Słynne, przypominające balonowe figurki rzeźby ze stali nierdzewnej mają znaleźć się na Księżycu jeszcze w tym roku – w 50. rocznicę ostatniego lotu amerykańskiej załogi na Księżyc. Koons rywalizuje na tym polu z innym twórcą biorącym udział w podobnym, konkurencyjnym projekcie.

Rzeźby Jeffa Koonsa wylądują na Księżycu

Jeszcze żadne autoryzowane dzieło sztuki nie wylądowało jak dotąd na powierzchni naturalnego ziemskiego satelity. Istnieją spore szanse, że rzeźby Jeffa Koonsa będą pierwsze. 67-letni artysta nawiązał współpracę z amerykańskim przedsiębiorstwem kosmicznym Intuitive Machines.

Firma konstruuje lądownik o nazwie Nova-C, który w przestrzeń kosmiczną ma zabrać rakieta Falcon 9 firmy SpaceX. Na pokładzie lądownika ma znaleźć się aparatura badawcza NASA, a także ładunek komercyjny. W skład tego ostatniego wejdą rzeźby Jeffa Koonsa.

Nie wiadomo jak na razie, jak będą wyglądać rzeźby, wiadomo jednak, że będą niewielkie – na tyle małe, aby bez szwanku dotrzeć na Księżyc. Rzeźby Koonsa będą znajdować się w przeźroczystych pudełkach, chroniących je przed działaniem ekstremalnych temperatur. Całość zostanie zainstalowana na zewnątrz pojazdu, a Ziemianie będą mogli obserwować rzeźby dzięki skierowanej na nie kamerze.

Czytaj więcej

„Starcie miliarderów”: takiego muzeum Paryż jeszcze nie miał

Całe przedsięwzięcie odbywa się pod egidą NASA. Amerykańska agencja kosmiczna współpracuje z szeregiem prywatnych przedsiębiorstw przy stworzeniu floty pojazdów kosmicznych. Mają one umożliwić sprawny przewóz na Księżyc zarówno różnego rodzaju towarów, jak i ludzi.

Lądownik Nova-C osiądzie na powierzchni Księżyca w dolinie o nazwie Vallis Schroteri na obszarze Oceanus Procellarum – księżycowego morza o bazaltowym dnie. Plan zakłada, że rzeźby pozostaną przytwierdzone do lądownika na stałe. Misja przedsiębiorstwa Intuitive Machines planowana jest na połowę lub końcówkę 2022 roku.

Artystyczny wyścig na Księżyc

Jeff Koons zasłynął w świecie sztuki dzięki swoim „nadmuchanym” rzeźbom ze stali nierdzewnej. Choć w opinii wielu krytyków dzieła Koonsa nie niosą ze sobą większej wartości artystycznej, jego rzeźby osiągają na aukcjach wielomilionowe ceny.

Rzeźby artysty, które mają trafić na Księżyc, stanowią część projektu Koonsa o nazwie „Moon Phases” (ang. „Fazy Ksieżyca”). Inspiracją do jego stworzenia jest technologiczny postęp ludzkości, a także odwieczna fascynacja ludzi Księżycem. Każde z tych dzieł będzie posiadało swój wirtualny odpowiednik, który trafi do sprzedaży w formie NFT.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Jeff Koons nie jest jedynym artystą, który pragnie, aby jego dzieła znalazły się na Księżycu. Podobne ambicje ma inny twórca – mieszkający i tworzący w Dubaju Sacha Jafri.

Jafri współpracuje z przedsiębiorstwami Astrobotic i Spacebit, które, podobnie jak Intuitive Machines, pracują nad budową komercyjnego lądownika, mającego polecieć na Księżyc. Również i to przedsięwzięcie odbywa się we współpracy z NASA.

Na Księżyc ma polecieć dzieło Jafriego pod tytułem „We Rise Together – with the Light of the Moon” („Rośniemy razem – wraz z blaskiem Księżyca”). Jest to pozłacana tabliczka z lotniczego aluminium z monochromatyczną wersją obrazu artysty, którego głównym motywem są kolorowe serca. W odróżnieniu od rzeźb Koonsa, tabliczka Jafriego ma zostać umieszczona bezpośrednio na powierzchni Księżyca.