Szukaj

Nowy pomysł Gucci: spersonalizowane zakupy wideo zamiast wizyty w butiku

Branża luksusowa wiele zawdzięcza osobistemu kontaktowi z klientem. Po pandemii marki muszą szukać sposobów na to, by podtrzymać tę więź również w internecie.

Doradcy klienta Gucci w spersonalizowanych transmisjach na żywo to nowy pomysł włoskiego domu mody na odtworzenie doświadczenia zakupowego znanego z czasów przed pandemią. Mocne wzrosty sprzedaży w kanałach online rzadko pomagają markom odrobić stary wynikające z zamknięcia sklepów na całym świecie, dlatego nie tylko salony krawieckie z Savile Row próbują zadbać o odbudowanie bliskich relacji. Czym jest Gucci Live i czy kolejne marki pójdą śladem Włochów?

Improwizowany sukces

W ramach usługi klienci mogą porozmawiać z pracownikami Gucci, którzy zrekonstruowali salon marki  w technologicznym hubie Gucci 9 we Florencji. Gucci Live zostało stworzone we współpracy z nieujawnioną firmą technologiczną, a pierwsze próby z mniejszą liczbą doradców i na ograniczonym obszarze przyniosły tak zadowalające efekty, że rozwiązanie natychmiast zostało rozszerzone na całą Europę oraz kraje Bliskiego Wschodu.

Wpływ na testy tego rozwiązania ma nie tylko zapotrzebowanie na konsultacje i obecność osobistego doradcy. Chodzi również o wyjście naprzeciw oczekiwaniom mocno osadzonego w nowych technologiach, potrzebującego kompleksowej obsługi również w digitalu klienta chińskiego. O znaczeniu sprzedaży w Państwie Środka dla branży, kupowaniu rewanżowym i Chinach jako barometrze zmian, które marki muszą wdrożyć po pandemii, pisaliśmy już wcześniej.

Branża testowała pomysł przed koronawirusem

Choć Gucci chwali się pionierstwem w branży luksusowej, personalni doradcy dostępni w ramach wideostreamingu w innych segmentach pojawili się już wcześniej – pisze Vogue Business. Przykładem może być platforma Hero, udostępniająca sklepom narzędzia do chatów, videokonferencji i wiadomości tekstowych. Wśród marek wykorzystujących aplikację znajdziemy Nike, Adidasa, Levi’s czy rag & bone.

Rozwiązanie testowały też butiki należące do nowego, flagowego domu handlowego sieci Galeries Lafayette na Polach Elizejskich. Po otwarciu w listopadzie galeria była porównywana m.in do zamkniętego w grudniu 2017 roku butiku Colette. Pandemia okazała się pierwszym poważny sprawdzianem, z którym nowy oddział Galeries Lafayette musiał się zmierzyć. Cyfrowa transformacja była nieunikniona – mimo że sama sieć może się pochwalić ponad 100-letnią tradycją, klienci domu handlowego z Pól Elizejskich mają średnio zaledwie 31 lat.

Zamknij
Zamknij