Miejsce pracy i sklep pod ręką – taką możliwość oferuje swoim londyńskim klientom popularna sieć supermarketów. Tesco postanowiło wydzielić przestrzenie w swoim sklepie dla wszystkich, którzy szukają komfortowego zakątka do pracy. To sposób na wykorzystanie pustoszejących sklepów wielkopowierzchniowych. Klienci coraz rzadziej kupują w nich sprzęt AGD czy RTV, bo wybierają zakupy online, dlatego te działy znikają z supermarketów. Tesco w Wielkiej Brytanii chce w nowy sposób zarabiać na tej przestrzeni.

Biuro do wynajęcia w supermarkecie Tesco

Zoom w sali konferencyjnej, potem szybkie zakupy i błyskawiczny powrót do biurka – już niebawem mieszkańcy Londynu będą mieli szansę wyrwać się z domu w trakcie pracy zdalnej, a przy okazji znacznie zaoszczędzić czas na wyprawach po zakupy. Nowe rozwiązanie wejdzie w życie w jednym z supermarketów Tesco w londyńskiej dzielnicy New Malden.

Pomysł polega na tym, aby w tych zakątkach supermarketu, gdzie jest wystarczająco dużo miejsca, wydzielić specjalne przestrzenie biurowe. Znajdzie się w nich 12 kameralnych stanowisk pracy i aż 30 przestrzeni coworkingowych.

Miejsca jest tak dużo, że na terenie sklepu powstanie nawet sala konferencyjna. Wszystkie te przestrzenie będą rozsiane po całym supermarkecie. Realizacja pilotażowego projektu o nazwie „Spaces” to wynik współpracy Tesco i firmy IWG, dostarczającej elastycznych rozwiązań i przestrzeni biurowych.

Czytaj więcej

Polityczna poprawność wygrała: w Anglii zmieniają tytuł obrazu Paula Cezanne'a

Taka idea przyszła do głowy menedżerom Tesco w momencie, kiedy pustoszały kolejne przestrzenie sklepu. Powód? Sprzedaż elektroniki, płyt z grami, filmami czy muzyką, a także wielu innych produktów, w dużej mierze przeniosła się do internetu.

To jeden z efektów pandemii, który nadal się utrzymuje. Po wielu miesiącach kolejnych lockdownów ludzie zdążyli się już przyzwyczaić do zakupów online. W rezultacie w sklepach przybyło pustych przestrzeni, za które firmy, czyli najemcy, nadal muszą płacić czynsz.

Projekt Tesco i IWG jest więc sposobem na efektywne zagospodarowanie niewykorzystanej przestrzeni. Jeżeli się przyjmie, podobne przestrzenie powstaną również w innych supermarketach sieci.

Elastyczne przestrzenie biurowe: „nowa normalność” 

Stworzenie projektu „Spaces” wynika też z szybko rosnącego zapotrzebowania pracowników umysłowych na miejsca do pracy. Wiele firm na stałe bowiem zrezygnowało z wymogu pracy w biurze i znacznie bardziej elastycznie podchodzi do prowadzenia działalności.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Niekiedy też z powodu pandemii sytuacja finansowa przedsiębiorstw wyklucza możliwość wynajmu przestrzeni biurowej – tak jak to było przed pandemią. W rezultacie wiele osób już na stałe ma możliwość – a nawet jest zmuszonych – do pracy zdalnej.

W rezultacie w ostatnich miesiącach nastąpił ogromny boom na elastyczne stanowiska pracy i przestrzenie coworkingowe. Takie miejsca można znaleźć bez trudu, i to nie tylko w centrach wielkich miast, ale również na przedmieściach. Swoje przestrzenie coworkingowe, na różnych zasadach, oferują kawiarnie, banki, lotniska i wiele innych podmiotów.

Tak duże zainteresowanie tymi miejscami wynika z tego, że przejście na pracę zdalną niesie ze sobą rozmaite skutki dla psychiki – również te negatywne. Z jednej strony mamy bowiem spokój, bo nikt nam nie przeszkadza, z drugiej zaś – potrzebujemy kontaktu z drugim człowiekiem, który nas zmotywuje, zainspiruje lub po prostu posiedzi i porozmawia z nami w przerwie na kawę.

Ludzie, którzy chcąc nie chcąc pracują zdalnie, szukają sposobu, aby zachować jakikolwiek balans między życiem zawodowym a prywatnym. Pragną mieć bezpośredni kontakt z osobami, które nie są wyłącznie członkami rodziny lub współlokatorami.