Przyczyna jest prosta: zmiany klimatyczne, które coraz bardziej dają się we znaki tradycyjnym odmianom winorośli – i producentom. Aby ułatwić tym ostatnim życie i utrzymać produkcję win na dotychczasowym poziomie, dopuszczono do użycia hybrydowe odmiany winorośli, które są znacznie bardziej odporne na coraz trudniejsze warunki pogodowe.

Wino: czym są odmiany hybrydowe?

Hybrydowa odmiana winorośli to międzygatunkowa krzyżówka odmiany należącej do gatunku Vitis vinifera (winorośli właściwej) z inną odmianą z rodzaju Vitis, na przykład Vitis rupestris, Vitis amurensis czy Vitis labrusca. Hybrydy od wieków powstawały naturalnie, ludzie natomiast eksperymentują na tym polu od pierwszej połowy XX wieku.

Czytaj więcej

Cuvee, riserva, auslese: co oznaczają te słowa na butelkach win?

Do ogromnej rodziny Vitis vinifera należą dobrze znane miłośnikom win odmiany, by wymienić chociażby chardonnay, cabernet sauvignon, merlot, sauvignon blanc, pinot gris, primitivo i setki innych odmian. Niektóre z nich stanowią lokalną specjalność w danym regionie, innych używa się bardziej powszechnie.

Co odróżnia odmiany hybrydowe od tych należących do rodziny Vitis vinifera? Hybrydy tworzy się po to, aby radziły sobie w trudniejszych warunkach klimatycznych – są bowiem odporne na wysokie i niskie temperatury, a także na wilgoć. Takim odmianom niestraszne są też rozmaite choroby, które stanowią śmiertelne zagrożenie dla winorośli właściwej.

To właśnie dlatego niektórzy winiarze – na przykład w Polsce – zdecydowali się na produkcję win na bazie hybryd. Do najpopularniejszych w Polsce odmian hybrydowych należą między innymi czerwone: rondo i regent oraz białe: hibernal, solaris czy johanniter.

Niestety, wina na bazie hybryd pod względem jakości często ustępują tym wyprodukowanym z Vitis vinifera. Zwykle problemem bywa niedostateczna ilość tanin, niezbalansowana kwasowość i uboższy bukiet. Niemniej, degustując najnowsze roczniki polskich win na bazie hybryd, coraz częściej przekonujemy się, że nie jest to zasadą.

Przez wiele lat produkcja win z hybryd była w europejskich apelacjach zakazana – aż do teraz. Jeżeli tylko taka będzie wola winiarza, nie łamiąc prawa, będzie mógł on wyprodukować wino na bazie odmiany hybrydowej i opatrzyć je nazwą apelacji, czyli chronioną nazwą pochodzenia.

Hybrydy wchodzą na salony

Decyzję Komisji Europejskiej dyktują zmiany klimatyczne, które winiarze z roku na rok odczuwają coraz dotkliwiej. Chodzi nie tylko o wyjątkowo upalne lata, ale także niespodziewane przymrozki czy ataki pleśni. Wszystkie te klęski dotknęły europejskie winnice w pierwszej połowie 2021 roku.

Można się spodziewać, że producenci z takich klasycznych regionów jak Burgundia, Toskania, Szampania czy Bordeaux będą starali się jak najdłużej utrzymać status quo i na wszelkie sposoby walczyć z problemami w winnicach. Z roku na rok jest to jednak coraz trudniejsze.

Co więcej, w wielu przypadkach owa walka polega na stosowaniu chemicznych oprysków – a od tego stopniowo się odchodzi i kolejne apelacje winiarskie wprowadzają coraz to nowe regulacje. Tymczasem hybrydy, ze względu na swoją odporność, nie wymagają używania tak dużej ilości chemicznych środków ochrony roślin. Są więc sposobem na jak najbardziej zrównoważone ekologicznie winiarstwo, które jest obecnie priorytetem dla wielu regionów winiarskich.

Z jednej strony wina na bazie hybryd zdecydowanie różnią się od tych wyprodukowanych z Vitis vinifera, na korzyść tych drugich. Z drugiej zaś, coraz więcej powstaje bardzo dobrych win „hybrydowych”, chociażby spod ręki polskich winiarzy.

Zdążyli oni bowiem zdobyć na tym polu spore doświadczenie. Głównie dlatego, że nie stworzono jak dotąd w naszym kraju żadnego systemu apelacji winiarskich. Nigdy też nie istniało prawo, które by tej produkcji zakazywało. Producenci mogli więc śmiało eksperymentować zarówno z odmianami Vitis vinifera, jak i hybrydami – i z roku na rok udoskonalać efekty swojej pracy.