Od pewnego czasu coraz więcej mówi się o zjawisku „kidults”, za które odpowiadają głównie rzede wszystkim milenialsi. W odpowiedzi na popularną wśród przedstawicieli tej generacji nostalgię za zabawkami i gadżetami z czasów dzieciństwa i wczesnej młodości, kolejni producenci wprowadzają produkty mające przyciągnąć dorosłych, a nie dzieci. Jednym z nich jest firma Hasbro, która wypuściła właśnie do sprzedaży ciastolinę dla dorosłych.
Play-Doh: Ciastolina „dorosła” razem ze swoimi użytkownikami
Coraz więcej 30- i 40-kilkulatków kupuje sobie gadżety, które przypominają im zabawki z dzieciństwa. Zjawisko nazwano „kidults” – to zlepek angielskich słów „kid”, czyli „dziecko” i „adult”, czyli „dorosły”.
Początki trendu „kidults” sięgają pandemii, kiedy ludzie zaczęli kupować produkty, których celem była natychmiastowa poprawa samopoczucia w trakcie ciągnących się w nieskończoność lockdownów. Kupowali sobie zapachy do domu, kosmetyki pielęgnacyjne, elektronikę i wreszcie rozmaite – często dość infantylne.
Czytaj więcej
Stres w pracy i przeciążenie bodźcami z sieci stały się powszechnym problemem. Jednym ze sposobów na reset, o którym coraz głośniej, jest „niewidzi...
Pandemia dawno za nami, a zjawisko „kidults” nadal rośnie w siłę, kształtując rynek zabawek i gadżetów. Z tego powodu millenialsi stali się ważną grupą docelową dla takich zabawkowych gigantów jak Mattel czy Lego, którzy wykazują się coraz większą kreatywnością w tworzeniu produktów skrojonych na potrzeby swoich dorosłych klientów.
Furorę zrobiły m.in. kwiatowe kompozycje Lego, które mają nie tylko dawać satysfakcję z ich składania, ale również elegancko prezentować się na półce jako „pełnoprawny” element wyposażenia wnętrz. W podobną stronę idzie koncern Hasbro, właściciel m.in. marek My Little Pony, Furby, Transformers, a także popularnej ciastoliny Play-Doh.
Nowym produktem Hasbro jest Blooms by Play-Doh – linia zestawów dla dorosłych, umożliwiających stworzenie z ciastoliny efektownych kwiatowych kreacji. To pierwszy produkt dla dorosłych w 70-letniej historii marki Play-Doh.
Linia Blooms by Play-Doh to też ukłon w stronę damskiej części rynku „kidults”, którą Hasbro nieco zaniedbało, skupiając się dotychczas na „chłopięcych”, czy raczej „męskich” produktach. Oczywiście ceny zestawów są zupełnie dorosłe: najtańszy kosztuje niecałe 24,99 dolarów.
Play-Doh: Ciastolina wraca jako „zabawka” dla dorosłych
Jak zauważa „Wall Street Journal” w tekście na temat nowej linii Blooms, firma Hasbro zrezygnowała z tradycyjnych reklam swoich nowych produktów, w tym z płatnych kampanii w mediach społecznościowych. Zamiast tego zaangażowała ponad 200 influencerów oraz miłośników rzemiosła i florystyki.
Hasbro już od kilku lat prowadzi strategię, w ramach której produkty marek z portfolio firmy „dorastają” razem ze swoimi dawnymi użytkownikami. Zainwestowała m.in. w gry i kolekcjonerskie gadżety z uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Jeżeli chodzi o ciastolinę Play-Doh, to jeszcze w 2020 r. pojawiła się na rynku linia Grown-Up Scents – zapachowa ciastolina o takich humorystycznych nazwach jak „za drogie latte” czy „dżinsy mamy”. Rok później wypuszczono wybitnie nostalgiczną linię ciastoliny, której zapachy miały kojarzyć się m.in. z wypożyczalnią kaset VHS czy… strefą gastronomiczną w centrum handlowym.