Na rynku perfum przybywa zapachów, w których dominują nuty mleka – i to nie tylko krowiego, lecz także na przykład kokosowego czy migdałowego. Dlaczego? Bo dobrze kojarzą się miłośnikom perfum, szukającym apetycznych, bezpiecznych, a także nostalgicznych zapachów na co dzień.

Nuty mleczne – nowa obsesja miłośników perfum

Kubek gorącego mleka dla wielu był nieodłącznym elementem wieczornego rytuału przed pójściem spać, przez co jego zapach nasuwa jedne z najprzyjemniejszych wspomnień z dzieciństwa. Obserwatorzy trendów w branży perfumeryjnej zauważają, że miłośnicy perfum zaczęli poszukiwać nut zapachowych, które przywodzą na myśl skojarzenia właśnie z tym produktem.

Nic dziwnego, bo kategoria perfum wśród kosmetyków już od dobrych kilku lat notuje wzrost sprzedaży. Konsumentów przyciąga aromaterapeutyczna funkcja wielu kompozycji. Kierują się też chęcią wyrażenia swojej osobowości za pomocą zapachu.

Czytaj więcej

Słynny dom mody po stu latach kończy z modą. Zostają perfumy i kosmetyki

Szalenie modne stały się na przykład „nieperfumy”, czyli bezpieczne, bliskie ciału kompozycje. Między innymi dzięki temu wzrosła popularność kompozycji, w których można wyczuć subtelny, błyskawicznie poprawiający nastrój zapach klasycznego krowiego mleka, a także jego roślinnych odpowiedników. Perfumy coraz częściej zawierają nuty mleka kokosowego, migdałowego czy ryżowego. Skojarzenia z rozmaitymi wariacjami na temat klasycznego latte są jak najbardziej na miejscu.

Jak zauważa opisujący fenomen mlecznych perfum„The New York Times”, do swoich ofert włączają je takie marki jak Glossier, Mugler czy producent suplementów i kosmetyków Nue Co. W ten zataczający coraz szersze kręgi trend wpisują się też niszowe marki perfumeryjne, na przykład Versatile czy Kilian.

Z czego wynika popularność mlecznych nut w perfumach?

Za różnego rodzaju mleczne zapachy w perfumach odpowiadają laktony – organiczne związki chemiczne z grupy estrów. To właśnie one nadają kompozycjom śmietankową kremowość oraz swoiste ciepło i miękkość, dobrze kojarzone przez część klientów. Oprócz akcentów mlecznych laktony, które coraz częściej wykorzystują perfumiarze, pozwalają uzyskać nuty niektórych owoców.

Konsumenci coraz częściej sięgają po kompozycje aromatyczne, które przywodzą na myśl przyjemne wspomnienia z przeszłości, a zwłaszcza z dzieciństwa. Tymi, którzy poszukują tego rodzaju zapachów, kierują nostalgia i potrzeba psychicznego komfortu. W ten trend wpisują się wspomniane wyżej „nieperfumy” kojarzące się z zapachem skóry tuż po wzięciu prysznica, świeżo wypranej bawełny, białego ryżu czy właśnie gorącego mleka.

Czytaj więcej

Perfumy „hybrydowe”: nowy trend na rynku robi furorę. Zapach to dzisiaj za mało

Mlecznym perfumom blisko jest do maksymalistycznej kategorii gourmand, a często wręcz się w nią wpisują. Zaliczają się do niej produkty, które pachną jak słodkie wypieki, karmel, czekolada, wanilia czy owoce i inne przysmaki.

Kreatywność twórców tej kategorii perfum w ostatnim czasie nabrała tempa, dzięki czemu rozwija się ona w bardzo ciekawym kierunku, podobnie jak cała branża perfumeryjna. Z dużą dozą pewności można powiedzieć, że wspólnym mianownikiem całego zjawiska jest chęć klientów do odczucia satysfakcji – nieco podobnie jak w przypadku comfort food.