Czy przerobiona torebka jakiejś marki, także bardzo znanej (i drogiej), to zupełnie nowy towar, którym można legalnie wprowadzać do obrotu? To coraz częstsze pytanie, przed którym stają znane europejskie domy mody. Taką kwestię miał też do rozstrzygnięcia sąd w Chinach, analizując przypadek torebek marki Louis Vuitton, które poddano upcyklingowi (czyli przeróbkom), a następnie wprowadzono do sprzedaży.
Chiny: Louis Vuitton wygrywa w sądzie. Spór o przerabianie torebek
Coraz więcej marek styka się z przypadkami przerabiania ich produktów. W wielu przypadkach po takich zabiegach na produkcie nadal widnieje logo marki, co rodzi pytanie, jak daleko może sięgać swoboda twórcza.
W ostatnich latach na świecie miało miejsce wiele sporów prawnych, w których powodami były takie marki jak Chanel, Nike czy Rolex. W tym gronie znajduje się też francuska marka Louis Vuitton, która po podobnych sprawach w USA i Korei spotkała się w sądzie w Hangzhou z jedną z chińskich firm.
Czytaj więcej
Uruchomienie własnej marki było dla Phoebe Philo strzałem w dziesiątkę. Brytyjska projektantka, w...
Pełnomocnicy Louis Vuitton zdecydowali się na skierowanie sprawy do sądu po otrzymaniu informacji, że w prowincji Zhejiang we wschodnich Chinach działa firma, która poddaje przeróbkom torebki i inne produkty marki Louis Vuitton, a następnie sprzedaje je w sieci. Większość oferowanych produktów posiadała oryginalne logo LV, co zdaniem strony francuskiej stanowiło naruszenie przepisów dotyczących ochrony znaków towarowych.