Szukaj

Chcą być McDonaldsem ery „kuchni widmo”. Paryż już zdobyli

Francuskie startup Taster serwuje w Paryżu tysiące dań dziennie, skutecznie rywalizując z potęgami rynku fast food takimi jak McDonald’s, KFC czy Burger King. Plany ma globalne – chce stać się „sieciówką” ery jedzenia zamawianego z dowozem.

Kuchnie widmo, czyli restauracje pozbawione sal restauracyjnych i przygotowujące posiłki jedynie na dowóz, to fenomen który istniał jeszcze przed pandemią, ale błyskawiczny rozwój tego segmentu w ostatnich miesiącach jest bezdyskusyjny. Francuski startup Taster, założony przez Antona Souliera, byłego pracownika firmy Deliveroo, giganta dostarczającego jedzenie z restauracji w wielu metropoliach na świecie, to jeden z beneficjentów tej sytuacji. Firma, która powstała w wyniku przekonania, że jedzenie na wynos najczęściej nie jest tak dobre jak mogłoby być, otrzymała właśnie 37 mln euro od inwestorów na sfinansowanie swoich rosnących ambicji.

Czytaj też: Ta aplikacja ratuje w pandemii restauracje z gwiazdką Michelin

„Chcemy być więksi niż McDonald’s” – mówi Soulier w rozmowie z serwisem „TechCrunch”. „W dłuższej perspektywie chcemy wszędzie pokonać ich pod względem dostaw”. To nie tylko przechwałki – startup już dziś znajduje się w pierwszej trójce restauracji w Paryżu sprzedających jedzenie za pośrednictwem platformy Deliveroo. Firma pracuje też nad własną aplikacją do dostaw, nie rezygnując jednocześnie ze współpracy z partnerami zewnętrznymi.

W ramach startupu działa jak do tej pory pięć „restauracji widmo” z urozmaiconą ofertą – Bian Dang z potrawami z Tajwanu, Mission Saigon z kuchnią wietnamską, Out Fry – z koreańską, Stacksando – z japońską oraz A Burgers z roślinnymi burgerami. Dzięki partnerstwom z innymi markami i rozbudowie własnych sieci Taster już w 2025 roku chce być obecny w ponad tysiącu miast na całym świecie.

Będzie to możliwe dlatego, że nic nie wskazuje na to, by kuchnie widmo miały zniknąć (albo choćby zmniejszyć skalę działania) wraz z postępem szczepień i ograniczaniem zasięgu pandemii. Wg serwisu Upserve w ciągu ostatnich 5 lat segment wyspecjalizowany w dostarczaniu jedzenia na dowóz rósł o 300% szybciej niż tradycyjny, pozwalający na zarezerwowanie stolika i osobistą wizytę w restauracji. O tym, że pandemia przyspieszyła rozwój kuchni widmo, świadczą też dane z rynku amerykańskiego, gdzie jeszcze w 2019 roku rynek był warty 19 miliardów dolarów, ale wg najnowszych prognoz firmy Euromonitor w 2030 roku ta liczba może przekroczyć nawet bilion dolarów.

Więcej na ten temat: „Rynek „delivery” rozwinął się w taki sposób, że nie mieszałbym go z restauracjami” – mówi Maciej Żakowski w rozmowie z „Sukcesem” 
Zamknij
Zamknij