Specjalistyczny sprzęt medyczny można znaleźć w luksusowych ośrodkach wellness na całym świecie. Goście przyjeżdżają tam już nie po masaże, zabiegi upiększające i relaks. Chcą też podreperować nadszarpnięte zdrowie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne.

Nowe oblicze wellness

Do niedawna słowo „spa” kojarzyło się z zabiegami pielęgnacyjnymi, masażami przy użyciu aromatycznych olejków czy rozgrzanych kamieni, błogim lenistwem w basenie i kąpielami w jacuzzi. W ciągu ostatnich kilku lat można było zaobserwować, że oferta ośrodków spa i wellness stała się niezmiernie urozmaicona.

Poszczególne hotele zaczęły specjalizować się w rozmaitych terapiach. Jedne kładą nacisk na przykład w ayurwedę, tradycyjną medycynie chińską czy ziołolecznictwo, inne stawiają na ultranowoczesne technologie. Jeszcze inne łączą wszystkie te metody, oferując swoim gościom bardzo szeroki wachlarz zabiegów.

Pracownicy tych miejsc otaczają gości opieką, która znacznie wykracza poza powierzchowną kosmetyczną pielęgnację czy ćwiczenia pod okiem trenerów. Dogłębna odnowa obejmuje zdrowe, roślinne menu (koniecznie na bazie produktów ekologicznych), a wymyślne zabiegi mają „od wewnątrz” usprawnić funkcjonowanie naszego organizmu.

Czytaj więcej

Anglicy mówią: dość. Koniec reklam operacji plastycznych kierowanych do dzieci

Jednak od pewnego czasu klasyczne hotele spa w coraz większym stopniu zamieniają się w wyspecjalizowane centra medyczne. Oprócz zabiegów z zakresu odnowy biologicznej, oferują też terapie, nad którymi czuwa lekarz specjalista. Skrojona na miarę opieka nad gościem przybiera więc stricte medyczny charakter.

W takich luksusowych hotelach można poddać się zaawansowanej diagnostyce – na przykład tomografii komputerowej czy rezonansowi magnetycznemu. Z kolei jeżeli badanie krwi wykaże jakieś braki witamin, mikro- czy makroelementów, w gabinecie będzie czekała na nas kroplówka.

Nie szukając daleko, takie ośrodki są rozsiane po całej Europie i jest ich coraz więcej. Istniejące dotychczas spa modyfikują i wzbogacają swoje usługi, kupując specjalistyczny sprzęt medyczny i zatrudniając lekarzy, a nawet psychologów.

Potrzebujemy relaksu, a jeszcze bardziej – terapii

Wspólna nazwa dla tych ośrodków – „medical spa” lub krócej: „medi-spa” – funkcjonuje już od lat. Trend zmieniania klasycznych spa w zaawansowane, rozbudowane centra medyczne był widoczny jeszcze przed pandemią, ale to właśnie w jej trakcie nabrał większego tempa.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Powody są bardzo proste. Z jednej strony ludzie chcieli uciec od trudnej rzeczywistości i przede wszystkim odpocząć psychicznie. Nierzadko też potrzebowali regeneracji po zachorowaniu na koronawirusa – zwłaszcza w sytuacji, kiedy medycyna okazała się bezradna w kwestii leczenia długofalowych skutków zakażenia.

Innym powodem, dla którego medi-spa zaczęły w trakcie pandemii wyrastać jak grzyby po deszczu, są ogromne straty, jakie w tym czasie zanotowała cała branża turystyczna. Należące do niej hotele spa znalazły sposób na odkucie się z kryzysu we wzbogaceniu swoich ofert o profesjonalne usługi medyczne.

Bo to właśnie „terapia” jest tutaj słowem kluczem. W momencie, kiedy lekarze na całym świecie nadal nie mogą wyjść z pandemicznej zadyszki, alternatywą dla klientów – a może raczej pacjentów? – stają się ośrodki wellness. Oczywiście dla tych, których na to stać.