Ferid Murad i Arieh Warshel to dwaj laureaci Nagrody Nobla. Pierwszy – z medycyny i fizjologii, drugi – z chemii. Obydwu zatrudniła niedawno chińska firma TingHua – producent popularnego w Azji trunku o nazwie baijiu.

Nobliści pracują dla chińskiego producenta alkoholu

Baijiu to narodowy trunek Chińczyków, którego tradycja liczy ponad dwa tysiące lat. Mieszkańcy Państwa Środka są do baijiu bardzo przywiązani i uważają ten destylat za ważną część swojej kultury. W zależności od regionu, baijiu wytwarza się na bazie ryżu, pszenicy, kukurydzy lub innych, bogatych w skrobię zbóż. To mocny trunek – zawartość alkoholu może w nim niekiedy przekraczać 50 procent.

Jednym z producentów baijiu jest firma TingHua, szczycąca się nowoczesną i skomplikowaną produkcją tego tradycyjnego destylatu. Teraz na czele działu badań dotyczących udoskonalania receptury baijiu marki TingHua stanęło dwóch wybitnych naukowców – profesor Ferid Murad i doktor Arieh Warshel.

Ferid Murad urodził się w 1936 roku w USA w rodzinie albańskich emigrantów. Jego specjalizacją jest farmakologia. Nagrodę Nobla otrzymał w 1998 roku wraz z Robertem F. Furchgottem i Louisem J. Ignarro „za odkrycie roli tlenku azotu jako cząsteczki sygnalizacyjnej w układzie sercowo-naczyniowym”.

Czytaj więcej

Kostki lodu w kieliszku wina: kiedy można, a kiedy nie wypada?

Z kolei urodzony 20 listopada 1940 roku w Palestynie Arieh Warshel specjalizuje się w biochemii i biofizyce. W 2013 roku razem ze swoimi współpracownikami, Martinem Karplusem i Michaelem Levittem, otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii „za rozwój wieloskalowych modeli dla złożonych układów chemicznych”.

Zatrudnienie Murada i Warshel to prawdziwy ewenement. To prawdopodobnie pierwsi w historii nobliści, którzy dostali posady w branży alkoholowej – a z pewnością pierwsi laureaci nagrody Nobla zatrudnieni przez chińską gorzelnię.

Co utytułowani nobliści będą robić w chińskiej firmie produkującej alkohol? Zdaniem Murada ich praca będzie polegać na „opracowaniu naukowych metod” pozwalających pracownikom firmy szerzej wykorzystywać substancje takie jak tlenek azotu w produkcji trunków. 

Z kolei Warshel uważa, że efekty pracy ich zespołu naukowego przełożą się na dalsze podnoszenie jakości produktów powstających w fabrykach należących do TingHua. 

Azjatyckie trunki coraz popularniejsze

Azjaci od lat mocno inwestują w branżę alkoholi – zarówno tych lżejszych, jak i mocnych. Z niemałymi zresztą sukcesami. Jednym z przykładów jest koreańskie soju, które w lipcu 2021 roku ogłoszono najpopularniejszym trunkiem na świecie.

Drogę do sukcesu dla azjatyckich trunków przetarła japońska whisky, która na międzynarodowym rynku alkoholi odniosła spory sukces. W każdym większym mieście w Polsce można też już bez problemu znaleźć piwo popularnych japońskich marek. Zwłaszcza w restauracjach japońskich i ramen shopach, które w ostatnich latach wyrastały jak grzyby po deszczu.

Popularność zyskuje również japońskie sake. Te z segmentu premium i superpremium już od dobrych kilku lat znajdują się na półkach dobrych polskich sklepów alkoholowych. Rośnie też liczba restauracji (nie tylko tych specjalizujących się w kuchni japońskiej), które serwują wysokiej jakości sake.

Oprócz Korei i Japonii, również Chiny mają spory potencjał do produkcji wysokiej jakości alkoholi, nawet tak nieoczywistych jak wino. Przykładem jest chociażby marka Ao Yun, której właścicielem jest francuski gigant LVMH. Kilka miesięcy temu branżowy magazyn „The Wine Advocate” przyznał czerwonemu winu tej marki bardzo wysoką notę 95 punktów.

Choć w Polsce baijiu jest póki co dość trudno dostępne (Chińczycy wypijają ponad 90 procent całej produkcji), to skala jego popularności jest gigantyczna. Do tego stopnia, że w marki produkujące ten napój zainwestowały takie międzynarodowe koncerny jak wspomniane LVMH czy Diageo.

Jak widać, konkurencja na rynku azjatyckich alkoholi – i alkoholi w ogóle – nabrała tempa. Producenci z tej branży wciąż szukają innowacyjnych metod produkcji, które wyróżniłyby ich produkt na tle innych. Zatrudnienie wybitnych naukowców z Nagrodami Nobla na koncie to znak, że stawka jest bardzo wysoka.