Karbon robi w ostatnich latach zawrotną karierę w świecie zegarków. To już nie tylko domena marek tak nieszablonowych jak Richard Mille – coraz więcej producentów sięga po kompozyty oparte na włóknie węglowym i wykorzystuje je do produkcji kopert. Efekty są godne uwagi.
Longines Ultra-Chron Carbon
Po włókno węglowe sięgnął też Longines w przypadku swojej pierwszej tegorocznej premiery: modelu Ultra-Chron w wersji Carbon. To odwołanie do zegarka, który pojawił się w ofercie tej szwajcarskiej marki ponad dwa lata temu – w 2022 roku zaprezentowano modelu Longines Ultra-Chron. Firma z Saint-Imier odkurzyła w ten sposób pamięć o słynnym modelu nurkowym Longines z 1968 roku.
Co wyróżnia model Ultra-Chron? Poza niestandardową kopertą w kształcie poduszeczki wyróżnikiem jest także mechanizm pracujący z częstotliwością 5 Hz, wyższą niż w przypadku wielu zegarków konkurencji, co przekłada się na bardzo precyzyjny pomiar czasu.
Tegoroczna premiera to rozwinięcie projektu, który wzbudził duże zainteresowanie miłośników zegarków. Otrzymujemy model Ultra-Chron w wersji nieco „mrocznej”. To zasługa kompozytu na bazie włókna węglowego, z którego wykonano kopertę zegarka o średnicy 43 milimetrów. Nowatorska technologia zgrzewania żywicy zmieszanej z warstwami włókna węglowego zapewnia niezwykłą lekkość konstrukcji – zegarek waży ok 80 gramów.
Tarcza i bezel to minimalizm, który wypada świetnie w zestawieniu z tworzywem, z którego wykonano kopertę – ciemnoszary cyferblat komponuje się kolorystycznie z aluminiową wkładką bezela, a całość prezentuje się niezwykle elegancko.
Wewnątrz koperty, tak jak w modelu z 2022 roku, pracuje mechanizm automatyczny L.836.6 z krzemową sprężyną balansową, zapewniający rezerwę chodu na poziomie 52 godzin. Dokładność pracy mechanizmu potwierdza specjalny certyfikat wydany przez Timelab – szwajcarską instytucję zajmującą się testowaniem, badaniami i certyfikacją mechanizmów zegarkowych.