Jeżeli wskazać jeden kolor, który zdominował murawy tegorocznego Pucharu Świata FIFA, to nie byłaby to ani żadna z barw zwycięskiej drużyny, ani tych, które uplasowały się tuż za nią na podium. To neonowy róż, który widzieliśmy na stopach znakomitej większości piłkarzy. Fenomen korków w tym wyrazistym odcieniu skomentował prezes Adidasa, Bjørn Gulden.
Szef Adidasa o pladze różowych butów na mundialu: „To był zbieg okoliczności”
Firmy, które wyposażyły piłkarzy na tegoroczny mundial w buty na mecze, postawiły na modele w bardzo podobnych odcieniach fluorescencyjnego różu. Były oczywiście wyjątki – by wymienić chociażby jasnoniebieskie buty Adidasa na stopach Lionela Messiego czy złote „korki” Nike'a dla Cristiana Ronaldo. Pozostali zawodnicy miało często niemal identyczne, intensywnie różowe buty.
To zaskoczyło wszystkich, nie wyłączając Bjørna Guldena, prezesa Adidasa. Jak podaje francuski serwis informacyjny AFP, w trakcie lipcowej prezentacji kwartalnych wyników finansowych niemieckiej marki Gulden odniósł się do tegorocznych mistrzostw świata. Powiedział, że zaprojektowanie mundialowych kolekcji butów w tym kolorze przez rywalizujące ze sobą marki sportowe było całkowitym przypadkiem.
Czytaj więcej
W tegorocznym maratonie w Londynie aż dwaj biegacze pobili dotychczasowy rekord świata, kończąc bieg w czasie poniżej dwóch godzin. To historyczny...
„Myślę, że to był zbieg okoliczności i mam nadzieję, że to się już nigdy nie powtórzy” – wyznał prezes Adidasa. „Zwykle sprzedawcy daliby nam znać: chwila, wszystkie firmy postawiły na ten sam kolor butów” – dodał Gulden. „Nic takiego jednak nie usłyszeliśmy. I to jest dla nas wstyd – myślę, że nikomu to się nie spodobało”.
Mecz fazy grupowej Wyspy Zielonego Przylądka - Urugwaj. Wszyscy widoczni w kadrze zawodnicy mają na nogach buty w kolorze różowym.
To oczywiste, że ostatnią rzeczą, jakiej pragnąłby zarząd jakiejś marki, byłoby wypuszczenie butów łudząco podobnych do tych, które wyprodukowali ich główni rywale. Faktem jest jednak, że różowe modele zrobiły dużą furorę wśród miłośników piłki nożnej, co z pewnością pokażą kolejne kwartalne wyniki sprzedażowe marek sportowych.
Z danych, jakie zebrał poświęcony mediom i marketingowi portal The Drum wynika, że już w ciągu pierwszych dni mundialu sprzedaż różowych korków wzrosła o 15 proc. W samej Unii Europejskiej zainteresowanie różowymi butami Nike wzrosło o prawie 280 proc., zaś butami w tym odcieniu marki Hoka – aż o 1300 proc.
Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2026: Skąd na boiskach tyle różu?
Zdaniem niektórych obserwatorów całego fenomenu, aby wyjaśnić jego genezę, należy cofnąć się o dwa lata. To właśnie wtedy, w 2024 r., zajmująca się prognozowaniem trendów firma WGSN ogłosiła odcień o nazwie „Elektryczna Fuksja” (ang. Electric Fuchsia) jako jeden z wiodących kolorów 2026 r..
Opisując ten neonowy odcień różu, eksperci z WGSN użyli takich cech jak „kinetyczny”, „cyfrowy”, a także „optymizm” i „widoczność” – czyli takich, które idealnie oddają dynamiczny i multimedialny charakter mundialu. Nie ma wątpliwości, że analitycy z WGSN musieli mieć na uwadze ten turniej, do którego już wtedy zaczynał przygotowywać się zarówno Adidas, jak i jego konkurenci.
Najwyraźniej wszystkie te marki wzięły sobie do serca powyższe prognozy. Przedstawiciele takich marek jak Nike czy New Balance w niedawnych rozmowach z mediami wskazali, że ich wybór padł na neonową fuksję m.in. dlatego, że ten wyrazisty kolor dodaje zawodnikom energii i pewności siebie, pozwala im też wyrazić swoją indywidualność.
Kolejny argument przemawiający za wyborem fluorescencyjnego różu był taki, że kolor ten kontrastuje z zielenią murawy bardziej niż jakikolwiek inny. Korki w tym odcieniu doskonale widać zarówno na trybunie stadionu, jak i na ekranie telewizora i smartfonu. Wygląda więc na to, że wszystkie czołowe marki sportowe poszły tym samym tropem, co paradoksalnie stworzyło na stadionach USA, Meksyku i Kanady zabawny, bo wybitnie jednorodny efekt.