Trudno uwierzyć, że Santiago Calatrava, jeden z najsłynniejszych architektów na świecie, zaprojektował most dla pieszych, po którym z trudem da się chodzić. Jeszcze trudniej uwierzyć w to, że dopiero po kilkunastu latach protestów mieszkańców – i wielu wypadkach – władze postanowiły zmienić projekt mostu.

Ponte della Constituzione: miało być pięknie, jest problem

Wenecki Ponte della Costituzione, czyli Most Konstytucji, to nowoczesna przeprawa nad Canale Grande w pobliżu dworca kolejowego i parku Giardini Papadopoli w Wenecji. Most ma formę łuku, umiejscowiono go tam, gdzie Canale Grande skręca w w kierunku Laguny Weneckiej.

Czytaj więcej

Bywali tu Casanova i Warhol. 300-letnia kawiarnia zniknie?

Lekki i minimalistyczny obiekt projektu biura architektonicznego Santiago Calatravy miał stanowić wyraz aspiracji Wenecji do bycia nowoczesnym miastem, śmiało patrzącym w przyszłość. Jednak od początku istnienia przeprawy pojawił się problem:  szklana powierzchnia mostu okazała się niebezpiecznie śliska. Sprawie przyjrzał się niedawno „New York Times”.

Jak przez 14 lat użytkowania ludzie radzili sobie przy przechodzeniu z jednego brzegu Canale Grande na drugi? Jedni starają się chodzić środkiem mostu, gdzie znajduje się wąski pas wykonany z kamienia. Inni próbują trzymać się balustrady, by asekurować się w razie upadku.

Zdaniem jednego z rozmówców dziennikarki „New York Timesa”, 71-letniego wenecjanina, konstrukcji projektu biura Santiago Calatravy nie można nazwać mostem. Według niego przeprawę lepiej opisuje słowo „pułapka”. „Wenecjanin nigdy nie zbudowałby czegoś tak nonsensownego” – skwitowała most inna mieszkanka Wenecji.

Zairon, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Most Konstytucji zaprojektował słynny hiszpański architekt Santiago Calatrava, którego znakiem rozpoznawczym są opływowe, pełne lekkości konstrukcje. Na swoim koncie ma wiele bardzo charakterystycznych obiektów, na przykład pawilon Zjednoczonych Emiratów Arabskich na Expo 2020 w Dubaju, World Trade Center Transportation Hub w Nowym Jorku czy budynek winiarni Bodegas Ysios w Hiszpanii.

Ponte della Costituzione – piękny i niebezpieczny

Wydaje się jednak, że mosty piesze nie są mocną stroną hiszpańskiego biura architektonicznego. Identyczne problemy, co wenecjanie, mieli chociażby użytkownicy zbudowanego w Bilbao mostu, którego szklaną nawierzchnię, po wielu skargach mieszkańców, pokryto warstwą antypoślizgowej gumy.

Most Konstytucji w Wenecji był ogromną inwestycją – miasto wydało na niego 11 milionów euro. Niestety, pomimo niezwykle estetycznej formy, most okazał się nieudanym projektem biura Calatravy. Miał stanowić znakomity punkt widokowy z panoramą miasta ale turyści, zamiast podziwiać Canale Grande, przeważnie patrzyli pod nogi, aby się nie wywrócić.

Przez wiele lat mieszkańcy apelowali, aby rozwiązać problem śliskiego mostu, składno nawet pozwy do sądu, zarówno przeciwko miastu, jak i przeciw biuru Santiago Calatravy. Władze Wenecji starały się reagować na protesty, jednak pokrywanie szklanej nawierzchni mostu żywicą czy mocowanie mat antypoślizgowych tylko w niewielkim stopniu rozwiązywało problem.

W końcu zdecydowano się na większą interwencję w obiekt, która – jak mają nadzieję wszyscy zainteresowani – być może tym razem podniesie poziom bezpieczeństwa mostu. Teraz jego nawierzchnia ma otrzymać solidne, lecz z pewnością mniej estetyczne pokrycie z trachitu.

Projekt remontu mostu oczekuje jeszcze na zielone światło ze strony miejskiego departamentu architektury. W przypadku pozytywnego zaopiniowania rekonstrukcja mostu będzie kosztowała pół miliona euro.