Ekskluzywny ananas, woda premium. Czemu żywność staje się produktem luksusowym?

Pieprz premium? Luksusowa sól? Na półkach sklepów pojawia się coraz więcej produktów spożywczych w zaskakująco wysokich cenach. To nie efekt inflacji, ale nadawania produktom oznaczeń geograficznych, co automatycznie winduje ceny.

Publikacja: 18.02.2022 12:54

Oznaczenia geograficzne to gwarancja jakości produktów spożywczych, ale także okazja do tego, by pod

Oznaczenia geograficzne to gwarancja jakości produktów spożywczych, ale także okazja do tego, by podnieść ich ceny.

Foto: Phoenix Han

W przypadku niektórych produktów zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tego, że płacimy za nie więcej, ponieważ wiemy, że za wyższą ceną stoi wyjątkową jakość. Niektóre z nich pojawiają się jedynie w ekskluzywnych restauracjach. Na arenę stopniowo wchodzą „zwykłe” produkty, których ceny bywają bardzo wysokie.

Chronione oznaczenia geograficzne: czym są?

Nikogo nie dziwią wysokie ceny hiszpańskiej szynki serrano, włoskiego sera parmigiano reggiano, francuskiego szampana czy – wychodząc poza Europę – japońskiej wołowiny Kobe. Dotyczy to także wielu polskich produktów, które posiadają chronione oznaczenia geograficzne – na przykład oscypek, ser koryciński, wiśnia nadwiślańska czy suska sechlońska – by wymienić te najbardziej rozpoznawalne.

Jednocześnie przyzwyczailiśmy się, że takie produkty jak ananas czy pieprz (swoją drogą kilka wieków temu – towar bardzo luksusowy) były dotąd stosunkowo niedrogie. Tymczasem ceny niektórych egzotycznych owoców i warzyw znacznie odstają od ich tańszych odpowiedników.

Czytaj więcej

Ozaki: co sprawia, że ta japońska wołowina jest tak droga?

Pozostając przy ananasie, jego „luksusowym” przykładem jest gatunek, który uprawia się w leżącym w Afryce zachodniej Beninie. W 2021 roku owoce z tego kraju otrzymały oznaczenie geograficzne, które wskazuje, że pochodzą konkretnie z tego, a nie innego regionu. Natychmiast pociągnęło to za sobą wzrost cen benińskich ananasów.

Innym przykładem jest pieprz Penja, którego uprawy znajdują się w Kamerunie. W 2013 roku również i on otrzymał swoje oznaczenie geograficzne. Dziś pieprzem Penja przyprawia się potrawy w gwiazdkowych restauracjach.

Oczywiście pierwszymi miejscami, gdzie można spróbować tych „luksusowych” wersji „zwyczajnych” produktów, są zazwyczaj ekskluzywne restauracje. Premiumizacja jedzenia zmierza jednak do tego, że z czasem trafiają one do dobrych sklepów spożywczych.

Już teraz dzieje się tak chociażby z niezwykle rzadką i horrendalnie drogą wołowiną kobe. Od kilku lat smakosze mogą skosztować jej nie tylko w najlepszych restauracjach, ale również kupić ją w ekskluzywnych sklepach mięsnych – również w Polsce.

Nowe zjawisko: „premiumizacja” jedzenia

Producenci żywności na całym świecie – zwłaszcza w państwach rozwijających się – walczą o uzyskanie dla swoich produktów oznaczenia geograficznego. Gra jest warta świeczki, bo zdobycie takiego oznaczenia pociąga za sobą wzrost ceny danego produktu nawet o kilkadziesiąt procent.

Oczywiście w zależności od produktu, wzrost ceny może być jeszcze większy. Przykładem jest wino, które – jeżeli otrzyma oznaczenie geograficzne (apelację) – automatycznie staje się nawet trzy razy droższe, niż gdyby nie posiadało takiego oznaczenia.

Wiele krajów europejskich, ale też na przykład Japonia czy Korea Południowa, mają rozwinięty i dobrze funkcjonujący system oznaczeń geograficznych dla swoich produktów. Dążą do tego również producenci w państwach rozwijających się, stawka jest bowiem bardzo wysoka.

Oczywiście im więcej regionów walczy o oznaczenie geograficzne, tym konkurencja na rynku jest większa, podobnie jak w przypadku wysoce konkurencyjnego rynku wina. Szansa na otrzymanie oznaczenia geograficznego wiąże się z tym, że rolnicy i hodowcy tym bardziej przykładają się do wytworzenia produktu najwyższej jakości. Stowarzyszają się też w lokalne organizacje, które wyznaczają i kontrolują standardy jakości.

Co to oznacza dla miłośników dobrego jedzenia? Przede wszystkim, mają oni coraz większy wybór produktów najwyższej jakości. Oznaczenia geograficzne stanowią też jasną informację i gwarancję, skąd dokładnie pochodzi dany produkt.

W przypadku niektórych produktów zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tego, że płacimy za nie więcej, ponieważ wiemy, że za wyższą ceną stoi wyjątkową jakość. Niektóre z nich pojawiają się jedynie w ekskluzywnych restauracjach. Na arenę stopniowo wchodzą „zwykłe” produkty, których ceny bywają bardzo wysokie.

Chronione oznaczenia geograficzne: czym są?

Pozostało 90% artykułu
Kuchnia
Dzień Czekolady: oto największa czekoladowa fontanna na świecie
Kuchnia
Atrakcyjność fizyczna zależy od tego, co jemy na śniadanie. Czego unikać?
Kuchnia
Polski specjał wśród najlepszych rodzajów pieczywa na świecie. „Cudownie prosty”
Kuchnia
Od czego zależy to, czy zamawiasz dania wegetariańskie? Badacze mają odpowiedź
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Kuchnia
„Ryż wołowy”: koreańska hybryda będzie przełomem w gastronomii?