Sąd nad Pablem Picasso. 50 lat po śmierci dosięgła go „cancel culture”

Kim był Pablo Picasso – geniuszem świata sztuki czy mizoginem fatalnie traktującym kobiety? W 2023 roku przypada 50. rocznica śmierci artysty. Obok wystaw ku czci Picassa, toczy się dyskusja: doceniać go za sztukę czy jednak potępić?

Publikacja: 14.04.2023 11:51

Sąd nad Pablem Picasso. 50 lat po śmierci dosięgła go „cancel culture”

Foto: ALVARO CABRERA/PAP/EPA

8 kwietnia minęło 50 lat od śmierci Pabla Picasso, jednego z prekursorów kubizmu w malarstwie. Hiszpański malarz powszechnie uznawany jest za jednego z najwybitniejszych i najważniejszych artystów w historii.

Był bezkompromisowym artystą, który wyprzedzał swoją epokę, a jednocześnie był typowym „produktem” czasów, w których przyszło mu żyć. Nad pamięcią o Pablu Picasso zastanawiają się kuratorzy i znawcy życia artysty.

Prawda o Pablu Picasso. Geniusz czy tyran i mizogin?

Pablo Picasso urodził się 25 października 1881 roku w Maladze, zmarł 8 kwietnia 1973 roku we francuskim Mougins, równo 50 lat temu. Z tej okazji zarówno w Hiszpanii, jak i na całym świecie organizowane są wystawy i wydarzenia upamiętniające genialnego artystę. Okrągła rocznica śmierci Picassa stała się też okazją do zadawania trudnych pytań o to, jak powinniśmy zapamiętać tę postać.

Gdy Picasso umierał, świat zgodnie – i bezkrytycznie – przyznawał mu tytuł najważniejszego artysty XX wieku. Dzisiaj, w 50. rocznicę śmierci, w mediach coraz częściej przewija się pytanie: czy Pabla Picasso można oceniać jedynie przez pryzmat tego, jakim był malarzem, pomijając to, jakim był człowiekiem?

Czytaj więcej

Corecore czyli gniew. Nowy antytrend robi furorę wśród młodych mężczyzn

Pablo Picasso kochał kobiety. W ciągu całego życia zdobył ich setki, z dwiema nawet wziął ślub. Szczególną uwagę zwracał na młode lub bardzo młode kobiety, które dzięki jego urokowi osobistemu szybko stawały się jego muzami – a także kochankami.

Picasso powiedział o kobietach wiele pięknych słów. Mniej popularne w gronie miłośników jego sztuki cytaty wskazują jednak na przedmiotowe traktowanie kobiet jako obiektów seksualnych i/lub gospodyń domowych. Przypisywane są mu między innymi słowa, które dzisiaj muszą szokować: „Są tylko dwa typy kobiet: boginie i wycieraczki”. Od dawna nie jest też tajemnicą, że wierność w związku nigdy nie była mocną stroną artysty, a także że w relacjach z kobietami Picasso był uosobieniem toksycznej męskości.

Pablo Picasso na Konkresie Intelektualistów we Wrocławiu w 1948 roku. Udział w nim wzięli także inni

Pablo Picasso na Konkresie Intelektualistów we Wrocławiu w 1948 roku. Udział w nim wzięli także inni znani artyści, m.in. Fernand Leger, Bertold Brecht czy Graham Greene.

PAP, domena publiczna, Wikimedia Commons

Głosy krytyczne na temat poglądów, wytykające hiszpańskiemu artyście jego stosunek do kobiet, pojawiają się coraz częściej, zwłaszcza wśród młodego pokolenia miłośników, ale też znawców sztuki. Słychać też argumenty w obronie Picassa. Jego obrońcy przekonują, że w XX wieku przedmiotowe traktowanie kobiet było na porządku dziennym, szczególnie w kulturze macho południa Hiszpanii, skąd pochodził Picasso. Dlatego – przekonują obrońcy – zachowanie malarza niewiele różniło się pod tym względem od tego, jakie poglądy i zachowania prezentowali inni mężczyźni pierwszej połowy ubiegłego wieku. Czy jednak z tego powodu ciemną stronę Pabla Picasso należałoby zignorować i skupić się na jego artystycznym dorobku?

Pablo Picasso i „cancel culture”

Krytyka pod adresem Pabla Picasso trafiła już do mainstreamu, zwłaszcza w dobie popularności ruchu #MeToo. Dwa lata temu grupa studentów zorganizowała w Muzeum Picasso w Barcelonie protest, przechadzając się po jego wnętrzach w koszulkach z napisami sugerującymi między innymi, że słynny artysta znęcał się nad kobietami.

W lutym w Musée de Montmartre zamknięto wspólną wystawę prac Pabla Picasso i Fernande Olivier, jego muzy i zarazem utalentowanej artystki. Celem wystawy było pokazanie kontrastu między sławą Picassa a nieuzasadnionym niczym pomijaniem dorobku Olivier, która przez dekady pozostawała w cieniu Picassa.

Tego lata w nowojorskim Brooklyn Museum ruszy z kolei wystawa „It's Pablo-matic: Picasso According to Hannah Gadsby” („To pablomatyczne: Picasso według Hannah Gadsby”). Kuratorką wystawy jest australijska komiczka i historyczka sztuki, która zasłynęła ze swojego stand-upu „Nanette” na Netfliksie. Kilka lat temu w jednym z występów stwierdziła: „Nienawidzę Picassa”, wytykając mu to, jak traktował kobiety.

Pojawiają się głosy, aby hiszpańskiego artystę objęła „cancel culture”. Niektórzy komentatorzy przypominają jednak, że Picasso urodził się ponad sto lat temu, w dodatku na andaluzyjskiej prowincji, gdzie od dzieciństwa nasiąkał kulturą maczyzmu. Trudno więc oceniać go przez pryzmat współczesnych standardów.

Jeszcze inni, nie usprawiedliwiając Picassa, podkreślają, że jego oryginalna, wielowymiarowa i pełna ekspresji twórczość nieustannie zasługuje na uwagę i powinno się ją rozpatrywać z wielu perspektyw – również tej feministycznej. Zwłaszcza jeżeli – jak powiedział sam artysta – jego płótna są jak kartki jego pamiętnika.

8 kwietnia minęło 50 lat od śmierci Pabla Picasso, jednego z prekursorów kubizmu w malarstwie. Hiszpański malarz powszechnie uznawany jest za jednego z najwybitniejszych i najważniejszych artystów w historii.

Był bezkompromisowym artystą, który wyprzedzał swoją epokę, a jednocześnie był typowym „produktem” czasów, w których przyszło mu żyć. Nad pamięcią o Pablu Picasso zastanawiają się kuratorzy i znawcy życia artysty.

Pozostało 92% artykułu
Sztuka
Porażka wystawy tylko dla kobiet. Jest decyzja sądu. „To dyskryminacja mężczyzn”
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Sztuka
Finał „kradzieży stulecia”. Złodziej sedesu ze złota przyznał się do winy
Sztuka
Sztuczna inteligencja odtworzyła arcydzieło spalone 300 lat temu. Bazą był szkic
Sztuka
Polska ma pierwszego van Gogha. Jest oficjalne potwierdzenie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sztuka
Banksy pokazał swoje nowe dzieło. W Londynie powstała hybryda