboki, nasycony odcień czerwieni.

Róż bardzo często przewijał się w kolekcjach Piccioliego, jednak nigdy nie zdominował całej kolekcji. Stało się to dopiero w najnowszej kolekcję Valentino, którą definiują tylko dwa kolory: „PP Pink” i głęboka czerń.

Czytaj więcej

Pierpaolo Piccioli: prawdziwy poeta mody. To on uratował dom mody Valentino

Prezentując kolekcję 6 marca w Paryżu, Piccioli pokazał, jak stylowo nosić ten nie biorący żadnych jeńców odcień różu. Projektant zaproponował mocne różowe total looki, a wyjątek od tej reguły stanowiło kilka czarnych kreacji.

Różowe stylizacje były rozmaite: nie zabrakło cekinowych sukienek mini, swetrów, kombinezonów, oversize’owych garniturów, płaszczy i powłóczystych wieczorowych sukni, a także tego, co wykańcza stylizacje: rajstop, rękawiczek, butów i torebek. Ubrani od stóp do głów na różowo modele i modelki prezentowali zarówno kreacje na wielkie wyjścia, jak i codzienne połączenia.

„Valentino Pink” – znak rozpoznawczy Pierpaola Piccioliego

Na oficjalnej stronie Valentino czytamy, że monochromatyczna kolekcja stanowiła próbę „zrobienia wiele przy minimum środków, zmaksymalizowania możliwości ekspresji przy pozornym braku możliwości” a także „podkreślenia indywidualizmu poprzez uchwycenie emocji i uczuć”. Ów emocjonalny charakter kolekcji podkreślił motyw przewodni z filmu „Spragnieni miłości” Wong Kar Waia, który rozbrzmiewał w tle marcowego pokazu.

Autopromocja
TYLKO U NAS

Ambasador Chin w Polsce Sun Linjiang o nowej ofercie współpracy Pekinu z Warszawą

CZYTAJ

I rzeczywiście, obok tych stylizacji nie można przejść obojętnie. Mając na sobie choć jedną rzecz w kolorze „Pink PP”, od razu czuje się przypływ pozytywnej energii. Odważny eksperyment Piccioliego okazał się być przepisem na komercyjny sukces.

Wydźwięk tej bomby, którą na świat mody zrzucił projektant, był taki, że nikt nie czekał do jesieni, aby dopiero wtedy pokazać się w różowych kreacjach. Niedługo po pokazie na czerwonych dywanach można było zobaczyć szereg celebrytek i celebrytów ubranych od stóp do głów na różowo.

W różowych projektach Valentino wystąpiły takie gwiazdy jak Anne Hathaway, Gillian Anderson, Glenn Close, Naomi Campbell, Ariana Grande czy Gigi Hadid. Mocny róż w swoich kolekcjach zaadaptowały też inne dom mody, jak Alexander McQueen, Vercace czy Dior, a także wiele innych marek.

Modowe trendy już od kilku sezonów krążą wokół mocnych barw i wydaje się, że Piccioli wyprowadził tę tendencję do sześcianu. Kolekcja Valentino świadczy też o tym, że tak zwana moda dopaminowa znajduje się w pełnym rozkwicie.