Kaletnik, szewc, zegarmistrz, koronczarka – luksusowe marki gorączkowo szukają młodych adeptów tych i innych ginących zawodów. Przyczyna? Nie ma komu tworzyć takich luksusowych dóbr jak ubrania, torebki, biżuteria czy obuwie.

Marki luksusowe poszukują rzemieślników

W dobie błyskawicznego rozwoju szybkiej mody wytwarzanie znakomitej większości produktów skupia się w wielkich fabrykach. Tam masowo powstają ubrania, buty i inne wyroby, a wszystkie te procesy nie wymagają praktycznie żadnych zaawansowanych umiejętności.

Z tego powodu firmy wpisujące się w tak zwaną szybką modę nie narzekają na brak osób chętnych do pracy w tych fabrykach. Zatrudnienie niewykwalifikowanej osoby wymaga co najwyżej niezbyt długiego przeszkolenia.

Nie oznacza to jednak, że zawody, które dziś określa się mianem ginących, odejdą w całkowite zapomnienie. Słynne luksusowe marki, które swoją produkcję opierają na pracy wysoce wykwalifikowanych rzemieślników chcą temu zapobiec. Jak? Różnego rodzaju zachętami, których adresatami są młodzi ludzie.

Czytaj więcej

Kolekcja biżuterii Louis Vuitton wywołała oburzenie. Chodzi o użycie litery Z

We Francji powstała na przykład specjalna krajowa komisja ds. branży luksusowej, na której czele stoi prezes marki Hermès, Guillaume de Seynes. W ramach akcji „Savoir pour faire” odbywają się między innymi szkolenia oraz warsztaty dla uczniów i studentów. Celem akcji jest przybliżenie im tego, na czym polega praca w różnych sektorach branży luksusowej.

Włoskie marki także cierpią na niedobory rzemieślników. Tamtejsza fundacja Altagamma zrzesza takie włoskie marki jak Gucci, Bottega Veneta, Prada, Fendi, Versace, Valentino, Ducati czy Bvlgari – by wymienić tylko kilka z nich.

W ramach nowego programu „Adopt a school” zadaniem organizacji jest zacieśnienie współpracy między firmami z branży luksusowej a szkołami. Wszystko po to, aby dopasować programy nauczania do potrzeb rynku, a także odczarować u młodych ludzi wizerunek rzemieślnika i zachęcić ich do pracy tam, gdzie jest na nich największe zapotrzebowanie.

Rzemieślnicy na wagę złota

Specjalne programy zachęcające młodych ludzi, aby spróbowali swoich sił w rzemiośle, powstają od lat. Organizowanie kolejnych edycji tych akcji jest dowodem na to, że branża luksusowa nadal potrzebuje nowego narybku utalentowanych rzemieślników.

Świadom tego jest również koncern LVMH. W marcu 2022 uruchomił już ósmą edycję swojego programu „Métiers d’Excellence”. W ramach akcji przedstawiciele LVMH odwiedzą szkoły, licea i uczelnie wyższe w pięciu francuskich miastach, odbędą się też spotkania online. Jak co roku, młodzi ludzie, a także te osoby, które chcą zmienić swoją profesję, dowiedzą się, jak „od kuchni” wygląda praca w tych dziedzinach rzemiosła, dzięki którym powstaje wielka moda.

Oferty są całkiem zachęcające, bo na przykład w przypadku programu „You and Me” można odbyć staż, a nawet zdobyć pełnoetatową pracę w jednej z marek należących do LVMH. Nie tylko zresztą na takich stanowiskach jak szewc czy futrzarz, ale też na przykład specjalista ds. sprzedaży, a nawet projektant czy stylista. Podobnie jest w przypadku programu „Savoir pour faire”. Na jego oficjalnej stronie znajdują się oferty pracy w branży jubilerskiej, krawiectwie czy w sektorze badań i rozwoju.

Nadzieję na to, że rzemieślnicze zawody jednak nie wyginą, podtrzymuje fakt, że trwa właśnie niebywały boom na wyroby luksusowe. Utalentowani rzemieślnicy są teraz na wagę złota, dzięki czemu niedoceniane dotychczas wśród młodych ludzi profesje mogą stać się dla nich pracą marzeń.