Fabbriche de Careggine, średniowieczna miasto (a właściwie wioska) we Włoszech, które od 1946 roku znajduje się pod wodą, w 2021 roku ma zostać odsłonięta w wyniku prac konserwacyjnych na okolicznej tamie. Do tej pory podobną operację przeprowadzano zaledwie cztery razy. Zarządzająca tamą firma energetyczna ENEL chce w ten sposób przyczynić się do pobudzenia turystyki w tej części Toskanii.

Czytaj też: Inny świat. Tak wyglądają luksusowe hotele w Korei Północnej

Zatopione miasto we Włoszech wynurzy się z wody

Miasteczko Fabbriche de Careggine zbudowano w XIII wieku, a jego zatopienie wiąże się z budową tamy na rzece Edron i w konsekwencji – utworzeniem jeziora Vagli.

Sztuczny zbiornik sprawił, że domy, kościoły i cmentarze przykryła woda, a mieszkańcy osady przenieśli się do nowo utworzonego miasteczka, Vagli di Sotto. Informację o kolejnym odsłonięciu zatopionej wioski ogłosiła Lorenza Giorgi, córka byłego burmistrza miejscowości.

Atlantyda w Toskanii czeka na turystów

Dotychczas każde odsłonięcie świetnie zachowanej „toskańskiej Atlantydy” przyciągało nad oddalone o 130 km od Florencji jezioro tłumy turystów. Nic dziwnego, że i tym razem władze liczą na ich zainteresowanie.

Atrakcja jest tym większa, że ostatnie prace konserwacyjne na tamie, które spowodowały odsłonięcie Fabbriche de Careggine, miały miejsce w 1994 roku i przyciągnęły wówczas ponad milion turystów. Po zakończeniu napraw włoskiej tamy miasto ponownie zostanie zalane i znowu znajdzie się pod wodą.