Jak pisze portal ofeminin.pl, w 1887 r. dziadkowie Margaret kupili trzyizbową chatę położoną na wzgórzu. Kobieta urodziła się w niej w 1942 r. i spędziła tam całe życie. Jej codzienność znacznie różni się od rytmu dnia współczesnych ludzi. Każdego ranka schodzi przez pole do studni po wodę, natomiast do ogrzewania domu i przygotowywania posiłków wykorzystuje otwarty ogień rozpalany pod dużym kominem.
Czytaj więcej
Budowa miednicy neandertalczyków może pomóc wyjaśnić, dlaczego współcześni mężczyźni i kobiety poruszają się nieco inaczej. Naukowcy porównali preh...
Kobieta żyje według zasad przekazywanych z pokolenia na pokolenie
Na szczególną uwagę zasługuje budynek, w którym mieszka kobieta. Jest on objęty ochroną konserwatorską i ma ponad 200 lat. Jego ściany wykonano z łupków i gliny, a wnętrze tynkowano tradycyjną mieszanką krowiego łajna, świńskiej krwi i wapna. Dach pokrywa słoma żytnia.
Codzienność Margaret wymaga znacznie więcej pracy niż życie w nowoczesnym domu. Gotuje i piecze nad ogniem, korzystając z żeliwnych garnków. Mięso kupuje na bieżąco, ponieważ nie ma lodówki, a masło przechowuje zawinięte w liść kapusty. Korzysta przy tym z naczyń, które były od pokoleń używane przez jej rodzinę. Poza tym Margaret regularnie bieli ściany domu, a deszczówkę zbiera do wiader i wykorzystuje m.in. do podlewania roślin.
Dzień Irlandki zaczyna się około godz. 5.30. Obiad je jeszcze przed południem, a wieczorem korzysta z lamp naftowych i świec z wosku pszczelego. Jej dzień kończy się po godz. 18, gdy kładzie się spać. Choć w domu nie ma instalacji elektrycznej, Margaret ma telefon komórkowy zasilany za pomocą ładowarki solarnej oraz solarną latarkę.
Czytaj więcej
Ponad 25 lat temu, mimo ukończenia renomowanego Oxfordu, Ema Orbach porzuciła perspektywę kariery i życia w mieście. Dziś mieszka w zachodniej Wali...
„Ten rodzaj życia daje mi tożsamość”
Jak opowiadała w rozmowie z „The Irish Times”, kobieta nigdy nie widziała potrzeby zmieniania tego sposobu życia. Gallagher nie zamierza się wyprowadzać ani zmieniać swoich przyzwyczajeń, dopóki pozwolą jej na to zdrowie i siły. Podkreśla, że sposób, w jaki człowiek żyje, kształtuje go. Przyznała również, że ten rodzaj życia daje jej tożsamość.
Kobieta od lat angażuje się w życie lokalnej społeczności. Pełniła m.in. funkcję sędziny pokoju, a za swoją działalność społeczną otrzymała z rąk królowej Elżbiety II i księcia Karola Order Imperium Brytyjskiego.