Prawdziwa „Sukcesja”: dzieci przeciw ojcu w rodzinie francuskich potentatów

To historia rodem z serialu „Sukcesja”, tyle że wydarzyła się naprawdę. Alexandre Barrière i jego siostra Joy Desseigne-Barrière odebrali władzę ojcu i stanęli na czele francuskiego imperium hotelowo-restauracyjnego Groupe Barrière.

Publikacja: 15.09.2023 14:06

Alexandre Barrière i jego siostra Joy Desseigne-Barrière na ceremonii otwarcia festiwalu filmowego w

Alexandre Barrière i jego siostra Joy Desseigne-Barrière na ceremonii otwarcia festiwalu filmowego we francuskim Deauville 1 września 2023 roku.

Foto: Castel Franck/ABACA/PAP

Historia francuskiej rodziny Desseigne-Barrière do złudzenia przypomina relacje, które łączą bohaterów serialu „Sukcesja”. Jest jednak kilka różnic.

Podstawowa: w tym przypadku dzieci, zamiast rywalizować, sprzymierzyły się przeciwko ojcu i odebrały mu władzę w rodzinnym imperium hotelowo-restauracyjnym. Natomiast tym, co łączy obydwie historie, jest walka o władzę i skomplikowane stosunki między członków najbliższej rodziny.

Historia francuskiego potentata hotelowego rodem z „Sukcesji”

Licząca ponad sto lat rodzinna firma Groupe Barrière to jedno z najstarszych przedsiębiorstw we francuskiej branży hotelarskiej, przez którego zarząd przewinęło się wielu prominentnych Francuzów – między innymi były prezydent Nicolas Sarkozy. W portfolio firmy znajduje się 19 hoteli, 32 kasyna oraz ponad 150 wysokiej klasy barów i restauracji, które są rozsiane na całym globie.

Czytaj więcej

Adidas walczy o prawa do trzech pasków. Będzie nowy pozew?

O napięciach między kontrolującym do niedawna grupę 78-letnim Dominique’em Desseigne’m, a jego synem, 36-letnim Alexandrem Barrière'em, mówiło się od kilku lat. Alexandre’a irytował fakt, że on i jego 33-letnia siostra, Joy Desseigne-Barrière, mimo podeszłego wieku ojca, nie mieli wpływu na zarządzanie firmą.

Młody Barrière od lat nie ukrywał, że chce zmienić ten stan rzeczy – i jak najszybciej przejąć władzę. On i siostra byli największymi udziałowcami, ale jednocześnie firmę wciąż kontrolował ich ojciec.

Kulminacja konfliktu nastąpiła w 2023 roku. W sierpniu Alexandre Barrière, który dotychczas zajmował stanowisko wiceprezesa ds. strategii, oficjalnie ogłosił, że on i jego siostra objęli posady współprezesów w koncernie Groupe Barrière.

Nieoficjalnie przejęcie sterów firmy, którm towarzyszyły w międzyczasie przetasowania w zarządzie, nastąpiło w kwietniu 2023 roku. Z radą dyrektorów pożegnał się m.in. Jean Todt, były szef FIA, wieloletni sojusznik Dominique'a Desseigne'a, a także ojciec chrzestny Alexandre'a.

Czytaj więcej

Bertrand Piccard: zbyt długo jestem na lądzie. Nowy projekt słynnego odkrywcy

Zmagający się z chorobą Parkinsona 78-letni Dominique Desseigne otrzymał stanowisko prezesa honorowego. Pozbawiono go jednak wszystkich funkcji wykonawczych i nie ma obecnie żadnego wpływu na sprawy w firmie, którą zarządzał przez ponad dwie dekady.

Wcześniej, przez wiele miesięcy ojciec, kierujący firmą od 27 lat, i syn toczyli negocjacje za pośrednictwem zespołów prawników, próbując wypracować porozumienie dotyczące sukcesji. Jak piszą francuskie media bezpośrednio ze sobą właściwie nie rozmawiali – ich lodowate relacje były tajemnicą poliszynela we Francji.

Chcąc podkreślić wagę zmian, które dokonały się w firmie – a także zaznaczyć wyraźne odcięcie się od ojca – Alexandre usunął ze swojego dwuczłonowego nazwiska ojcowskie Desseigne i pozostawił jedynie matczyne Barrière. Nieżyjąca matka, Diane Barrière była bezpośrednią dziedziczką rodzinnej fortuny hotelowej.

Czytaj więcej

O tej wystawie będzie mówił świat. Pokaz siły najbogatszego Europejczyka

Na oficjalnej stronie Groupe Barrière widnieją wyłącznie zdjęcia Alexandre’a i Joy. „Naszym obowiązkiem jest zapewnianie wzrostu i rozwoju firmy, pozostajemy jednocześnie wierni wartościom, które przekazała nam nasza matka, Diane Barrière” – czytamy w manifeście na stronie firmy.

Groupe Barrière: czwarte pokolenie na czele rodzinnej firmy

Historia firmy Groupe Barrière sięga 1912 roku. To właśnie wtedy młody, przedsiębiorczy, ale niezbyty jeszcze zamożny François André postanowił zarobić na napływających do Normandii, dysponujących dużą ilością wolnego czasu i pieniędzy turystach – i założyć luksusowy Hôtel Normandy w Deauville w departamencie Calvados. Otwarto przy nim również kasyno, jedno z pierwszych w Europie.

Szybko rozwijający się biznes przyniósł André bogactwo, powstały kolejne hotele z kasynami, między innymi w Paryżu i w kurorcie La Baule nad Atlantykiem. Z powodu braku potomstwa schedę przejął po nim jego siostrzeniec, Lucien Barrière. Dał on początek koncernowi Groupe Lucien Barrière – i dalej powiększał rodzinne imperium.

Po jego śmierci w 1990 roku firma przeszła w ręce pasierbicy Luciena, Diane Barrière, która wyszła za mąż za Dominique’a Desseigne’a, z zawodu notariusza. Zaledwie pięć lat później dziedziczka przeżyła katastrofę lotniczą, wskutek której doznała paraliżu niemal całego ciała.

Umysł Diane był jednak całkowicie sprawny – kobieta nadal kierowała firmą. W zarządzaniu prężnie rozwijającego się przedsiębiorstwa asystował jej mąż. Po śmierci Diane w 2001 roku Dominique Desseigne został prezesem Groupe Barrière i zajmował to stanowisko aż do 2023 roku, kiedy władzy w firmie ostatecznie pozbawili go syn i córka.

Historia francuskiej rodziny Desseigne-Barrière do złudzenia przypomina relacje, które łączą bohaterów serialu „Sukcesja”. Jest jednak kilka różnic.

Podstawowa: w tym przypadku dzieci, zamiast rywalizować, sprzymierzyły się przeciwko ojcu i odebrały mu władzę w rodzinnym imperium hotelowo-restauracyjnym. Natomiast tym, co łączy obydwie historie, jest walka o władzę i skomplikowane stosunki między członków najbliższej rodziny.

Pozostało 93% artykułu
Biznes
Sukcesja w imperium Warrena Buffeta. Miliarder zabrał głos i wskazał następcę
Biznes
Kłopoty potentata rynku dóbr luksusowych. Słynna marka przestała się podobać
Biznes
Najbogatszy Europejczyk znowu na zakupach. Na celowniku słynna marka luksusowa
Biznes
Najbogatszy Europejczyk rusza do Hollywood. Chce zarobić na rosnącej niszy
Biznes
Marka dla „młodych i pięknych” odradza się. Koniec z toksycznym wizerunkiem