Zdesakralizowany, niszczejący kościół w znajdującej się kilkanaście kilometrów na zachód od Bilbao prowincjonalnej miejscowości Las Barrietas stał się prywatną rezydencją pełną dzieł sztuki i designerskich mebli. Projekt przekształcenia dawnego miejsca kultu na dom mieszkalny stworzyli architekci z pracowni Garmendia Cordero z Bilbao.
Od ruiny do willi: renesansowy kościół w Hiszpanii stał się funkcjonalnym domem
Niewielki kościółek w Las Barrietas w baskijskiej prowincji Sopuerta wzniesiono w 1. poł. XVI w. Dwa wieki później budynek rozbudowano w stylu neoklasycznym, dzięki czemu stał się wyższy i zyskał m.in. dzwonnicę.
Oprócz ciekawej architektury zaletą budynku z pewnością jest jego malownicza lokalizacja. Kościół znajduje się w otoczeniu gór i bujnej roślinności. Wszystko to sprawiło, że ruiną zainteresował się hiszpański przedsiębiorca Tas Careaga. Stworzenie projektu przekształcenia budynku na komfortową willę powierzył architektom z pracowni Garmendia Cordero. Po metamorfozie nowy dom inwestora nazwano „Kościołem Tasa”, oczywiście w nawiązaniu do imienia jego właściciela.
Czytaj więcej
Robert Konieczny ma opinię jednego z najbardziej nieszablonowo myślących polskich architektów. Dom Autorodzinny, projekt pracowni katowickiej KWK P...
Zanim architekci zabrali się do pracy, 400-letni kościół był w opłakanym stanie. Brakowało w nim dachu, a jego ściany gdzieniegdzie się zapadały. Kluczowym założeniem, jakie przyświecało zarówno inwestorowi, jak i architektom, było maksymalne zachowanie oryginalnej architektury kościoła, z szacunkiem do jego dotychczasowej historii.
Z minimalną interwencją w bryłę zabytku poszły w parze interwencje, które miały przystosować dawną świątynię do nowej funkcji. Ingerencji w stare mury dokonywano tylko i wyłącznie wtedy, kiedy to było konieczne. Ogromną rolę w procesie tworzenia, a nawet realizacji projektu odgrywał sam klient – z zawodu programista i projektant. Careaga przedstawił zespołowi wstępne wizualizacje i szkice, a kiedy prace już ruszyły, brał również aktywny udział w remoncie.
„Kościół Tasa”: funkcjonalność i eklektyzm w renesansowych murach
„Kościół Tasa” po rewitalizacji miał stać się otwartą, tętniącą życiem przestrzenią spotkań domowników i przyjaciół. Z tego powodu centralna część dzienna jest bardzo przestrzenna i nie dzielą jej żadne nowe ściany.
W finalnym projekcie pozostawiono też odsłonięte oryginalne ściany kościoła z licznymi pozostałościami fresków i rzeźbień. Dodano przy tym takie nowoczesne elementy jak metalowe drzwi wejściowe, które efektownie kontrastują ze starymi murami kościoła.
Wewnątrz zamontowano z kolei nowe elementy z drewna, m.in. więźbę dachową i schody. W całym „Kościele Tasa” pełno jest niezwykle ekspresyjnych dzieł sztuki, które – wraz z wyrazistymi meblami – tchnęły nową energię w XVI-wieczne mury i nadały domowi osobistego i oryginalnego charakteru.
Wysoka, otwarta przestrzeń na parterze mieści salon z meblami wypoczynkowymi, otwartą kuchnię z wyspą i krzesłami barowymi oraz jadalnię z długim drewnianym stołem o szklanym blacie. Sypialnia znajduje się na półpiętrze, wyżej umieszczono gabinet. Na najwyższym piętrze mieści się z kolei niewielka, dodatkowa sypialnia.
Jak podkreślają architekci, całe przedsięwzięcie transformacji renesansowego kościoła na „Kościół Tasa” stanowi jedynie prolog do dalszego rozwoju projektu. Inwestor dostał wolną rękę, aby z biegiem czasu zmieniał dom zgodnie ze swoimi potrzebami i upodobaniami.