Zara to światowy gigant w świecie mody. Niewielu graczy na rynku może równać się z hiszpańską marką, która dysponuje na całym świecie ponad 2 tysiącami sklepów i jest w stanie rocznie przygotowywać około 20 kolekcji. Jeśli chodzi o szybkość tworzenia nowych projektów i wprowadzania ich do sklepów, Zara jest jednym z liderów w branży odzieżowej i nieprzypadkowo od lat uznawana jest za książkowy przykład marki z segmentu „szybkiej mody”.

Czytaj więcej

Powstaje serial o życiu Amancia Ortegi, właściciela Zary

Zara to jednak przede wszystkim potężna, globalna marka, której rozpoznawalność przekłada się na gigantyczne przychody kontrolującej ją firmy Inditex założonej przez hiszpańskiego miliardera Amancia Ortegę. Dlatego dobrze rozwija się marka Zara Home sprzedająca akcesoria do domu i detale wystroju wnętrz. Inditex chce pójść o krok dalej i na bazie Zary chce rozwijać kolejne marki.

Zara Origins: powstaje nowa marka

Do Urzędu Unii Europejskiej ds Własności Intelektualnej (EUIPO) wpłynął wniosek w sprawie rejestracji marki Zara Origins. W dokumentach wskazano, że nowa marka ma sprzedawać najróżniejsze elementy garderoby: od ubrań i butów po dodatki takie jak szaliki, apaszki, rękawiczki, ale też okulary, biżuterię a nawet sprzęt elektroniczny.

Po co tworzyć nową markę na bazie Zary? To trend, który można dostrzec w działaniach innych znanych marek odzieżowych starajacych się odkurzać stare projekty sprzed lat i wydzielać bardziej zrównoważone kolekcje. Tak robi między innymi hiszpański Desigual czy biżuteryjna marka Tous, tak robi też szwedzki H&M, który w ramach tegorocznej współpracy z japońską marką Toga sięgnął po starsze projekty tej firmy. 

Zara zamierza iść tym samym tropem i w ramach marki Zara Origins przypominać wcześniejsze kolekcje. To miało już miejsce w przeszłości – w 2020 roku zaprezentowano Zara Archive Collection, wybór 17 projektów z lat 90. noszonych przez gwiazdy takie jak Kate Moss czy Amber Valetta. Co ważne, odświeżone projekty z archiwum firmy sprzedawane były znacznie drożej niż w latach 90., gdy pojawiły się po raz pierwszy. Dla Zary jest to więc okazja do tego, by ponownie zarobić na czymś, co sprzedawała klientom i klientkom przed laty, ale moda na vintage i powroty do trendów wciąż trzyma się mocno i nic nie wskazuje na to, by to miało się zmienić.

Źródło: Economia Digital Galicia