Karuzela stanowisk: czemu domy mody tak często zmieniają dyrektorów kreatywnych?

Branża mody nigdy nie gwarantowała stabilnego zatrudnienia, ale w ostatnich latach rotacja na ważnych stanowiskach wyraźnie przyspieszyła. Dlaczego dyrektorzy kreatywni rozstają się z markami, które zawdzięczają im wielkie sukcesy?

Publikacja: 22.02.2022 13:46

Daniel Lee: włoska marka Bottega Veneta zawdzięcza mu globalną popularność i sukcesy.

Daniel Lee: włoska marka Bottega Veneta zawdzięcza mu globalną popularność i sukcesy.

Foto: Tommy Ton, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Mają wpływ na to, jak się ubieramy i co mamy w szafach. Decydują o tym, jakie kolory i dodatki nam się podobają. Kreują i wyznaczają trendy. Dyrektorzy kreatywni słynnych marek modowych wpływają na naszą rzeczywistość. Ich kreatywności domy mody zawdzięczają ogromne dochody i globalną ekspansję.   

Jednak ostatnie roszady na stanowiskach dyrektorów kreatywnych pokazują, że w modzie nic nie jest stałe, a zmiana stała się niezbędnym elementem pobudzającym kreatywność. Czasy Karla Lagerfelda, który w Chanel spędził ponad 30 lat, wydają się niesamowicie odległe dzisiaj, gdy sztuką jest przetrwać na stanowisku dyrektora kreatywnego wielkiej marki więcej niż parę lat.

Zmiany na stanowiskach dyrektorów kreatywnych

Czas wielkich kreatorów mody minął. Nietrudno zauważyć, że „termin przydatności” dyrektora kreatywnego wynosi dzisiaj  nie kilkanaście, ale w najlepszym przypadku zaledwie kilka lat.

Ostatnio głośnym odejściem było ogłoszenie w listopadzie 2021 roku, że włoski dom mody Bottega Veneta opuści Daniel Lee. To właśnie ten 36-letni Anglik odpowiada za niezwykły komercyjny sukces koloru „Bottega Green”, za błyskawiczne unowocześnienie wizerunku marki, a także za wiele projektów, które łączą krawieckie tradycje Bottegi z nowoczesnym podejściem, niezbędnym w czasach internetu. Nawet po odejściu Daniela Lee, jego pomysły wciąż przynoszą marce ogromne dochody.

Czytaj więcej

Bottega Veneta: ta marka to fenomen rynku mody

Następcą Daniela Lee został jego dotychczasowy współpracownik, Matthieu Blazy,  więc nie wygląda na to, żeby włoską markę czekała rewolucja, ale krótki związek Daniela Lee z Bottegą jest zastanawiający. 

Szybkie zmiany w świecie mody nie powinny jednak już zaskakiwać. Rok wcześniej na stanowisko dyrektora kreatywnego Givenchy powołano Matthew M. Williamsa. W tym samym roku Gabriela Hearst została dyrektorką kreatywną Chloé. Ich poprzednicy nie zagrzali długo miejsca, w obu przypadkach zajmowali stanowiska dyrektorów kreatywnych ledwie kilka lat.

Inny znany dom mody, Lanvin, w 2015 roku rozstał się z Alberem Elbazem i przez cztery lata bezskutecznie szukał odpowiedniej osoby na stanowisko dyrektora kreatywnego, powierzając je w końcu młodemu projektantowi Bruno Sialellemu, który mając zaledwie 31 lat, w 2019 roku objął tę funkcję w Lanvin.

Warto przypomnieć też przypadek jednej z ikon świata mody, Rafa Simonsa, który w 2016 roku, po rezygnacji z pracy w Diorze, został zatrudniony przez Calvina Kleina, ale ledwie po dwóch latach współpracę zakończono. 

Moda nie znosi zastoju i przewidywalności

Skończyła się epoka trendów, które były w stanie utrzymywać się przez parę lat. Moda stale przyspiesza, dlatego coraz trudniej cokolwiek kreować, marki modowe częściej starają się interpretować i kanalizować tworzące się oddolnie trendy. Dlatego  potrzebują regularnego dopływu „świeżej krwi”.

Mało co działa na markę tak ożywczo jak zatrudnienie nowego, utalentowanego dyrektora kreatywnego. Dzięki takiemu transferowi jest szansa na zwrócenie uwagi mediów społecznościowych, a to tam bije dzisiaj puls świata mody. Dyrektorzy kreatywni są dzisiaj nie tylko osobami mającymi wpływ na kolejne kolekcje. To także, a może przede wszystkim, marketingowcy, PR-owcy, ambasadorzy marek, którym szefują.

Czytaj więcej

Ekscentryczny prezes–filozof: kim jest Brunello Cucinelli?

Czy częste zmiany w świecie mody są dobre? Z pewnością dają możliwość wyłapywania i promowania młodych talentów. Inaczej, niż na przykład w Formule 1, gdzie przez lata rotacja kierowców była minimalna, w świecie mody młodzi ludzie z wizją mogą liczyć na to, że dostaną szansę. Bo tego właśnie potrzebuje moda – wizji, świeżości i kreatywności.

Na tym tle Demna Gvasalia, świętujący swój szósty rok u sterów domu mody Balenciaga, może myśleć o sobie jako o nestorze. Przez te lata słynna marka, przeżywająca jednak gorszy okres, dzięki pomysłom Gruzina została katapultowana w sam środek modowego tygla, skupiając uwagę social mediów i celebrytów, zaskakując niezwykle odważnymi projektami. Co ważne – popularność marki przełożyła się na wyniki sprzedaży. Demna Gvasalia nieustannie eksperymentuje i zaskakuje, jego styl to raczej ciągłe zmiany i poszukiwania niż określona wrażliwość. Jednak nawet jego innowacyjne podejście ma jakiś „termin przydatności”, który po prostu jeszcze nie nadszedł.

Mają wpływ na to, jak się ubieramy i co mamy w szafach. Decydują o tym, jakie kolory i dodatki nam się podobają. Kreują i wyznaczają trendy. Dyrektorzy kreatywni słynnych marek modowych wpływają na naszą rzeczywistość. Ich kreatywności domy mody zawdzięczają ogromne dochody i globalną ekspansję.   

Jednak ostatnie roszady na stanowiskach dyrektorów kreatywnych pokazują, że w modzie nic nie jest stałe, a zmiana stała się niezbędnym elementem pobudzającym kreatywność. Czasy Karla Lagerfelda, który w Chanel spędził ponad 30 lat, wydają się niesamowicie odległe dzisiaj, gdy sztuką jest przetrwać na stanowisku dyrektora kreatywnego wielkiej marki więcej niż parę lat.

Pozostało 86% artykułu
Moda
Marki luksusowe tracą cierpliwość do Rosji. „Po co utrzymywać puste butiki?”
Moda
Rekordowy wzrost rynku odzieży używanej. To nie tylko kwestia niższych cen
Moda
Nadchodzi „Fashion-tainment”. Wielka moda staje się luksusem dla wszystkich
Moda
Wraca trend, który wypromowało pierwsze pokolenie influencerek. „Styl szafiarek”
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Moda
Dom mody Valentino znalazł się na krawędzi. Co dalej ze słynną marką?