Bordeaux to region we Francji bez którego nie sposób w ogóle mówić o winiarstwie. To tam powstają najsłynniejsze, najbardziej cenione – i najdroższe – czerwone wina na świecie. Taka marka ma swoją wartość dlatego w regionie obowiązują systemy oceny win i kwalifikowania ich do odpowiednich kategorii w oparciu o ich jakość. 

Czytaj więcej

W Wiedniu obecnie działa kilkuset producentów wina.
700 hektarów winnic w mieście: Wiedeń to światowa potęga w produkcji win

Region Bordeaux podzielony jest na mniejsze obszary, wśród których najsławniejsze są Pomerol, Medoc czy Saint Emilion. Właśnie tego ostatniego dotyczy skandal, który przetacza się przez francuskie winiarstwo i obnaża nieuczciwe praktyki stosowane przez niektórych winiarzy.

W St Emilion obowiązuje system klasyfikacji win, rewidowany co 10 lat przez INAO, urząd centralny odpowiedzialny za nadzór nad produktami rolnymi objętymi systemem ochrony produktów rolnych w UE. Dwaj winiarze zaangażowani w nadzór nad systemem klasyfikacji win z Saint Emilion zostali oskarżeni o nieuczciwe praktyki przy ustalaniu listy produktów objętych klasyfikacją Grand Cru Classe oznaczającą wina najwyższej jakości. Znalezienie się na tej liście przekłada się na wymierne korzyści - wina z klasyfikacją Grand Cru Classe są znacząco droższe od win z regionu, które takiego oznaczenia nie mają.

Jeśli sąd uzna ich winę, Hubert de Bouard, właściciel Chateau Angelus, oraz Philippe Casteja, właściciel Chateau Trotte Vieille, mogą zostać skazani nawet na pięć lat więzienia, a także na grzywnę w wysokości nawet 500 tysięcy euro. 

Temat stał się głośny, gdy trzech producentów z regionu postanowiło zaprotestować przeciw nieuczciwemu, ich zdaniem, systemowi. Teraz de Bouard i Casteja odpierają zarzuty, że w nieuczciwy sposób wpływali na to, by produkowane przez nich wina utrzymywały klasyfikację Grand Cru Classe, a także, że wpływali na to, by tę klasyfikację otrzymywały produkty winnic, w których byli zatrudniani jako konsultanci.

„Obecny system sprzedaje marki winiarskie, a nie wino” – uważa adwokat powodów, Eric Morain. „Będziemy przed sądem mówić o tym, że obecny system klasyfkacji ukrywa przed kosumentami, iż walory smakowe wina jedynie w 30 procentach wpływają na końcową ocenę wina. Reszta to sława winnicy i inne czynniki” – dodaje Morain w rozmowie z dziennikiem „Daily Telegraph”. 

Źródło: Daily Telegraph