Jak zbudować 800-metrowy dom, kiedy w miejscu, w którym ma stanąć, rosną drzewa? Projekt willi pod Poznaniem autorstwa Marcina Klukowskiego, założyciela warszawskiej pracowni Exterio Architektura, w ciekawy sposób pokazuje, jak nowoczesna architektura może współistnieć z naturą.

„Rezydencja pod Klonem”: Willa z drzewami w roli głównej

W projekcie Marcina Klukowskiego naturalne otoczenie ze starymi drzewami i krzewami stanowi jeden z najważniejszych elementów willi o nazwie „Rezydencja pod Klonem”. Starodrzewu porastającego działkę nie potraktowano jako przeszkody – wręcz przeciwnie. Dojrzałe klony, lipy, dęby i sosny stały się główną inspiracją i punktem wyjścia do zaprojektowania bryły, orientacji i funkcjonalnego układu przyszłego domu.

Zanim architekt przystąpił do pracy, zlecono wykonanie ekspertyzy dotyczącej ochrony systemów korzeniowych, co było kluczowe dla zaprojektowania kondygnacji podziemnej. Nadrzędnym założeniem całej inwestycji była ochrona starych drzew, dzięki czemu udało się ocalić prawie wszystkie – z wyjątkiem jednego.

Drzewa stały się nieodłączną częścią architektury domu. Regulują ilość naturalnego światła wpadającego do środka, tworzą też mikroklimat i stają się naturalnymi „dziełami sztuki”, które można podziwiać z każdego pomieszczenia.

Foto: Yassen Hristov

Rzut „Rezydencji pod Klonem” zaplanowano w kształcie litery C. Dzięki temu zabiegowi budynek otacza drzewa i pozbycie się roślin z powodu prac budowlanych nie było konieczne.

Ogród zintegrowany z domem. Projekt Exterio Architektura

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów posiadłości, a zarazem jej centralnym punktem, jest duży, 13-metrowy taras, będący przedłużeniem części dziennej na parterze. Zarówno w podłodze tarasu, jak i w dachu nad nim, wycięto półkole w miejscu, w którym stoi klon.

Foto: Yassen Hristov

Dach tarasu perforowano świetlikami, co pozwala dobrze doświetlić to miejsce. Dodatkowo korona klonu pełni funkcję naturalnego parasola, tworząc mikroklimat tej wypoczynkowej części domu.

Foto: Yassen Hristov

Kolejnym drzewem, które udało się zachować, jest dojrzała lipa stojąca przy dwukondygnacyjnym salonie. Przy prywatnej strefie rekreacyjnej i basenie stoją z kolei modrzew i druga lipa. Dzięki ogromnym przeszkleniom, które znajdują się w każdym pomieszczeniu, domownicy mogą stale obserwować, jak w ciągu roku zmienia się wygląd drzew i innych roślin.

Foto: Yassen Hristov

W rezydencji nie zabrakło prywatnej przestrzeni wypoczynkowej z basenem i jacuzzi. Obok znajduje się sauna i strefa spa. Wystrój wszystkich wnętrz jest minimalistyczny i bardzo spójny, dominują w nim złamane biele, beże i jasne odcienie drewna, a także łagodnie zaokrąglone formy mebli i innych elementów wykończeniowych.

Foto: Yassen Hristov

W projekcie domu dominują trzy materiały: łupek, drewno i szkło, a każdy z nich pełni konkretną funkcję – zarówno praktyczną, jak i symboliczną. „Łupek wprowadza do kompozycji solidność i trwałość, szkło – lekkość i otwarcie na krajobraz. Ta triada materiałowa tworzy spójną estetykę, która nie została pomyślana jako efekt chwilowej mody, lecz jako architektura mająca dojrzewać razem z otoczeniem” – tłumaczą autorzy projektu.

Radykalnym, ale ciekawym zabiegiem było też pozostawienie drewna bez impregnacji. Dzięki temu z czasem drewno będzie naturalnie patynowieć, zmieniając swój charakter.