Agroturystyka już od wielu lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Ostatnio pokochali ją również najbogatsi wczasowicze. W wersji premium wakacje na wsi są jednak bardzo dalekie od stylu życia tuż przy wiejskiej zagrodzie – bardziej przypominają ucieczkę w komfortowe warunki, do których przywykło się w mieście, ale bez smogu, hałasu, tłumów ludzi i wszechobecnego betonu.

Luksus w wiejskim stylu to nowy symbol statusu

Z najnowszych danych brytyjskiej firmy doradczej Digital Tourism Think Tank i portalu Airbnb wynika, że w latach 2019-2024 liczba rezerwacji obiektów wakacyjnych na obszarach wiejskich wzrosła o 88 proc. Dane dotyczą Belgii, Francji, Niemiec, Irlandii, Holandii, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Właściciele tych obiektów zarobili w tym czasie ponad cztery miliardy euro. Autorzy raportu wskazują, że wakacje na wsi cieszą się coraz większym zainteresowaniem – większym niż miasta.

W ten trend wpisuje się też turystyka z górnej półki. Na fali mody na dbanie o szeroko pojęty dobrostan zamożni urlopowicze tracą zainteresowanie luksusowymi apartamentami w prestiżowych lokalizacjach w historycznych centrach miast i kierują swoją uwagę na cichą wieś, z dala od wielkich ośrodków.

Branże turystyczna i nieruchomości uważnie wsłuchują się w potrzeby swojej bogatej klienteli, dla której największym luksusem stają się ostatnio spokój, prywatność i „autentyczność”. Jak zauważa lifestyle’owy portal NSS, który przyjrzał się całemu zjawisku, wśród ofert nieruchomości na wynajem lub na sprzedaż przybyło starych, odrestaurowanych farm i innych posiadłości w otoczeniu ogrodów, sadów i gajów oliwnych.

Luksusowe posiadłości i resorty skolonizują wieś?

Oferty wiejskiego urlopu w wersji premium obejmują zarówno nieruchomości do wynajęcia, jak i pobyty w małych, do niedawna zapomnianych miejscowościach, które przekształcono na kameralne, luksusowe kompleksy wypoczynkowe. Twórcy tych miejsc podkreślają ich autentyczny, lokalny charakter, nie zapominając jednocześnie o nowoczesnych udogodnieniach, z których klienci nie chcą rezygnować.

Zdaniem obserwatorów tego zjawiska oferty, o jakich mowa, łączą w sobie dwa skrajnie różne elementy: tradycję i nowoczesność. Starym murom i wnętrzom domów z zachowanymi historycznymi elementami towarzyszą współczesne, minimalistyczne meble i nowoczesne okna z ogromnymi szybami, które mają widok na morze lub wiekowy sad i… nowoczesny basen typu infinity.

Ciche, spokojne wakacje na wsi stały się kolejną emanacją „cichego luksusu”, który w ciągu ostatnich paru lat zdominował trendy w modzie, a teraz rozprzestrzenia się na kolejne dziedziny. Z jednej strony pozornie lokalne i tradycyjne, a z drugiej neutralne i minimalistyczne. Generyczne aranżacje takich obiektów zaprojektowano tak, aby przypadły do gustu jak najszerszemu gronu bogatych klientów z całego świata.

Jak zauważa NSS, cały trend niesie ze sobą ryzyko gentryfikacji obszarów wiejskich – tego samego zjawiska, które od dekad jest problemem wielu miast. Owa „estetyczna kolonizacja” uwydatnia to, co tworzy urok wsi, ale jednocześnie maskuje mniej romantyczne aspekty wiejskiego życia jak codzienną, ciężką pracę rolników, depopulację obszarów wiejskich i inne problemy.