Architektka Olga Kurek zaprojektowała wnętrze willi dla rodziny z dwójką dzieci, które idzie całkowicie pod prąd tym wyobrażeniom. Tropikalna wyspa Bali od lat przyciąga ludzi z całego świata, również Polaków. Pochodzące z naszego kraju małżeństwo na stałe mieszka wraz z dwójką dzieci w niewielkiej, malowniczej miejscowości Seseh na południowo-zachodnim wybrzeżu wyspy. Zadanie zaprojektowania wnętrza ich nowego domu powierzyło architektce Oldze Kurek, założycielce pracowni Amok Architecture.

Dom na Bali. To projekt polskiej architektki Olgi Kurek

Zgodnie z potrzebami inwestorów Kurek zaproponowała oryginalną aranżację, która odbiega od typowego „tropikalnego boho”, jakie często można spotkać w balijskich domach. Powstało nowoczesne i eleganckie, a zarazem przytulne wnętrze pełne odcieni ziemi, które przenika się z tropikalnym otoczeniem. Architektka sięgnęła po naturalny kamień, drewno i tkaniny o wyraźnej fakturze, a dla kontrastu pozostawiła na parterze odsłonięty sufit z surowego betonu i belki konstrukcyjne.

Czytaj więcej

Dom autorstwa czołowego polskiego architekta do kupienia. Wizjonerski projekt

Projektując wnętrze domu, Kurek zaczerpnęła inspiracje z drugiego końca świata – z Meksyku, a konkretnie ze współczesnych domów, które się tam buduje. Dla zachowania spójności całego projektu w poszczególnych wnętrzach powtarzają się miękkie, organiczne formy, a także materiały: terrazzo na posadzkach, wapienne tynki na ścianach, drewno, kamień i beton. Pomieszczenia wypełniają europejskie i balijskie dzieła sztuki, co dodaje domowi indywidualnego charakteru.

„Tropical modern” na Bali: beton, kamień i szlachetne tkaniny

Centrum życia mieszkańców willi stanowią salon, jadalnia i kuchnia. Tropikalny ogród, który otacza dom, jest przy tym jednym z kluczowych elementów całej aranżacji. Szczególnie dobrze widać to w kuchni. Architektka umieściła okno nad blatem, aby w trakcie gotowania domownicy mogli patrzeć na soczystą zieleń. Także gabinet wychodzi na taras, basen i ogród.

Foto: Visualstories

„Ludzie często myślą, że architektura wnętrz to wybór kolorów i mebli. Dla mnie najważniejsze są przestrzeń i światło – to, jak wnętrze oddycha. Efekt powstaje z wielu drobnych decyzji” – tłumaczy Olga Kurek. „Tutaj było to między innymi przesunięcie okna w kuchni, żeby widok stał się częścią wnętrza, czy pozostawienie betonowego sufitu i belek konstrukcyjnych”.

Foto: Visualstories

W aranżacji willi bardzo istotną rolę odgrywa naturalny kamień. Zielony onyks przykrywa wyspę kuchenną i roboczy blat. W prywatnej, różowo-bordowej łazience na piętrze, która łączy się z sypialnią właścicieli, główną rolę gra marmur, z którego wykonano efektowny łuk za wanną i umywalki. Naturalny kamień zastosowano też w dwóch dodatkowych łazienkach, które utrzymano w zielonej kolorystyce.

Foto: Visualstories

Aranżacja prywatnych pomieszczeń na piętrze jest nieco bardziej wyrazista w porównaniu ze stonowanym charakterem parteru. Chodzi nie tylko o mocniejsze kolory, ale również śmielsze wykorzystanie materiałów. Wezgłowie sypialni obito sprowadzaną z Włoch tkaniną Dedar, która pojawia się też na siedzisku oraz na krzesłach w jadalni. To kolejny z wielu subtelnych zabiegów, dzięki którym architektka osiągnęła efekt wizualnej spójności całego domu.