Obraz przedstawiający Jezusa trzymającego rękę na szklanej kuli symbolizującej świat, znajduje się w zasobach Kunsthistorisches Museum w Wiedniu od dawna. Okrzyknięto go „wiedeńskim Zbawicielem świata” (Salvator Mundi), ponieważ przedstawia ten sam temat, co słynne dzieło przypisywane Leonardowi da Vinci. Eksperci uważają, że obrazu znajdującego się w zasobach wiedeńskiego muzeum jest Tycjan, renesansowy artysta włoski.

„Zbawiciel świata” z Wiednia

Czas powstania obrazu szacuje się na lata 1520-1530. Do tej pory historycy sztuki i pracownicy wiedeńskiego muzeum autorstwo obrazu przypisywali artystom pracującym w tamtym czasie w weneckiej pracowni Tycjana. Teraz rośnie ich pewność, że autorem obrazu pt. „Chrystus z kulą” był sam Tycjan.

„Zbawiciel świata” z wiedeńskiego muzeum. Konserwatorzy są niemal pewni, że to dzieło Tycjana.

„Zbawiciel świata” z wiedeńskiego muzeum. Konserwatorzy są niemal pewni, że to dzieło Tycjana.

KHM-Museumsverband

Obecnie w wiedeńskim muzeum trwają pracę badawcze i konserwatorskie nad około 30 obrazami, które wyszły spod ręki mistrza. Pod lupę wzięto również „Chrystusa z kulą”, prześwietlając obraz promieniami podczerwonymi i rentgenowskimi. Takie zabiegi mają potwierdzić, czy obraz rzeczywiście własnoręcznie namalował Tycjan.

Czytaj więcej

Najdroższy obraz świata to nie dzieło Leonarda? Nowy trop

Ale jest jeszcze jeden szczegół, który zdaniem znawców twórczości mistrza z Wenecji wskazywałby na to, że to właśnie Tycjan, a nie artyści z jego warsztatu, jest autorem obrazu. Chodzi o opaskę na ramieniu Chrystusa.

Znajdują się na niej inskrypcje odnoszące się do Kabały. Obraz powstał więc prawdopodobnie na zamówienie zainteresowanego tą filozofią chrześcijanina, a taką właśnie klientelę miewał właśnie Tycjan.

„Chrystus z kulą”: renowacja 500-letniego obrazu

W bogatych zasobach Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu znajdują się dzieła takich wybitnych mistrzów jak Pieter Bruegel Starszy, Johannes Vermeer, Peter Paul Rubens, Rafael Santi, Caravaggio, Hieronim Bosch, Rembrandt czy Diego Velázquez. To właśnie tam znajduje się również druga co do wielkości kolekcja dzieł Tycjana na świecie.

Od 2012 roku trwają prace konserwatorskie owej tycjanowskiej kolekcji. Jeżeli autentyczność „wiedeńskiego Salvatora Mundi” się potwierdzi, będzie to kolejny obraz weneckiego mistrza, który zasili zbiory muzeum. Na to jednak potrzebne są odpowiednie środki i instytucja uruchomiła specjalną zbiórkę pieniędzy na ten cel.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ
Budynek Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu.

Budynek Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu.

KHM-Museumsverband

Choć obraz jest w znacznie lepszym stanie niż odkryty przed laty „Salvaotor Mundi” Leonarda da Vinci, to renowacja jego wiedeńskiego odpowiednika musi jeszcze potrwać – i pochłonąć sporo pieniędzy. „Chrystusowi z kulą” gdzieniegdzie brakuje farby, z biegiem czasu ściemniały kolory, a poprzednie prace konserwatorskie sprawiły, że warstwy farby uległy zniszczeniu.

W znacznie gorszym stanie był „Zbawiciel świata” Leonarda da Vinci, jeszcze zanim konserwatorzy wzięli go na warsztat. Co ciekawe, w 2005 roku obraz kupiła dwójka dilerów sztuki za jedyne 1500 dolarów. Dwa lata później, kiedy światem sztuki wstrząsnęła informacja, że jego autorem jest da Vinci, wylicytowano go za rekordowe 450 milionów dolarów, czyniąc obraz najdroższym dziełem w historii, jaki sprzedano na aukcji.

„Wiedeńskiego Zbawiciela świata” Kunsthistorisches Museum udostępniło niedawno dla zwiedzających. Wystawa pod tytułem „Matter of Opinion #25: The Viennese Salvator Mundi – Titian’s Christ With the Globe in a New Light” potrwa do 16 października 2022 roku.