Zegarki Omega Speedmaster kojarzą się przede wszystkim z eksploracją kosmosu, w szczególności – z misjami Apollo i podbojem Księżyca. To jednak marka na tyle mocna, że pojawia się też w innych odsłonach. Najnowszą poznaliśmy na sto dni przed rozpoczęciem zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech – wszak Omega to od wielu dekad oficjalny chronometrażysta olimpijski. Tę rolę szwajcarski producent zegarków pełni nieprzerwanie od 1932 roku, wykorzystując technologie precyzyjnego pomiaru czasu. „Zimowy” debiut Omegi przypadł na igrzyska olimpijskie Garmisch-Partenkirchen w 1936 roku, we Włoszech szwajcarska marka będzie mierzyć czas w 8 sportach, w tym po raz pierwszy w zmaganiach skialpinistów, bo ta dyscyplina debiutuje na igrzyskach.
Omega Speedmaster 38 mm Milano-Cortina
Ze względu na związki z igrzyskami i status oficjalnego chronometrażysty, Omega od lat przedstawia specjalne zegarki „olimpijskie”. Rok przed igrzyskami, zimą tego roku, pojawił się model Seamaster 37 mm Milano-Cortina z kopertą z 18-karatowego złota. Teraz dostaliśmy kolejny kolekcjonerski produkt – Omega Speedmaster 38 mm Milano-Cortina.
Czytaj więcej
Czy zegarek mechaniczny warto nosić w sezonie zimowym? Oczywiście, że tak, co za pytanie. W takim...
Każdy miłośnik zegarków w mig rozpozna tu Speedmastera, ale bardziej dociekliwi dostrzegą różnice. Uwagę zwraca przede wszystkim koperta o mniejszej średnicy. Powstał model uniseksowy, który sprawdzi się i na męskim, i kobiecym nadgarstku. Ozdobą „olimpijskiego” Speedmastera jest też unikatowa tarcza. Jej zdobienie obfituje w nawiązania do sportów zimowych, a także – do zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich. Lakierowaną powierzchnię tarczy pokrywa jasnoniebieski wzór, który nawiązuje do motywów „rzeźbionych” przez mróz na szkle.