Pomysł, by samochód, do tego wyścigowy, stał się „płótnem” dla artysty, mógłby na pozór wydawać się ekscentryczny, ale przecież wiemy, że nieustanne poszukiwania to esencja sztuki. 51 lat temu Alexander Calder, amerykański malarz i rzeźbiarz, stworzył dzieło sztuki na kołach, ozdabiając auto wyścigowe BMW zgłoszone do słynnego 24-godzinnego wyścigu Le Mans. Tak zaczęła się historia jednej z najbardziej niecodziennych kolekcji sztuki na świecie.
Art Carom stuknęła w ubiegłym roku 50-tka, z tej okazji samochody z kolekcji BMW odbyły światowe tournee. Jego ukoronowaniem jest otwarta właśnie wystawa w monachijskim BMW Welt, imponującym centrum ekspozycyjno-eventowym niemieckiej marki. Potrwa miesiąc, organizatorzy spodziewają się, że w tym czasie obejrzy ją kilkaset tysięcy ludzi. To ostrożne szacunki, bo wszystkie samochody-dzieła sztuki z logo BMW na masce pokazywane są po raz pierwszy.
BMW Art Cars w Monachium. Jubileuszowa wystawa
Na początku, w w 1975 r. , miał powstać tylko jeden samochód, a cały projekt pomyślano jako jednorazowe przedsięwzięcie, pomysł Jochena Neerpascha, twórcy programu wyścigowego w BMW, Hervé'a Poulaina, francuskiego kierowcy wyścigowego i kolekcjonera sztuki, oraz Alexandra Caldera, cenionego amerykańskiego artysty. Kiedy jednak auto powstało i zostało zaprezentowane w Paryżu, a z całą pewnością, gdy ścigało się w Le Mans, wiedzieliśmy już, że to nie będzie ostatni nasz projekt artystyczny z udziałem samochodów. „Nie mogłem jednak przypuszczać w najśmielszych snach, że ten projekt stanie się najważniejszą na świecie kolekcją sztuki motoryzacyjnej” – wspomina Jochen Neerpasch. To jemu BMW zawdzięcza zbudowanie programu wyścigowego z prawdziwego zdarzenia w latach 70., ale też – sprawienie, że projekt Art Cars najpierw ujrzał światło dzienne, a potem – rozwijał się.
Dzisiaj to kolekcja 20 samochodów ozdobionych przez niezwykle różnorodne grono artystów z całego świata – najstarszy pochodzi z z 1975 r. , najnowszy – z 2024 r. . Całość tworzy unikatową kolekcję sztuki. Bezcenną – dodajmy. Trudno w ogóle szacować, ile mogą być łącznie warte dzieła takich twórców jak David Hockney, Julie Mehretu, Roy Lichtenstein, Jeff Koons, Andy Warhol, Robert Rauschenberg czy Esther Mahlangu.
Szczególnym dziełem jest praca Olafura Eliassona „BMW H2R Project”, czyli BMW Art Car #16 prezentowana po raz zaledwie czwarty w historii. Instalacja, której podstawą jest prototypowy samochód wyścigowy BMW z napędem wodorowym o oznaczeniu H2R, powstaje w specjalnej kapsule lodowej. Metalowa konstrukcja, która zastąpiła karoserię samochodu, spryskiwana jest wodą, w efekcie powstaje rzeźba lodowa o łącznej wadze około dwóch ton. Art Car Eliassona nigdzie nie pojedzie, jest natomiast opowieścią artysty o nowych technologiach w motoryzacji i wzroście znaczenia tematyki klimatycznej we współczesnym świecie. „Mam nadzieję , że poprzez połączenie sztuki, designu, kwestii społecznych i środowiskowych, jest moim wkładem w to, jak zmienia się myślenie i odczuwanie motoryzacji, a także postrzeganie jej w relacji do czasu i przestrzeni, w żyjemy” – komentuje twórca .
50 lat BMW Art Cars
Art Cary nieustannie krążą po świecie, stanowiąc element strategii marketingowej bawarskiego koncernu – są zarazem świadectwem dziedzictwa marki, jak i wizji , która pozwoliła stworzyć tak udany projekt. Z okazji jubileuszu spotkały się po raz pierwszy w takim gronie: wszystkie Art Cary pod jednym dachem, we wnętrzach BMW Welt, niezwykłego budynku zaprojektowanego przez cenioną austriacką pracownię Coop Himmelblau, tuż obok dwóch ikon XX-wiecznej architektury – stadionu olimpijskiego z jednej strony i centrali BMW z drugiej.