Lifting – to pojęcie świetne znane w motoryzacji. Producenci samochodów stosują ten zabieg, gdy chcą odświeżyć swój bestseller, sprawić, by stał się jeszcze bardziej pożądany. Unowocześniają więc, poprawiają, dodają nowe funkcje zmieniają.
Po lifting sięgają też producenci zegarków. Oni też dbają o to, by ich produkty stale się zmieniały. Właśnie taki zabieg swojemu bestsellerowi zafundował szwajcarski producent, firma Longines. Jak wyszło?
Longines HydroConquest GMT: nowe szaty
Zegarki nurkowe to tradycyjnie jeden z najmocniejszych i najbardziej konkurencyjnych segmentów zegarkowych. Większość producentów ma je w ofercie, więc walka o to, kto zdobędzie serce miłośników zegarków, jest niezwykle zacięta.
Czytaj więcej
Klasyczny design, odwołujący się do historii marki, oraz nowoczesny, zaawansowany mechanizm – to przepis na sukces nowego modelu zegarka Longines z...
Longines, szwajcarska firma z blisko 200-letnią tradycją, ma w ofercie kilka zegarków nurkowych. Są wśród nich takie, które wprost nawiązują do historycznych modeli i modele na wskroś nowoczesne. Do tej drugiej grupy zalicza się linia HydroConquest, od lat jeden z czołowych produktów Longinesa.
I właśnie HydroConquest przeszedł lifting, dzięki któremu jeden z najbardziej rozpoznawalnych zegarków tego szwajcarskiego producenta zyskał całkiem nowe oblicze. Co się zmieniło?
Na pierwszy rzut oka widać spore zmiany. Przeprojektowano kopertę, tarczę, ale to nie wszystko, bo pojawił się też mechanizm z niedostępną dotąd komplikacją wskazania drugiej strefy czasowej, czyli GMT.
To ciekawa decyzja, bo zazwyczaj zegarki nurkowe projektowane są tak, by oferowały minimum funkcji, a maksimum precyzji, dokładności i niezawodności. Projektanci w Longines założyli jednak, zapewne słusznie, że użytkownicy zegarków nurkowych na lądzie spędzają dużo więcej czasu niż pod wodą, więc komplikacja GMT bardzo im się przyda.
Nowy model Longines HydroConquest GMT napędzany jest przez mechanizm oznaczony jako L884.5. Dysponuje on rezerwą chodu sięgającą 72 godzin, wyposażony został w krzemową sprężynę balansu, odporną na działanie pola magnetycznego.
Nie przyjrzymy się jednak pracy mechanizmu, bo zegarek wyposażono w pełny dekiel, co zresztą nie zaskakuje – wodoszczelność koperty określono na poziomie 300 metrów, co uzasadnia takie rozwiązanie.
Kopertę o średnicy 41 milimetrów ozdabia duża koronka oraz jednokierunkowy bezel z wkładką ceramiczną, odporną na zarysowania. Tarcza jest minimalistyczna – duże, czytelne indeksy godzinowe i okienko datownika na godzinie 3, logotyp – i to właściwie wszystko. Do tego wskazówki z dużą ilością Super-LumiNovy zapewniającej czytelność odczytu na większych głębokościach pod wodą.
Nową kolekcję odświeżonego modelu Longines HydroConquest tworzą cztery modele różniące się między sobą kolorami tarczy i wkładki bezela – od najbardziej vintage'owych, brązowej i zielonkawej, przez granatową po czarną, wszystkie ze szlifem słonecznym.
Różnice dotyczą też sposobu mocowania na nadgarstku – może to być pasek NATO, klasyczna stalowa bransoleta lub gumowy pasek z zapięciem dopasowany kolorystycznie do koloru tarczy.