Położony nad rzeką Ahr region jest jednym z najciekawszych obszarów winiarskich w Niemczech. Wrażenie robią tu nie tylko przepiękne, strome zbocza, ale również znakomite czerwone wina, które uznaje się za jedne z najlepszych w Niemczech. Podczas ostatniej powodzi Ahr uległ największym zniszczeniom spośród wszystkich niemieckich regionów.

Winiarze z Ahr specjalizują się w produkcji czerwonych win. Flagowymi są te z pinot noir, portugiesera i dornfeldera, a specjalnością regionu jest frühburgunder. Podczas wielkiej powodzi zniszczenia dotknęły prawie 100% winnic z Ahr, w ciągu kilku dni cały region winiarski przestał właściwie istnieć. Jego odbudowa zajmie miesiące, a może nawet lata.

Dolina Ahr: ucierpiały prawie wszystkie winnice w regionie

Liczący 540 hektarów Ahr to jeden z najmniejszych niemieckich regionów winiarskich. Swoją nazwę wziął od rzeki Ahr, która jest dopływem Renu. Z powodu niezwykle intensywnych opadów Ren wystąpił z brzegów, podobnie jak wiele dopływów tej rzeki.

Czytaj też: Bernard Arnault: nowy projekt miliardera – wino z Chin

Gigantyczna powódź w północno-zachodnich Niemczech błyskawicznie objęła leżące jej na drodze winnice. Niemiecki Instytut Wina informuje, że zalaniu uległo 38 na 40 winnic w Ahr.

Johannes Hasselbach, jeden z winiarzy z Ahr, właściciel cenionej winnicy Weingut Gunderloch, w wywiadzie dla dziennikarza „Wine Spectatora” Bruce’a Sandersona, powiedział: „Nie zostało nic oprócz gołych ścian niektórych budynków. Zniszczone są meble, samochody, zbiorniki, prasy i traktory. Nie ma wody, elektryczności i sieci komórkowej”.

"Winnice dolina Ahr"

Winnice w dolinie rzeki Ahr, zdjęcie sprzed powodzi w 2021 roku. Fot: domena publiczna, Wikimedia Commons

sukces.rp.pl

Winiarze stanęli teraz przed dylematem, co zrobić z garstką winogron, które zostały na krzakach po powodzi: kiedy je zebrać i zacząć winifikację, a przede wszystkim – jakie działania podjąć, zanim przystąpią do tegorocznego zbioru.

Sytuację utrudnia fakt, że strome zbocza nad rzeką Ahr, na której leżą winnice, uniemożliwiają sprawną pracę przy pomocy maszyn. Większość prac musi więc odbywać się ręcznie.

Powódź w Ahr to część dramatu, którzy w ostatnich dniach przeżywają Niemcy. Winiarze dzielą tragiczny los dziesiątek tysięcy Niemców poszkodowanych przez żywioł.

Według niemieckiej agencji meteorologicznej Deutscher Wetterdienst, w niektórych regionach Niemiec w ciągu 24 godzin spadło tyle deszczu, ile zwykle pada w ciągu dwóch miesięcy.

Problemem jest nie tylko powódź

Niektórych obszarów powódź nie dotknęła na tak dużą skalę. Jednak z powodu silnych opadów problemem dla wielu winiarzy stała się błyskawicznie pojawiająca się w winnicach pleśń. Zbiory w Ahr stoją więc pod dużym znakiem zapytania.

Serwis „Wine Enthusiast” donosi, że jednymi z producentów, którzy stracili całą winnicę i dobytek są Weingut Meyer-Näkel i Weingut Bertram-Baltes – cenieni producenci pinot noir. W obydwu winnicach powstawały jedne z najlepszych niemieckich win z tego czerwonego szczepu.

Niemieccy winiarze z Deutscher Prädikatsund Qualitätsweingüter (VDP) organizują zbiórki na rzecz pomocy winnicom, które najbardziej potrzebują wsparcia. VDP zrzesza najlepszych producentów niemieckich win.

Oprócz znacznych obszarów w Niemczech zalaniu uległy niektóre regiony w Belgii i Holandii. Powodzie są pokłosiem napływu wilgotnego powietrza znad basenu Morza Śródziemnego, które w ostatni weekend zatrzymało się nad Europą Północną.

Ulewne deszcze dały się we znaki również winiarzom we Francji. Podobnie jak wielu producentów z Niemiec, borykają się oni z pleśnią, która pojawiła się w winnicach Alzacji, Burgundii, Szampanii i w Dolinie Loary.