Z badań, które na zlecenie producenta niskoprocentowego piwa Lucky Saint przeprowadziła firma analityczna KAM wynika, że niemal co trzecia wizyta w brytyjskich pubach (29 proc.) nie wiąże się ze spożyciem alkoholu. Badanie przeprowadzono wśród 500 dorosłych osób, mieszkających na terenie całej Wielkiej Brytanii. Zauważono, że przeciętny, pijący alkohol Brytyjczyk, coraz częściej zachowuje równowagę między spożywaniem napojów alkoholowych i bezalkoholowych oraz, że wzrasta chęć do ograniczania trunków procentowych.

Anglicy rezygnują z picia piwa

Ponad połowa (55 proc.) badanych stwierdziła, że stara się ograniczać alkohol w porównaniu do 32 proc. w roku poprzednim. U osób z pokolenia Z, mających obecnie od 18 do 24 lat, chęć „umiarkowanego spożycia alkoholu” jest jeszcze wyższa. Dane mówią, że ogranicza go 65 proc. ankietowanych w tej grupie.  

Oznacza to, że 55 proc. osób pijących w Wielkiej Brytanii spożywa mniej niż 10 jednostek alkoholu tygodniowo. W 2019 roku badania NHS wykazały, że 60 proc. dorosłych wypijało do 14 jednostek tygodniowo - zauważają eksperci. 

Według badań, wzrosła również świadomość tego, że na rynku znaleźć można coraz więcej alternatyw dla alkoholu. 95 proc. respondentów przyznaje, że zna jego zamienniki – zarówno te niskoprocentowe, jak i te, które alkoholu nie zawierają wcale.

Czytaj więcej

„1000 lat historii”. Niemcy chcą, by precle trafiły na listę dziedzictwa UNESCO

- Bez wątpienia nawyki związane z konsumpcją alkoholu w Wielkiej Brytanii się zmieniają. Musimy ponownie przemyśleć to, co rozumiemy jako „niepijący” w naszym kraju. Producenci napojów bezalkoholowych, którzy chcą szybko wejść na ten rynek w Wielkiej Brytanii, zobaczą w nadchodzących latach ogromne korzyści - powiedziała Katy Moses, dyrektor zarządzająca firmy badawczej KAM.

- Pomimo krótkotrwałych zmian podczas pandemii, przeważająca część Brytyjczyków zamierza ograniczyć konsumpcję alkoholu w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Wzrost popularności kategorii bezalkoholowej nie jest napędzany głównie przez abstynentów, a przez ogromną liczbę Brytyjczyków. Także tych, którzy chcą po prostu ograniczyć spożycie alkoholu i szukają dla niego dobrej alternatywy - dodała. 

The Churchill Arms to jeden z najbardziej znanych pubów w Londynie. Historia lokalu sięga początków

The Churchill Arms to jeden z najbardziej znanych pubów w Londynie. Historia lokalu sięga początków XIX wieku. Obiekt, mocno nawiązujący do postaci Winstona Churchilla, słynie z ukwieconej fasady.

Alex Motoc

Trend, wiążący się z ograniczaniem alkoholu sprawia, że na barowych półkach znaleźć można coraz częściej napoje bezalkoholowe i niskoprocentowe. I choć największy ich wybór wciąż jest w supermarketach, a nie pubach, Luke Boase, założyciel Lucky Saint, jest zdania, że „branża gastronomiczna powinna wykorzystać tę szansę”. 

- Jesteśmy na początku zmiany kulturowej, jeżeli chodzi o nastawienie do picia w Wielkiej Brytanii. Widzimy coraz większą liczbę osób pijących, które wolą mieć wybór - powiedział. - W krajach takich jak Hiszpania, Francja czy Niemcy, konsumenci mają co najmniej pięciokrotnie większy wybór opcji niskoprocentowych i bezalkoholowych. Konsumenci chcą smaku i jakości, ale dotychczas nie było produktów, który spełniałyby ich wymagania - dodał. - Ten raport pokazuje, jak dużą mamy szansę. W sektorze, który dzieli ludzi na pijących i niepijących, nie ma zbyt dużego zrozumienia tego, jak zaspokoić większość bywalców pubów - podkreślił. 

Badania przeprowadzone zostały w związku z największym spadkiem poziomu spożycia alkoholu w Wielkiej Brytanii w ostatnich latach. Wielu Brytyjczyków ogranicza go ze względu na problemy zdrowotne. Z danych wynika, że 2020 rok był rekordowy dla Brytyjczyków, jeśli chodzi o umieralność w wyniku nadużywania alkoholu. Odnotowano wówczas z tego powodu 8974 zgony (14 na 100 tys.).