Reklama

Ai Weiwei wraca do Chin. „To jak połączenie telefoniczne po 10 latach”

Chiński artysta i aktywista Ai Weiwei przyjechał do Chin, choć przez 10 lat omijał tej kraj szerokim łukiem. Wizyta nie została nagłośniona i przeszła bez echa.

Publikacja: 27.01.2026 10:19

Ai Weiwei przez 10 lat przebywał w Europie na wymuszonej emigracji.

Ai Weiwei przez 10 lat przebywał w Europie na wymuszonej emigracji.

Foto: FRANZ NEUMAYR / APA-PICTUREDESK / APA-PICTUREDESK VIA AFP

Ai Weiwei to jedna z czołowych postaci współczesnej sztuki. Uznawany też jest za chińskiego dysydenta – władze ChRL więziły go, a następnie zmusiły do emigracji. Pierwszy raz od dekady Ai Weiwei odwiedził Chiny, gdzie mieszka jego matka. Swojej podróży nie nadał rozgłosu. Jak doszło do tego, że władze w Pekinie zgodziły się na wizytę osoby, którą dekadę temu postrzegały jako zagrożenie dla systemu?

Ai Weiwei wrócił do Chin po 10 latach emigracji

 Ai Weiwei, chiński artysta i aktywista, w swojej twórczości, ale też w działaniach społecznych, przyjmował stanowisko konfrontacyjne wobec władz i systemu politycznego oraz społecznego w Chinach. Z czasem stał się aktywistą – w 2008 roku, po tragicznym trzęsieniu ziemi w chińskiej prowincji Syczuan, Ai zaangażował się w kampanię ujawniania i piętnowania osób odpowiedzialnych za zaniedbania budowlane, które były przyczyną śmierci wielu osób.

Jego działania wywołały poruszenie w chińskim społeczeństwie, na tyle duże, że spotkało się to z reakcją władz. W Pekinie Ai Weiwei, do niedawna ceniony (był współprojektantem stadionu olimpijskiego w Pekinie na igrzyska w 2008 roku), zaczął być postrzegany jako osoba kłopotliwa. W 2010 roku władze osadziły go w areszcie domowym. Rok później na trzy miesiące trafił do aresztu w związku z zarzutami dotyczącymi oszustw finansowych. W 2015 roku zwrócono mu paszport, Ai Weiwei wyjechał wówczas do Berlina i na kolejną dekadę zamieszkał w Europie – z Niemiec przeniósł się do Wielkiej Brytanii, a potem do Portugalii.

Czytaj więcej

Czołowe europejskie muzeum ma dość tłumów turystów. Pojawią się ograniczenia

68-letni obecnie Ai nie miał oficjalnego zakazu wjazdu do Chin, ale przez te 10 lat nie odwiedził kraju ani razu. Aż do teraz – w drugiej połowie grudnia Ai bez rozgłosu przyjechał do ChRL.

Reklama
Reklama

Jak informuje CNN, z którym rozmawiał Ai Weiwei, podróż trwała trzy tygodnie. Artysta zabrał ze sobą swojego 16-letniego syna, Ai Lao.

W postach na Instagramie widzimy jedynie zdjęcia i krótkie filmiki relacjonujące wizytę Ai Weiweia w różnych miejscach w Pekinie. Artysta spotkał się w tym czasie z przyjaciółmi i rodziną, między innymi ze swoją 93-letnią matką. Posty nie mają żadnych opisów.

Ai Weiwei ponownie w Chinach. Gest dobrej woli władz?

Zapytany, dlaczego postanowił w końcu odwiedzić Chiny, Ai stwierdził w rozmowie z CNN: „To było jak połączenie telefoniczne, które było niedostępne przez 10 lat i nagle się odnowiło”. Do wyjazdu do Chin artystę skłonił też wiek jego syna.

Jak stwierdził Ai, Lao niebawem osiągnie pełnoletność. Z tego powodu odpowiedzialność artysty za syna nie jest już taka jak dawniej. Daje mu to większą swobodę działania na własną rękę.

Reklama
Reklama

Istnieje jeszcze jedna przesłanka przemawiająca za tym, że wizyta Ai Weiweia będzie bezpieczna dla niego i jego bliskich. Jak zauważa redakcja CNN, Ai Weiwei w swojej ojczyźnie nie jest tak znany jak poza nią.

Władze Chin dawno usunęły z mediów i serwisów społecznościowych materiały na jego temat, a także informacje o dziełach jego autorstwa. Z tego powodu przyjazd do Chin nawet takiego krytyka działań rządu w Pekinie jak Ai Weiwei być może nie stanowi już dużego problemu dla władz.

Urodzony 28 sierpnia 1957 roku w Pekinie Ai Weiwei jest synem Ai Qinga – chińskiego poety, który był obiektem ataku ze strony władz komunistycznych, a w trakcie rewolucji kulturalnej na kilka lat trafił do obozu pracy. Razem z ojcem w obozie znalazł się także Ai Weiwei. Po latach przyznawał, że to doświadczenie odcisnęło ogromne piętno na jego rodzinie, a także na nim.

Jako artysta Ai jest niezwykle wszechstronny, ale najbardziej znane pozostają jego ogromne instalacje, choćby Sunflower Seeds w londyńskiej Tate Modern (2017), gdy dawną halę turbin wypełnił 100 milionami ceramicznych ziaren słonecznika. Ai Weiwei był też współtwórcą, razem ze szwajcarską pracownią Herzog & de Meuron, stadionu olimpijskiego w Pekinie wybudowanego w związku z organizacją przez ChRL letnich igrzysk olimpijskich w 2008 roku. Stadion w stolicy był sztandarową realizacją i stał się symbolem całęgo wydarzenia.

Sztuka
Miliarder wesprze czołowe europejskie muzeum. Nowa atrakcja dostępna za darmo
Sztuka
Marina Abramović w Davos. Artystka proponuje detoks milionerom i politykom
Sztuka
Czołowe europejskie muzeum ma dość tłumów turystów. Pojawią się ograniczenia
Sztuka
Najbardziej oczekiwane budynki 2026 roku. Jeden z nich powstawał przez 144 lata
Sztuka
Wyścig zbrojeń w świecie sztuki. Potęgi Bliskiego Wschodu toczą wojnę o prestiż
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama