Kiedyś wszystko zamieniali w złoto. Dlaczego słynna marka przestała się podobać?

Licząca prawie 30 lat historii steetwearowa marka Supreme przestała wzbudzać zainteresowanie choćby w części odpowiadające szaleństwu, które działo się wokół niej kilka lat temu. Sprzedaż spada, a Supreme mierzy się problemami wizerunkowymi.

Publikacja: 26.09.2023 14:46

James Jebbia założył markę Supreme w kwietniu 1994 roku w Nowym Jorku. Nazwa marki wywodzi się z utw

James Jebbia założył markę Supreme w kwietniu 1994 roku w Nowym Jorku. Nazwa marki wywodzi się z utworu Johna Coltrane’a pod tytułem „A Love Supreme”.

Foto: Charles Deluvio

W ciągu niespełna trzech dekad Supreme z niewielkiego sklepu dla skejtów przy nowojorskiej Lafayette Street urosła do rangi najpotężniejszej marki streetwearowej na świecie i zyskała przydomek „Chanel streeatwearu”.

To właśnie Supreme, za sprawą licznych współprac z innymi znanymi markami i czołowymi domami mody, takimi jak choćby Louis Vuitton, wyniosła modę uliczną na salony. Teraz jednak w obozie Supreme nie dzieje się najlepiej.

Supreme w tarapatach. Czy to może być koniec kultowej marki?

Założyciel marki Supreme, James Jebbia, zapewnił jej komercyjny sukces dzięki innowacyjnemu niegdyś modelowi wypuszczania co tydzień kolejnych partii ubrań, tak zwanych „dropów”. Dzięki przystępnym cenom produkty Supreme rozchodziły się na pniu.

Czytaj więcej

Majtki zamiast sukni. Generacja Z wkracza na salony, a wraz z nią – nowe trendy

W XXI wieku marka Supreme miała już status giganta mody ulicznej, coś jednak w tej doskonale naoliwionej biznesowej maszynie zaczęło szwankować. Kolejne kolaboracje z innymi markami przestały budzić tyle emocji, pojawiały się też zarzuty, że Supreme porzuciła swoje kontrkulturowe ideały. Nawet najzagorzalsi fani marki zaczęli się od niej odwracać.

W efekcie sprzedaż wyrobów Supreme zaczęła spadać. W swoim marcowym sprawozdaniu finansowym właściciel marki, koncern VF Corp, zanotował spadek dochodów Supreme o prawie 40 milionów dolarów w porównaniu z rokiem poprzedzającym.

Na domiar złego, 31 sierpnia 2023 roku projektant Tremaine Emory odszedł ze stanowiska dyrektora kreatywnego Supreme. Emory zdążył zaprojektować tylko dwie kolekcje.

Powodem jego rezygnacji miał być – jak sam stwierdził – „systemowy rasizm” w firmie, blokowanie planowanej od dawna współpracy z afroamerykańskim artystą Arthurem Jafą i brakiem jasnej komunikacji w kwestii powodów torpedowania tej kolaboracji. W odpowiedzi marka Supreme opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym odcięła się od zarzutów Emory’ego.

Historia Supreme: od deskorolek do współpracy z Louis Vuitton

James Jebbia założył markę Supreme w kwietniu 1994 roku w Nowym Jorku. Nazwa marki wywodzi się z utworu Johna Coltrane’a pod tytułem „A Love Supreme”. W niewielkim sklepie można było kupić markowe T-shirty i bluzy z nadrukami oraz inne ubrania, które Jebbia projektował z myślą o deskorolkarzach i społeczności koncentrującej się wokół kultury hip hopu.

Przełom nastąpił w 2017 roku, kiedy w kolaborację z Supreme wszedł gigant branży luksusowej, marka Louis Vuitton. Dla tej pierwszej była to wielka nobilitacja, a dla świata mody znak, że streetwear oficjalnie wkroczył na salony. Pojawili się nowi inwestorzy i kolejne marki chętne na współpracę, między innymi Nike, The North Face, Vans, Rimowa, Tiffany & Co. Wartość Supreme osiągnęła miliard dolarów.

Ukoronowaniem sukcesu Supreme i scementowaniem jej silnej pozycji w modowym mainstreamie było jej przejęcie przez koncern VF Corp, właściciela między innymi Vansa i Timberlanda. Kwota kupna opiewała na 2,1 miliarda dolarów. Otwarto butiki Supreme na całym świecie: od Chicago przez Mediolan i Berlin aż po Pekin i Seul.

Tak dynamiczny rozwój miał swoją cenę: w oczach fanów marka straciła swój buntowniczy charakter, który kiedyś przyniósł jej sukces i kultowy status. W międzyczasie na całym świecie zaczęło przybywać innych streetwearowych marek, które skutecznie konkurują z Supreme, a luksus zaczął się nieco gorzej sprzedawać.

W 2021 roku pierwszym dyrektorem kreatywnym w historii marki został Tremaine Emory, przejmując po Jamesie Jebbii odpowiedzialność za tworzenie kolejnych kolekcji. „Kadencja” Emory’ego trwała zaledwie półtora roku. Jak na razie zarząd Supreme milczy na temat jego następcy.

W ciągu niespełna trzech dekad Supreme z niewielkiego sklepu dla skejtów przy nowojorskiej Lafayette Street urosła do rangi najpotężniejszej marki streetwearowej na świecie i zyskała przydomek „Chanel streeatwearu”.

To właśnie Supreme, za sprawą licznych współprac z innymi znanymi markami i czołowymi domami mody, takimi jak choćby Louis Vuitton, wyniosła modę uliczną na salony. Teraz jednak w obozie Supreme nie dzieje się najlepiej.

Pozostało 89% artykułu
Moda
Popularna marka odzieżowa nie zniknie z rynku. Ratunek w ostatniej chwili
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Moda
Marki luksusowe tną ceny. Obniżki dla wybranych. Nadchodzi wojna cenowa?
Moda
Najmodniejszy trener na Euro 2024 zmienia styl. Koniec „efektu Southgate'a”?
Moda
Wyśmiewany trend w modzie powraca. Czy to wielki comeback maksymalizmu?
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Moda
Popularna europejska marka odzieżowa znów ma kłopoty. Upadłość rok po odrodzeniu
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży