Reklama

Branża luksusowa ma nowy problem. Gdzie kończy się oryginał, a zaczyna podróbka?

Fałszerstwa to nie jedyny problem, z którym mierzą się marki z górnej półki. Coraz częściej przerabia się i sprzedaje oryginalne wyroby takich marek jak Louis Vuitton, która wygrała sprawę w sądzie.

Publikacja: 04.02.2026 13:51

Butik Louis Vuitton w Londynie.

Butik Louis Vuitton w Londynie.

Foto: Hollie Adams/Bloomberg

Czy przerobiona torebka jakiejś marki, także bardzo znanej (i drogiej), to zupełnie nowy towar, którym można legalnie wprowadzać do obrotu? To coraz częstsze pytanie, przed którym stają znane europejskie domy mody. Taką kwestię miał też do rozstrzygnięcia sąd w Chinach, analizując przypadek torebek marki Louis Vuitton, które poddano upcyklingowi (czyli przeróbkom), a następnie wprowadzono do sprzedaży.

Chiny: Louis Vuitton wygrywa w sądzie. Spór o przerabianie torebek

Coraz więcej marek styka się z przypadkami przerabiania ich produktów. W wielu przypadkach po takich zabiegach na produkcie nadal widnieje logo marki, co rodzi pytanie, jak daleko może sięgać swoboda twórcza.

W ostatnich latach na świecie miało miejsce wiele sporów prawnych, w których powodami były takie marki jak Chanel, Nike czy Rolex. W tym gronie znajduje się też francuska marka Louis Vuitton, która po podobnych sprawach w USA i Korei spotkała się w sądzie w Hangzhou z jedną z chińskich firm.

Czytaj więcej

Najmłodsza marka luksusowa na świecie idzie jak burza. Rekord sprzedaży

Pełnomocnicy Louis Vuitton zdecydowali się na skierowanie sprawy do sądu po otrzymaniu informacji, że w prowincji Zhejiang we wschodnich Chinach działa firma, która poddaje przeróbkom torebki i inne produkty marki Louis Vuitton, a następnie sprzedaje je w sieci. Większość oferowanych produktów posiadała oryginalne logo LV, co zdaniem strony francuskiej stanowiło naruszenie przepisów dotyczących ochrony znaków towarowych.

Reklama
Reklama

Spór prawny zakończył się po myśli Francuzów. Sąd uznał, że poddając upcyklingowi produkty marki Louis Vuitton, chińska firma złamała prawo.

W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że o ile recykling i ponowne użycie produktów z drugiej ręki to pozytywna, proekologiczna praktyka, to jednak wyraźne eksponowanie loga oryginalnej marki bez uzyskania jej zgody stanowi bezprawne wykorzystanie zastrzeżonego znaku towarowego.

Chińska firma została zobowiązana do zniszczenia wszystkich produktów Louis Vuitton, które przerobiła, a które wciąż znajdują się w jej magazynie, opublikowania stosownego oświadczenia oraz zapłaty na rzecz Francuzów równowartości około 145 tys. dol.

Upcykling na rynku mody: Kreatywność czy łamanie prawa?

Chińska firma, którą pozwał Louis Vuitton, tłumaczyła, że przerobione produkty posiadały jej własne logo, z kolei logo LV było jedynie elementem dekoracji i nie miało wskazywać na pochodzenie produktu. Ta linia obrony jednak nie przekonała sądu.

W swoim wyroku sąd stwierdził, że obecność loga LV na produktach może wprowadzić konsumentów w błąd, sugerując, że wyroby nawet po przeróbce mają związek z francuską marką i są przez nią wspierane. Co więcej, zdaniem sądu chińska firma nadwyrężyła reputację Louis Vuitton.

Cała sprawa odzwierciedla szersze zjawisko, w którym marki luksusowe starają się ustalić granicę między dopuszczalnym recyklingiem swoich produktów a bezprawnym wykorzystaniem ich własnych znaków towarowych – a także zapanować nad rozwojem trendu polegającego na przerabianiu produktów i ich sprzedaży w zmienionej formie.

Reklama
Reklama

Znane marki, także luksusowe, chętnie angażują się we współprace z innymi podmiotami na rynku. Ostatnie lata przyniosły wiele przykładów podobnych projektów. Wystarczy przypomnieć tak śmiałe współprace jak Louis Vuitton i streetwearowa marka Supreme, której owocem była seria mocno odmienionych toreb słynnego francuskiego domu mody. Inny przykład to projekt BMW i marki streetwearowej Kith, w ramach której doszło między innymi do modyfikacji symboliki oraz logotypu niemieckiego koncernu motoryzacyjnego.

W takich przypadkach mieliśmy jednak do czynienia ze świadomym udziałem obu stron w tego rodzaju przedsięwzięciach. Przerabianie produktów znanych marek, a następnie ich sprzedaż to coś innego, choć oczywiście czytelne są tu odniesienia do współczesnych trendów w popkulturze, w której „remiks”, czy wykorzystanie oryginalnego dzieła w innej pracy, stało się bardzo popularne, by nie powiedzieć – powszechne.  

Moda
Słynny luksusowy magazyn o modzie wraca do Polski. „Rynek dojrzał”
Moda
„Efekt patyny”: nowy symbol statusu. Ludzie zamożni chcą się wyróżnić w tłumie
Moda
Flower Power: Debiutancka kolekcja haute couture Jonathana Andersona dla Diora
Moda
Najbogatszy Europejczyk na zakupach. Miliard euro za kontrolę nad słynną marką
Moda
Paul Smith szuka następców. Kto przejmie słynną brytyjską markę ze świata mody?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama