Szukaj

Skarby z grządki

Lavender flowers at sunset in Provence, France. Macro image, shallow depth of field

Ogrodnicza pasja? Zarobek? To da się doskonale połączyć. I już teraz warto pomyśleć o nowym sezonie. Lawenda, chińskie grzyby, a nawet zwykła wierzba mogą przynieść konkretne pieniądze.

Jasne, zima, zimno, paskudnie. No ale kiedyś się to skończy i nastąpi cudowna wiosna, a wraz z nią możliwość uprawy tzw. roślin specjalistycznych. Nie mówimy tutaj o gigantycznych nakładach, ogromnych połaciach ziemi i wielkich inwestycjach. Nie znaczy to jednak, że nie da się na tym zarobić, łącząc przyjemne z pożytecznym.

Fioletowe szaleństwo

Listę dziesięciu najbardziej dochodowych roślin specjalistycznych, które możemy uprawiać we własnych ogrodach, otwiera lawenda. W naszym kraju najbardziej polecana jest uprawa tej wąskolistnej, nazywanej także angielską. Podobnie jak lawenda holenderska doskonale radzi sobie w naszym klimacie i potrafi wyrastać na wysokość 70 cm. 

Oprócz bezdyskusyjnych walorów ozdobnych lawenda jest rośliną leczniczą i miododajną. Stosuje się ją w preparatach odstraszających mole odzieżowe oraz olejkach eterycznych. Niestety, w polskich warunkach klimatycznych odmiana wąskolistna jest stosunkowo rzadko spotykana i pokrywa się z obszarem hodowli rzepaku ozimego. A szkoda, ponieważ produkt destylacji tej rośliny – olejek lawendowy, zawierający głównie octan linalolu i linalol – jest składnikiem zapachowym dodawanym w produkcji najlepszych gatunków mydła, wód toaletowych, perfum i leków, służy także jako przyprawa. 

Uprawa tej rośliny nie powinna stanowić problemu nawet dla początkujących ogrodników i działkowiczów. Obsadzenie lawendą standardowej działki rekreacyjnej wielkości 2 tys. mkw. wymaga zainwestowania w ok. 700 g nasion lawendy. Nie jest to mały wydatek (ok. 7 tys. zł). Warto jednak kupić nasiona najlepszej jakości lawendy angielskiej. Jest ona bowiem ceniona przez przemysł farmaceutyczny i perfumeryjny. Liście tej odmiany są zimotrwałe, silnie pachnące i najodporniejsze na mróz (do -20 st. C). 

Hodowla lawendy nie wymaga najlepszych gleb uprawnych. Roślina ta rośnie na glebach wilgotnych i mało przepuszczalnych. Po dwóch latach jest gotowa do zbiorów. W przypadku lawendy nic się nie marnuje (oprócz zastosowań w przemyśle farmaceutycznym i perfumeryjnym lawenda służy także do produkcji torebek czy poduszek). Łatwo się suszy, jest dodawana do wieńców, kompozycji kwiatowych oraz ozdób domowych. 

Połączenie niewielkiej pasieki z własnym polem lawendowym daje także dodatkową produkcję poszukiwanego na rynku miodu lawendowego. Uprawa lawendy w Polsce jest dziedziną niszową. Warto jednak pamiętać, że na rynku amerykańskim przynosi naprawdę duży dochód. Z 1 tys. mkw. ziemi zbiera się około 3 tys. bukietów o łącznej wartości rynkowej 18 tys. dolarów.

Piękne, zdrowe i smaczne

Równie obiecująca jest hodowla grzybów egzotycznych. Wśród nich w Polsce najbardziej znane są grzyby twardnika japońskiego (shitake) oraz boczniaka ostrygowatego. Oba gatunki oprócz wysokich walorów smakowych mają zalety lecznicze. Wzmacniają system immunologiczny, wspomagają walkę z miażdżycą, chorobami serca, nadciśnieniem i cukrzycą typu B. Na świecie popularne są także uprawy ogrodowe innych grzybów, które wspomagają walkę organizmu z nowotworami. To głównie grzyby z gatunków: maitake, agaricus, reishi, coriolus i coprinus. 

Wśród nich prawdziwym skarbem są grzyby shitake, które zawierają duże ilości polisacharydów silnie wzmacniających system immunologiczny. Czy hodowla tych grzybów jest trudna? Bynajmniej, boczniaki uprawia się na słomie, shitake wyrastają na każdym podłożu zbudowanym z martwego drewna drzew liściastych, które ma przynajmniej trzymiesięczny okres rozkładu. Tylko z jednej grzybni w wyniku odpowiedniego rozmnażania otrzymujemy po kilku latach aż 5 kg tych grzybów. Średnia cena rynkowa 50 g grzybów shitake wynosi 12 zł, a z 1 mkw. uprawy boczniaków ostrygowatych możemy uzyskać nawet ok. 35 kg tego produktu. Średnia cena 1 kg tego grzyba na rynku polskim wynosi ok. 12 zł.

Pieniądze rosną na drzewach

Kto jednak nie ma cierpliwości ani czasu na kultywację lawendy lub grzybów egzotycznych, może na swojej działce wykorzystać do zarobku to, co już na niej rośnie. Wbrew pozorom rynek prostych ozdób zrobionych z gałęzi różnych gatunków drzew rozwija się coraz prężniej. 

Tego typu ornamentyka cieszy się największą popularnością w okresach świątecznych. Ze Stanów Zjednoczonych przyszła także do nas moda na tworzenie ozdobnych bukietów, galanterii drewnianej czy dekoracji w stylu rustykalnym. Jeżeli nie mamy pomysłu, jak wykorzystać drugą połowę działki, która zawsze stoi odłogiem, spróbujmy uprawiać sadzonki drzew krajobrazowych i krzewów ozdobnych. Niezagospodarowany ogród to wspaniałe miejsce do założenia niewielkiej, ale całkiem dochodowej szkółki leśnej. Średni zysk z jednego hektara uprawy gruntowej sadzonek oraz w pojemnikach 2-, 3-, 5- i 7-litrowych sięga 6 tys. zł rocznie.

Bardziej cierpliwi i doświadczeni ogrodnicy mogą spróbować sił w specjalistycznej hodowli minidrzewek typu bonsai. Sztuka uprawy wiekowych drzewek i krzaków w płaskich pojemnikach sięga VIII w. n.e. Istnieje 13 japońskich stylów hodowli „krajobrazów na tacy”. Zadaniem ogrodnika jest precyzyjne odtworzenie krajobrazu ogrodów otaczających japońskie świątynie i pałace.

Osoby pragnące rozpocząć swoją przygodę z uprawą drzewek bonsai mogą skorzystać z licznych kursów organizowanych przez ośrodki edukacji ogrodniczej. Dochód z uprawy oraz sprzedaży drzewek bonsai jest trudny do oszacowania. W wycenie rośliny ważne są wiek, gatunek i uroda. Rośliny te sprzedają się od 100 do 10 tys. zł. Najdroższe sprzedane dotychczas drzewko bonsai to 300-letnia sosna wystawiona na aukcji w Nowym Jorku. Jej cena końcowa osiągnęła niebagatelną kwotę 875 tys. dolarów. Hodowla drzewek bonsai wymaga ogromnej cierpliwości i czasu. 

O wiele szybszym i prostszym sposobem zarobku działkowego jest uprawa sadzonek tylko jednego gatunku drzewa pochodzącego z Kraju Kwitnącej Wiśni. To japoński klon zwany także klonem palmowym, którego kultury spotykamy już także w Polsce. Szczególnie piękna i popularna wśród klientów jest krwistoczerwona odmiana tego drzewa, która chociaż jest bardzo wrażliwa na warunki środowiskowe, zaadaptowała się do naszego klimatu. Klon japoński jest trudny w hodowli, atakują go pasożyty i łatwo ulega uszkodzeniu przy próbach przesadzenia. Te wady czynią go rośliną rzadko spotykaną w Polsce oraz dosyć drogą na rynku ogrodniczym. Malutka sadzonka tego pięknego drzewa kosztuje ok. 80 zł. Większe sadzonki są odpowiednio droższe. Mało kto zdaje sobie sprawę, że pieniądze rosną na naszych łąkach i nieużytkach. 

Wierzba jest rośliną ozdobną, leczniczą i miododajną, a jej gałęzie służą jako materiał do wyrobów wikliniarskich. W Stanach Zjednoczonych uprawia się wierzby do celów produkcyjnych, co przynosi niebagatelne dochody rzędu 56 tys. dolarów z akra ziemi (0,4 ha). Kilogram gałęzi tego drzewa kosztuje aż 14 dolarów. W Polsce warto także pomyśleć o uprawie wierzby energetycznej lub wiciowej, której biomasa kwalifikuje się jako znakomite źródło energii odnawialnej. 1 ha plantacji tego drzewa daje 18 ton miału rocznie, co odpowiada kaloryczności 12 ton węgla

Czosnek, zioła i żeń-szeń

Jeśli ktoś dużej działki nie ma, może pomyśleć o hodowli czosnku, tym bardziej że od kilku lat do Polski jest przemycany szkodliwy, pełen pestycydów, metali ciężkich i dioksyn czosnek z chińskich hodowli.

Na pierwszy rzut oka główki czosnku chińskiego są białe, duże i mięsiste, co odróżnia je od hodowanego w Hiszpanii czosnku o zabarwieniu nieco czerwonym. Nie dajmy się jednak zwieść pozorom. Czosnek kupowany od Chińczyków po 2 juany (90 gr) za kilogram to produkt bardzo szkodliwy. Dla własnego zdrowia warto powrócić do tradycyjnych upraw tej rośliny w naszych ogrodach i pomyśleć przy okazji o podbudowaniu własnego budżetu. W Stanach Zjednoczonych klienci są gotowi zapłacić 10 dolarów za pół kilograma czosnku z hodowli ekologicznej. 

W Polsce skupy płacą za główkę czosnku nieoczyszczonego ok. 1 zł. Dlaczego jednak na nasz stół trafia zazwyczaj chiński czosnek? Ponieważ wielu nieuczciwych importerów sprowadza czosnek, deklarując cebulę. Niestety, taki przemyt się opłaca. Chiński czosnek od ręki sprzedaje się z trzykrotnym zyskiem. Na szczęście w sukurs przemytnikom idzie małopolskie zagłębie czosnkowe, gdzie z 1 ha zbiera się nawet 80–120 tys. główek czosnku.

Nowością na naszym rynku ogrodniczym jest bambus. Ta najszybciej rosnąca roślina jest odmianą trawy o bardzo sztywnym pędzie. W naszych warunkach klimatycznych można uprawiać jedynie mrozoodporny bambus ogrodowy z liśćmi w górnej części. 

Oprócz ekstremalnie niskich temperatur roślinie tej w zasadzie nic nie grozi. To jedna z najbardziej odpornych na choroby i pasożyty traw świata. Bambusy w ogrodzie tworzą nieco egzotyczny krajobraz. Liczne odmiany tej rośliny mają ciekawe i różnorodne ubarwienie liści. Odporność na przycinanie daje możliwość tworzenia różnych kształtów tych roślin. Nawet na niewielkich powierzchniowo działkach hodowla tej rośliny może przynieść całkiem pokaźny dochód. Ceny małej sadzonki w Polsce wahają się od 10 do 30 zł. W USA sprzedają się one nawet po 45 dolarów. 

Listę najbardziej dochodowych roślin, które można uprawiać we własnym ogrodzie, zamykają zioła i przyprawy spożywcze. Na 1 tys. mkw. znajdzie się dużo miejsca na uprawę zarówno tymianku, oregano, bazylii, jak i kolendry. Co prawda rośliny te wymagają stanowisk w miejscach nasłonecznionych i dobrej gleby (z wyjątkiem oregano, które potrzebuje gleby kamienistej), ale już sama uprawa nie jest skomplikowana. 

Wszystkie te rośliny są miododajne i lecznicze. Zbiór tymianku odbywa się dwa razy w roku. W sprzedaży detalicznej i internetowej za 100 g suszu tej rośliny możemy otrzymać ok. 2,5 zł. Za 30 g oregano otrzymamy 1,5 zł. Podobną cenę uzyskamy za tę samą ilość suszu bazylii i kolendry.

Ale prawdziwą kopalnią złota na naszym rynku może się okazać uprawa żeń-szenia, bardzo rzadko spotykanej w Polsce chińskiej rośliny leczniczej. Zasada jej produkcji jest prosta – im starsza sadzonka żeń-szenia, tym wyższa cena. Za czteroletnią sadzonkę wraz z instrukcją uprawy dostaniemy 48 zł. Korzenie tej rośliny są mrozoodporne, a stanowisko powinno być osłonięte od wiatrów. Jak informuje amerykański magazyn „Profitable Plants Digest”, uprawa żeń-szenia na 2 tys. mkw. przynosi roczny zysk rzędu 100 tys. dolarów. Trudno się dziwić popularności tej rośliny, skoro − jak napisał dwa tysiące lat temu pewien chiński uczony − „żeń-szeń rozjaśnia oczy oraz umysł i sprzyja mądrym wyborom”.

Zamknij
Zamknij