Obecnie spokojne wina z Szampanii stanowią niecały 1% produkcji win w tym regionie. Ta liczba będzie jednak rosnąć. Powodem są zmiany klimatyczne, które stanowią wyzwanie dla regionu, podobnie jak dla całego świata, ale też otwierają przed winiarzami z Szampanii nowe możliwości.

Wina z Szampanii bez bąbelków?

Wina spokojne mają w Szampanii znacznie dłuższą historię niż musujące. Te ostatnie zaczęto produkować dopiero w XVII wieku, zaś nazwę „szampan” zastrzeżono zaledwie 110 lat temu, w 1911 roku.

Czytaj też: Rosyjski „szampan”: czym się różni od szampana z Francji?

Oczywiście pomimo szampańskiego pochodzenia, spokojnych win z tego regionu nie można nazywać szampanami. Nazwa tę zarezerwowano wyłącznie dla win musujących, produkowanych metodą tradycyjną (zwaną dawniej szampańską).

Spokojne wina z Szampanii mają też swoją apelację: Côteaux Champenois AOC. Zajmuje ona cały region, co oznacza, że wina bez bąbelków można produkować w całej Szampanii.

Do ich produkcji wykorzystuje się te same szczepy, jak w przypadku win musujących. Są to: czerwone pinot noir i meunier oraz biały chardonnay. Czasem używa się też kilku innych, rzadko występujących w regionie białych odmian, jak petit meslier, pinot gris czy arbanne.

Większość win z Côteaux Champenois jest czerwona – stanowią około 90% produkcji wszystkich szampańskich win spokojnych. Niezwykle rzadką specjalnością regionu są różowe wina z apelacji Rosé des Riceys AOC. Podobno uwielbiał je Król Słońce, Ludwik XIV.

Czy warto szukać win z Côteaux Champenois?

Kluczowe pytanie brzmi: czy te wina są dobre? Nie zawsze tak było, jednak wszystko zmierza ku poprawie ich jakości.

Szampania od wieków należała do jednych z najchłodniejszych regionów winiarskich w Europie. Niełatwe warunki do uprawy winorośli przekładały się na jakość tamtejszych win spokojnych.

Zwykle spokojne wina z tego regionu były wątłe i miały zbyt wysoką kwasowość. Mimo to doczekały się swojej apelacji, którą ustanowiono w 1974 r. Cechy niepożądane z punktu widzenia produkcji win spokojnych okazały się kluczowe dla win musujących. Dzięki wynalezieniu „musiaków” szampańscy winiarze przekuli słabe strony swoich winogron w ich cenne zalety.

Zmiany klimatyczne: region Szampanii się zmienia

Postępujące ocieplenie klimatu daje się odczuć w niemal wszystkich regionach winiarskich na świecie – również w Szampanii. W ciągu ostatnich 30 lat średnia temperatura wzrosła tam o 1,1˚C.

Wyższe temperatury sprawiają, że owoce winorośli mogą osiągnąć większą dojrzałość, co przekłada się na nieco bardziej ekstraktywne i aromatyczne wina. W osiągnięciu dobrej struktury win pomagają tamtejsze wapienne gleby, dominujące w Szampanii.

Dało to szampańskim winiarzom impuls do podjęcia poważniejszych prób z winami spokojnymi, które trwają od kilku lat. W ostatnich latach pojawiły się w portfoliach takich prestiżowych domów szampana jak Louis Roederer, Tarlant, Charles Heidseick, Drappier czy Bollinger.

Tarlant pokusił się nawet o eksperymenty z winifikacją swojego chardonnay w gruzińskich amforach zwanych qvevri. Efektem jest wino typu skin contact, wpisujące się w kategorię modnych obecnie win pomarańczowych.

Jak donosi dziennikarka Bloomberga, Elin McCoy, efekty prób szampańskich winiarzy wypadają różnie – wina są rozmaitej jakości. Najlepsze są lekkie, pełne energii, a w ich strukturze można wyczuć w nich wpływ wapiennej gleby. Nie są też tanie – w końcu to Szampania.

Źródło: Bloomberg