Zmieniają się powody, dla których wyjeżdżamy na urlopy, a także to, w jaki sposób spędzamy wolny czas. Zdaniem ekspertów „hushpitality” to coraz popularniejszy styl spędzania wakacji, a także prężnie rozwijający się segment branży turystycznej, w którym chodzi przede wszystkim o odcięcie się od zgiełku codziennego życia – przynajmniej na kilka dni.
„Hushpitality” – ucieczka od świata, który nigdy nie śpi
Od paru lat piszemy o zyskujących popularność trendach podróżniczych, za którymi stoi pragnienie wyspania się, nadrobienia zaległości w lekturach czy samotnego wyjazdu w poszukiwaniu spokoju. Potrzeba skutecznego wyciszenia jest coraz bardziej powszechna i na tej kanwie rozwinęła się specyficzna nisza w branży turystycznej, którą Anglosasi nazwali „hushpitality”.
Termin ten stanowi zlepek dwóch angielskich słów: „hush”, czyli „cicho” oraz „hospitality”, co oznacza szeroko pojętą branżę gościnności. Wiosną tego roku hasło „hushpitality” trafiło nawet do słownika Cambridge Dictionary, co tylko potwierdza rangę tego zjawiska.
Czytaj więcej
Posiadanie czworonożnego przyjaciela stanowi już coraz mniejszą przeszkodę, aby wybrać się w dłuższą podróż. Coraz częstsze wyjazdy na urlop z pupi...
Coraz więcej ludzi aktywnie dba o swój psychiczny dobrostan i redukowanie stresu. „Hushpitality” wspiera tę potrzebę, oferując pobyty w zacisznych miejscach – zarówno w miastach, jak i na łonie natury. Wszystko po to, aby goście mieli szansę doświadczyć ciszy albo nacieszyć się szumem morza i drzew czy kojącymi dźwiękami ogniska.
W „hushpitality” nie mniejsze znaczenie ma aranżacja pokoju hotelowego i jego odpowiednie wyciszenie – aby wszelkie przeszkadzające bodźce ograniczyć do minimum. Ośrodki wpisujące się w ten trend oferują też specjalnie zaprojektowane zewnętrzne przestrzenie, ogrody i strefy ciszy, a także wyciszające, uspokajające zajęcia. Gości zachęca się też do tego, aby w trakcie pobytu jak najrzadziej używali telefonów komórkowych.
Trend „hushpitality” opisała też pod koniec ubiegłego roku sieć hoteli Hilton w swoim raporcie pt. „Hilton's 2026 Trends Report”. Z ankiet wynika, że odpoczynek i regeneracja to najważniejsza motywacja urlopowiczów – wyraziło ją 56 proc. ankietowanych. Oprócz tego respondenci wskazali takie cele urlopów jak spędzenie czasu na łonie natury (37 proc.), poprawę zdrowia psychicznego (36 proc.), a także pobycie samemu ze sobą (20 proc.).
Cisza – idealny towarzysz wakacji w stylu „Hushcations”
Z raportu Hiltona wynika też, że już 26 proc. badanych zamierza wybrać się w podróż samemu, zaś aż 48 proc. zamierza spędzić w taki sposób urlop przed lub po wakacjach z rodziną. Przez szereg lat za trend „solo travel” odpowiadały kobiety, jednak eksperci wskazują, że na samotne wyjazdy stawia też coraz więcej mężczyzn.
Co więcej, nawet jeżeli urlopowicze wyjeżdżają w grupie, to 28 proc. z nich nadal rozgląda się za okazjami, aby w ramach tych wycieczek spędzić czas w pojedynkę. Chodzi na przykład o zjedzenie posiłku w restauracji, relaks przy koktajlu w barze albo o samotny spacer po okolicy.
Zjawisko „hushpitality” dotyczy również podróży biznesowych, które zwykle odbywają się w grupach. Z danych, jakie zebrali eksperci z Hiltona, wynika, że prawie jedna trzecia (27 proc.) uczestników tych wyjazdów poszukuje okazji do samotnego relaksu przed lub po wypełnieniu swoich zawodowych obowiązków – na przykład na sesji jogi czy w ramach samotnego posiłku późnym wieczorem w hotelu, już po wszystkich spotkaniach.