Na początku września świat obiegła informacja, że w listopadzie dom aukcyjny Christie’s zorganizuje aukcję, na której wystawiona zostanie kolekcja dzieł sztuki współzałożyciela Microsoftu, Paula Allena. A ta jest naprawdę imponująca. Mark Rothko, Roy Lichtenstein, Claude Monet, Georgia O’Keeffe, Sandro Botticelli, Paul Gauguin, David Hockney czy Gustav Klimt – to zaledwie część nazwisk artystów, których prace znajdują się w prestiżowym zbiorze dzieł sztuki.

Jeszcze przed aukcją mówiło się, że będzie to największe tego rodzaju wydarzenie w historii – eksperci wyceniali wartość kolekcji na miliard dolarów. Dziś wiadomo już, że przewidywania specjalistów nie były przesadzone – niektóre z obrazów pobiły wcześniejsze rekordy sprzedaży dzieł poszczególnych artystów, a cena wielu z nich znacznie przekroczyła szacunki Christie’s co do kwoty, za którą zostaną sprzedane. 

Największa aukcja dzieł sztuki w historii

Łącznie wylicytowano 60 obrazów Allena. Sprzedano je za dokładnie 1 506 386 000  dolarów, co według Christie's uczyniło zbiór "najcenniejszą kolekcją prywatną wszech czasów". – Nigdy wcześniej nie mieliśmy aukcji, na której więcej niż dwa obrazy byłyby sprzedane za więcej niż 100 mln dolarów. A dziś mamy ich pięć – powiedział Max Carter z Christie's. – Cztery z nich to arcydzieła ojców modernizmu, Cezanne'a, Seurata, Van Gogha i Gauguina – dodał.

Czytaj więcej

Holendrzy biją rekord. O tej wystawie w Amsterdamie będzie mówił świat

Najdroższym sprzedanym na aukcji obrazem był "Les Poseuses" George’a Seurata z 1888 roku. Dzieło kupiono za 149,2 mln dolarów, co było najwyższą kwotą, za jaką kiedykolwiek kupiono pracę tego malarza. Rekordową cenę miał także obraz Vincenta van Gogha –„Verger avec cypres” – który sprzedano za 117,2 mln dolarów. Za rekordowe 137,8 mln dolarów wylicytowano także namalowany między 1888 a 1890 rokiem pejzaż Paula Cezanne’a – „La Montagne Sainte-Victoire”. Dzieło Paula Gaugin’a, „Maternite II”, sprzedano natomiast za 105,7 mln dolarów, a obraz Gustava Klimta "Brzozowy las" – za 104,6 mln dolarów. 

Zdaniem ekspertów aukcja pokazała, że Allen był nie tylko miłośnikiem sztuki, ale także umiejętnie dobierał nabywane przez siebie dzieła. - Moim zdaniem kolekcja niewiele o nim mówi. Można zobaczyć całość i wciąż nie ma się pojęcia, jaki jest Paul Allen. Ale jest to bardzo szczegółowe i dobrze przemyślane – powiedział Adam Lindemann, dealer i kolekcjoner sztuki. – Uważam, że to wzruszające, że ktoś, kto wywarł taki wpływ na dzisiejszy świat, miał tak silną i osobistą reakcję na sztukę. Allen nieco wyprzedził swoje czasy, kiedy zaczął kolekcjonować obrazy – dodał.

Paul Allen, współzałożyciel Microsoftu, który zmarł w wieku 65 lat w wyniku nowotworu, poza zrewolucjonizowaniem technologii komputerowej wraz z Billem Gatesem oraz zamiłowaniem do sztuki znany był także ze swojej działalności filantropijnej. W 2010 roku, gdy wiedział już o swojej chorobie, zobowiązał się, że po śmierci większość fortuny przekaże na cele charytatywne. Był wówczas 37. najbogatszym człowiekiem na świecie według magazynu „Forbes”. Zgodnie z jego wolą, dochód ze sprzedaży sprzedanych obrazów, zostanie przeznaczony na cele charytatywne.