Zdecydowana większość antyków przekazanym Włochom została wywieziona z tego kraju dzięki rzymskiemu handlarzowi dziełami sztuki i zabytkami, oskarżonego o to, że stworzył działającą kilka dekad siatkę przemytniczą pozwalającą wywozić bezcenne zabytki. 

Zrabowane antyki wracają do Włoch

Trudno oszacować wartość zabytkowych przedmiotów, które w toku burzliwej historii opuściły dawne tereny Cesarstwa Rzymskiego i które porozjeżdżały się po całym świecie. Niektóre z nich do dziś można oglądać w muzeach na całym glonie, część z nich trafiła w ręce prywatne.

Czytaj więcej

Miliarder z dożywotnim zakazem kolekcjonowania antyków. „Sprawa bez precedensu”

200 drogocennych przedmiotów pochodzących z czasów Etrusków, a także starożytnej Grecji i Rzymu nielegalnie szmuglowano z Włoch do Stanów Zjednoczonych od lat 80. ubiegłego wieku. W piątek 17 grudnia 2021 roku odbyło się ceremonialne przekazanie części zabytków.

Wśród skradzionych antyków znalazły się między innymi rzeźby, marmurowe popiersia czy naczynia z malowidłami. Około 160 z tych przedmiotów pochodzi z przemytu, za które odpowiedzialna jest jedna osoba – handlarz antykami Edoardo Almagià.

Mężczyzna zajmował się tym procederem przez 30 lat i kilka razy już podpadł policji. Amerykańskie służby twierdzą, że przeszmuglowane przez niego przedmioty nadal znajdują się w muzeach w całych Stanach Zjednoczonych.

Co ciekawe, z powodu przedawnienia jego czynów, Edoardo Almagià nie stanie przed sądem. 70-letni Almagià znajduje się obecnie na wolności i mieszka w Rzymie.

W muzeach i prywatnych kolekcjach

Jak donosi agencja informacyjna AFP, blisko połowę przedmiotów znaleziono w Muzeum Sztuki Greckiej, Etruskiej i Rzymskiej na Uniwersytecie Fordham na nowojorskim Bronksie. Inne – między innymi liczący 2,5 tysiąca lat kielich na wino – odnaleziono w Getty Museum w Los Angeles oraz muzeach sztuki w San Antonio i Cleveland.

Jednym ze słynniejszych artefaktów jest marmurowa głowa rzymskiego cesarza Septymiusza Sewera, którą skradziono z jednego z włoskich muzeów w 1984 roku. Innymi są na przykład pochodząca z VII wieku przed naszą erą waza z wizerunkiem Ulissesa czy terakotowa głowa bogini, znana jako „Głowa Dziewicy” z IV wieku przed nasza erą.

Pozostałe przedmioty znajdowały się w prywatnych rękach mieszkańców Nowego Jorku i Long Island. Były częścią portfolio galerii sztuki lub stanowiły elementy wystroju wnętrz majętnych kolekcjonerów. Jednym z nich o mały włos nie została Kim Kardashian, była żona Kanye'ego Westa.

W 2016 roku celebrytka zamierzała zakupić pochodzący z przełomu I i II wieku naszej ery fragment rzymskiej rzeźby Ateny Samiańskiej autorstwa Myrona. Dzieło należało wcześniej do zasobów prywatnej galerii sztuki Axel Vervoordt, znajdującej się w belgijskim mieście Wijnegem. Opiewająca na prawie 750 tysięcy dolarów transakcja nie doszła do skutku – rzeźbę zatrzymano na amerykańskiej granicy.

Jak na razie z USA do Włoch przekazano 160 z 200 artefaktów. Pozostałe 40 znajduje się na czasowej wystawie we włoskim konsulacie w Nowym Jorku, która potrwa do marca 2022 roku. To jak dotąd największa akcja repatriacji skradzionych zabytków, którą udało się przypieczętować dwóm krajom.